Mieszkaniec, który planuje wyciąć drzewo będzie musiał przed jego usunięciem zgłosić ten fakt w gminie. Ta jednak nie tylko zarejestruje to zgłoszenie. Będzie miała również prawo wnieść sprzeciw i zablokować wyrąb. Taką zmianę wprowadziła wczoraj wieczorem sejmowa komisja ochrony środowiska do projektu nowelizacji ustawy o ochronie przyrody, który przygotowali posłowie PiS.

Do złożonego projektu zaproponowali 10 poprawek. Część została wczoraj zaakceptowana przez komisję.

Po zmianach z projektu wynika, że osoba, która planuje wycinkę w zgłoszeniu będzie musiała podać swoje imię i nazwisko oraz wskazać nieruchomość, z której drzewo ma być usunięte. Ponadto musi ono zawierać rysunek lub mapkę, które pomogą określić usytuowanie rośliny. Gmina będzie miała 14 dni na oględziny. W ich trakcie określi m.in. gatunek drzewa oraz jego obwód. Następnie będzie miała 14 dni na wniesienie sprzeciwu. Będzie mogła nie zgodzić się na wyrąb np. biorąc pod uwagę lokalizację drzewa – przykładowo gdy teren w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego przeznaczony jest na zieleń.