Samorządy znów kontra rząd. Tym razem w walce o środowiskowe fundusze

autor: Jakub Pawłowski15.03.2017, 09:01; Aktualizacja: 15.03.2017, 11:28
pieniądze

Prawie wszystkie wojewódzkie fundusze podkreślają jednak, że do tej pory choć środków było mało, to jednak można było je bez problemu przenosić pomiędzy okresami rozliczeniowymiźródło: ShutterStock

Zaognia się konflikt między samorządowcami a władzą centralną o wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej (dalej: WFOŚiGW). Do planów resortu, który dąży do przejęcia nadzoru nad funduszami, w ubiegłym tygodniu krytycznie odniósł się także parlamentarny zespół ds. obrony polskiej samorządności

Walka toczy się o miliardy złotych i władzę nad tym kto, gdzie i jak je wykorzysta. Osią sporu jest projekt nowelizacji ustawy Prawo ochrony środowiska autorstwa posłów – Prawa i Sprawiedliwości. Wprowadza on daleko idące zmiany w zasadach powoływania rad nadzorczych wojewódzkich funduszy.

Projekt zakłada m.in. zmniejszenie liczebności rad nadzorczych wojewódzkich funduszy z siedmiu do pięciu osób, a także zmienia zasady powoływania zarządów – posłowie proponują, by nominował je bezpośrednio minister środowiska. Zdaniem samorządowców i ekspertów z branży środowiska to fatalny pomysł.

– Odebranie samorządowi województwa wpływu na powoływanie członków rad nadzorczych i zarządów funduszy wojewódzkich w sposób wyraźny ograniczy dysponowanie środkami przeznaczonymi na ochronę przyrody w województwie – przekonuje prof. Marek Chmaj z Kancelarii Radcowskiej Chmaj i Wspólnicy. Wtóruje mu dr hab. Zbigniew Karaczun, profesor Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego i ekspert Koalicji Klimatycznej. – Po zmianach cele, priorytety i sposób wydawania pieniędzy na cele środowiskowe de facto będzie wyznaczać minister Szyszko. Nominując rady nadzorcze, decydowałby w istocie o przydziale środków – przekonuje ekspert.

Jeszcze ostrzej pomysł krytykują samorządowcy. Olgierd Geblewicz, marszałek województwa zachodniopomorskiego, twierdzi, że proponowane zmiany w praktyce oznaczałyby wprowadzenie komisarzy politycznych do samorządów. – Taka centralizacja ma tylko jeden cel: upolitycznienie decyzji, uzależnienie ich nie od aspektów ekologicznych, lecz woli polityków PiS – stwierdza marszałek.

Zimna wojna

Tymczasem w tle trwa już konflikt wojewódzkich funduszy z podlegającym bezpośrednio resortowi Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (dalej: NFOŚiGW). Skutki tej wojny już odczuwają gminy. A to dlatego, że narodowy fundusz konsekwentnie odmawia wojewódzkim funduszom przeniesienia na ten rok pieniędzy, które nie zostały wykorzystane w ubiegłym roku m.in. na likwidację azbestu.

– Już od prawie roku staramy się uzyskać zgodę od nowych władz NFOŚiGW na przeniesienie ponad 650 tys. zł na rok 2017. Bez rezultatu – informuje Arnold Donitza, zastępca prezesa zarządu WFOŚIGW w Opolu. Dodaje, że podobne problemy dotyczą też przesunięcia środków wypłacanych m.in. w ramach programu ochrony powietrza Kawka.


Pozostało 77% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane