Reklama

Szef resortu rolnictwa i rozwoju wsi pytany we wtorkowej rozmowie na antenie Rolskiego Radia PR24 o to, czy przewidziana jest pomoc dla rolników na terenach objętych stanem wyjątkowym wskazał, że "wszyscy ci rolnicy, którzy poniosą szkody w wyniku stanu wyjątkowego, będą mogli liczyć na wsparcie państwa".

Dodał, że podobnie jest z każdym rolnikiem, który traci swoje stado w wyniku choroby ASF. Przypomniał, że problem ASF nie jest tylko problemem Polski, ale europejskim - m.in. Niemiec czy Czech. "Przygotowaliśmy również strategię dot. tego, w jaki sposób należy zwalczać ASF. Chcemy, żeby rolnicy mogli korzystać również z pomocy w postaci zupełnie lub bardzo nisko oprocentowanych kredytów" - zaznaczył. Dodał, że chodzi o to, by rolnicy mogli po przejściu ASF odnawiać stada podstawowe. "To bardzo ważne, żeby mieli świadomość, że tu będziemy ich wspierać mogli odnawiać stada podstawowe" - powiedział.

Przypomniał, że wektorem przenoszenia ASF są m.in. dziki, co powoduje, że trzeba "dokonać ograniczeń ich liczby".

"Chcemy, żeby te ograniczenia były przeprowadzone jak najszybciej" - powiedział. Zaapelował do myśliwych, "aby możliwie szybko, najlepiej od dziś" podjąć działania, żeby redukować liczbę dzików. "Nie mamy szans skutecznej walki z ASF, jeżeli dzików nie będzie po prostu mniej" - powiedział.

Puda pytany, czy Polski Ład uderzy w rolników, wskazał: "z pewnością nie". "Już niedługo będziemy mogli ogłosić Polski Ład dla rolnictwa, który, z mojej perspektywy i wszystkich, którzy go oczekują jest wielką zmianą dla polskiej wsi" - stwierdził. Dodał, że chodzi o to, żeby rolnicy mogli spokojnie funkcjonować. "Trzeba trochę odbiurokratyzować działalność rolniczą" - zaznaczył. Według niego najlepiej byłoby, żeby urzędnicy zajmowali się dokumentacją, przepisami prawa, a rolnicy - uprawianiem pola, zabezpieczeniem żywnościowym.