Choć sejmiki województw mogą podejmować uchwały antysmogowe od ponad roku (taką możliwość dała im nowelizacja ustawy – Prawo ochrony środowiska obowiązująca od 12 listopada 2015 r.), to dotychczas zatwierdzono tylko jedną – dla Krakowa. Za chwilę będzie ich jednak znacznie więcej. Bo po alarmujących informacjach z ostatnich dni dotyczących smogu kolejne województwa przyspieszają prace nad przepisami mającymi poprawić jakość powietrza.

Nowe zakazy

Z informacji DGP wynika, że małopolski urząd marszałkowski zakończył już zbieranie uwag do projektu uchwały antysmogowej, która obejmie całe województwo (poza Krakowem, gdzie – na mocy decyzji ze stycznia 2016 r. – od 1 września 2019 r. będzie można palić tylko gazem lub lekkim olejem opałowym).

Przepisy dla województwa różnią się od tych, do których będą musieli stosować się krakowiacy. Mają obowiązywać już od 1 lipca tego roku i będą zakazywać instalacji kotłów na węgiel lub drewno, które nie spełniają wysokich unijnych wymogów. Ci, którzy zamierzają wyremontować lub wybudować dom po tej dacie, będą mogli zainstalować tylko ekologiczne, nowoczesne piece. Pozostali mieszkańcy, mający stare kotły niespełniające żadnych norm emisyjnych, będą mieli czas na ich wymianę do końca 2022 r.

Sejmik decyduje o uchwalę

Sejmik decyduje o uchwalę

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Projekt zakłada też wprowadzenie zakazu palenia mokrym drewnem, mułem i flotem (pyłem węglowym o ziarnach do 1 mm), który zawiera duże ilości wilgoci, popiołu i innych zanieczyszczeń.

Podobna uchwała ma zostać przyjęta także przez sejmik województwa śląskiego. Pod koniec ubiegłego roku prace zakończył tamtejszy zespół odpowiedzialny za wypracowanie założeń do dokumentu. Przed skierowaniem go pod obrady sejmiku zostaną jeszcze zorganizowane konsultacje społeczne. – Przepisy mogą zostać przyjęte przed kolejnym sezonem grzewczym – zapowiada Witold Trólka ze śląskiego urzędu marszałkowskiego.

Wiadomo już, że ograniczenia lub zakazy mają objąć całe województwo i będą dotyczyły wszystkich pieców na paliwo stałe (nie tylko tych służących do ogrzewania, lecz także do przygotowania posiłków itp.). Regulacje dotyczyć będą całego sektora komunalno-bytowego oraz działalności gospodarczej, gdzie użytkowane są kotły typu domowego o mocy do 1 MW.

– Dobrze by było, gdyby każdy, kto planuje wybudować nowy dom i zamierza ogrzewać go węglem lub drewnem, zakupił kocioł piątej klasy – sugeruje Trólka. I dodaje, że projektowana uchwała zakłada wprowadzenie zakazu używania paliw, których spalanie powoduje bardzo wysoką emisję trujących substancji. Chodzi o węgiel brunatny, muły, flotokoncentrat, a także drewno o wilgotności powyżej 20 proc.

Niektórzy się wahają

Podjęcia uchwały antysmogowej na Mazowszu od kwietnia ubiegłego roku domaga się Warszawa. Urząd marszałkowski w końcu zajął się sprawą. – Projekt przepisów zostanie skierowany pod obrady sejmiku jeszcze w tym roku – zapewnia Marta Milewska, rzeczniczka prasowa urzędu. Nie zdecydowano jeszcze, jaki obszar obejmie uchwała oraz jakie piece i paliwa będą dopuszczone do stosowania.

Szczegóły nie są znane także w Opolskiem, choć dyskusje i konsultacje dotyczące ustawy antysmogowej trwają także tutaj. – Dotyczą zakazów związanych z używaniem niebezpiecznego dla zdrowia opału. Ale tego, których gmin uchwała będzie dotyczyć, nie możemy jeszcze powiedzieć – informuje Violetta Ruszczewska, rzecznik prasowy tamtejszego urzędu marszałkowskiego. Podobną odpowiedź uzyskaliśmy w woj. podkarpackim.

Gdy niektóre regiony podejmują konkretne kroki w kierunku uchwalenia przepisów antysmogowych, inne dopiero „badają rynek”. – Do wszystkich gmin wysłaliśmy ankiety, które mają pomóc określić, czy istnieje faktyczna potrzeba wsparcia ich o narzędzia prawne ograniczające stosowanie poszczególnych paliw lub zakazujące go – mówi Marzena Wodzińska, członek zarządu województwa wielkopolskiego. Gminy mają odesłać ankiety do końca stycznia. Wówczas zostaną podjęte decyzje ws. ewentualnego rozpoczęcia prac nad projektem ekouchwały.

Przed sąd za węgiel

Tam, gdzie przepisy antysmogowe będą obowiązywały, egzekwować je ma straż miejska. – Nieprzestrzeganie uchwały podlegać będzie karze grzywny na podstawie art. 334 ustawy – Prawo ochrony środowiska – wyjaśnia Andrzej Ryś ze Straży Miejskiej w Krakowie.

Sęk w tym, że strażnik będzie mógł skontrolować piec, ale... nie będzie mógł nałożyć mandatu. – W rozporządzeniu ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie wykroczeń, za które straże gminne mogą nakładać grzywny, nie ma mowy o art. 334 prawa ochrony środowiska. Innymi słowy, strażnicy nie są upoważnieni do nakładania mandatów za wykroczenia polegające na eksploatacji wbrew zakazowi np. pieców na węgiel – dodaje Ryś.

Straż miejska może wyłącznie skierować wniosek o ukaranie do sądu. A ten będzie mógł nałożyć na mieszkańca sankcję w wysokości do 5 tys. zł. Najczęściej będzie to jednak miało miejsce dopiero po kilku miesiącach od wykrycia wykroczenia. Dlatego zdaniem strażników lepiej uzupełnić rozporządzenie o jeden krótki przepis – możliwość nakładania przez nich mandatu na podstawie art. 334.