statystyki

Ochrona środowiska w rękach ministra Szyszki

autor: Jakub Pawłowski27.03.2017, 17:00; Aktualizacja: 27.03.2017, 17:30
Samorządowcy boją się, że tak duża władza w rękach ministra prowadzi w istocie do centralizacji wojewódzkich funduszy

Samorządowcy boją się, że tak duża władza w rękach ministra prowadzi w istocie do centralizacji wojewódzkich funduszyźródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Adam Stępień Agencja Gazeta

Rewolucja w wojewódzkich funduszach ochrony środowiska i gospodarki wodnej (WFOŚiGW) staje się faktem. Na ostatnim posiedzeniu Sejmu posłowie przegłosowali poprawki do ustawy – Prawo ochrony środowiska.

To będzie prawdziwe trzęsienie ziemi dla WFOŚiGW. Zmienią się wszystkie ich rady nadzorcze, zasiądzie w nich mniej niż do tej pory osób, bo zarządy zmniejszą się z siedmiu do pięciu członków. Samorządowcy obecnie piastujący te funkcje zostaną odwołani w ciągu 2 tygodniu po wejściu w życie nowych przepisów. A po 30 dniach na ich miejsce powołani zostaną nowi.

Wybierze ich minister środowiska. A po raz pierwszy także wojewodowie i zarząd Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Jeżeli jednak nie dotrzymają oni przewidzianego w ustawie terminu, to członków rad wyznaczy bezpośrednio minister Szyszko. I to on również będzie mógł ich odwoływać.

Ten właśnie scenariusz najbardziej niepokoi samorządowców. Boją się, że tak duża władza w rękach ministra prowadzi w istocie do centralizacji wojewódzkich funduszy. – Odbierając samorządowi województwa realny wpływ na powoływanie zarządów wojewódzkich funduszy, rządzący w istocie ograniczają gminom dysponowanie pieniędzmi na działania proekologiczne – mówi prof. Marek Chmaj z Kancelarii Radcowskiej Chmaj i Wspólnicy.

Te obawy podziela też dr hab. Zbigniew Karaczun z SGGW i ekspert Koalicji Klimatycznej. – Do tej pory wojewódzkie fundusze wspólnie z gminami ustalały, jakie są ich priorytety, i stosownie do tego przeznaczały środki tam, gdzie zapotrzebowanie było największe – mówi ekspert. I dodaje, że w istocie to minister Szyszko będzie teraz decydował o tym, na jakie cele i którym gminom zostaną przyznane środki na ochronę środowiska.


Pozostało 35% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • mam propozycję(2017-03-27 23:02) Zgłoś naruszenie 72

    Zainicjujmy akcję pt. POSADŹ SZYSZKĘ!

    Odpowiedz
  • Zib(2017-03-27 20:01) Zgłoś naruszenie 46

    To mądry minister i dobry profesor dlatego wściekła opozycja wyje ze zlosci

    Odpowiedz
  • Nie mój cyrk, nie moje małpy... (2017-03-27 20:55) Zgłoś naruszenie 43

    ... ale KTOŚ te małpy WYBRAŁ !!! Czy to chodzi o tego ... Ministra Środowiska z ostatniego odcinka kabareciarzy ... UCHO PREZESA ??? Wynika, że twórcy Kabaretu ... NIE NAWYMYŚLAŁI SOBIE. . Strzelanie z fuzji do ptaków i żubra ... to mały PIKUŚ. Niedługo zacznie strzelać już ... z ARMATY .. do KOMARÓW.

    Odpowiedz
  • cela czeka(2017-03-27 22:25) Zgłoś naruszenie 30

    pełomto dno total,psl tez co zrobili 8 lat,drzewko rubsze od sztyla z mietły i kara na moim placu faryzeusze, wstyd przegrali to cicho

    Odpowiedz
  • Bezradny(2017-03-27 18:42) Zgłoś naruszenie 23

    Na władze nie poradze.

    Odpowiedz
  • vvvffs(2017-03-27 22:59) Zgłoś naruszenie 21

    Cała rzesza inspektorów i specjalistów pracujących w Inspekcji Ochrony Środowiska, przyklaśnie ministrowi, jeżeli wreszcie doczekają się konkretnych reform, dających narzędzia prawne i nie tylko, do skutecznej walki z łamaniem przepisów ochrony środowiska oraz badaniem jego stanu. Na razie wygląda na to, że ludzie w ministerstwie niczym nie różnią się od tych z poprzednich rządów. Dużo gadania, obiecanek.. a zero konkretów. Jak ma ten system sprawnie funkcjonować, skoro ludzie w inspekcji zarabiają po 2100 zł. brutto? Obecnie ruszyła fala odejść z pracy. Miliony złotych wydane na szkolenia, poszło na marne. Ludzie z wieloletnim doświadczeniem wolą pracować w przysłowiowym lidlu.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane