statystyki

Link do zdjęcia bez zezwolenia autora narusza prawa autorskie

autor: Jakub Styczyński24.09.2016, 07:30
domena, internet

Wyrok wywołał wielkie poruszenie wśród wydawców oraz prawników.źródło: ShutterStock

PROBLEM: Umieszczenie na stronie internetowej linku odsyłającego do utworów chronionych prawem autorskim i opublikowanych bez zezwolenia autora w innej witrynie internetowej nie stanowi publicznego udostępniania, ale tylko wtedy, gdy osoba umieszczająca link działa bez celu zarobkowego i bez wiedzy o niezgodności publikacji tych utworów z prawem – orzekł Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w wyroku w sprawie GS Media, wydanym 8 września 2016 r. Inaczej mówiąc – osoba umieszczająca link w internecie nie narusza prawa, jeśli nie wie, że prowadzi on do pirackich treści, oraz nie działa w celu zarobkowym. Długo oczekiwane orzeczenie rodzi jednak wiele wątpliwości prawników i przedsiębiorców. Pojawiły się obawy, że wyrok jest wręcz szkodliwy, bo stwarza zbyt szerokie możliwości nadużywania prawa przez linkujących, zasłaniających się brakiem zarobku czy brakiem wiedzy. W efekcie ochrona praw twórców będzie jeszcze bardziej utrudniona.

 Kontrowersyjny wyrok

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej 8 września wydał długo wyczekiwany wyrok (C-160/15) w sprawie spółki GS Media, która prowadziła portal plotkarski, w swoich artykułach odsyłający do zdjęć będących własnością wydawcy magazynu „Playboy”, znajdujących się w innej witrynie łamiącej prawa autorskie.

Liczne wezwania „Playboy’a” i stopniowe usuwanie udostępnianych treści z podlinkowywanych stron, nie zniechęcało niderlandzkiego serwisu do dzielenia się zakazanymi treściami ze swoimi czytelnikami. Portal wciąż zamieszczał kolejne hiperłącza do tych samych zdjęć modelki, by finalnie pozwolić samym użytkownikom wymieniać się linkami do zakazanych treści na swoim forum. Sprawa trafiła do TSUE. Miał on rozstrzygnąć, czy przedsiębiorca, który w swojej witrynie internetowej linkuje materiały naruszające prawa autorskie, ponosi za to odpowiedzialność.

TSUE orzekł, że aby ustalić, czy fakt umieszczenia w witrynie internetowej hiperłączy odsyłających do utworów chronionych – swobodnie dostępnych w innej witrynie internetowej bez zezwolenia podmiotu praw autorskich – stanowi publiczne udostępnianie, należy określić, czy te hiperłącza zostały udostępnione bez celu zarobkowego przez osobę, która nie wiedziała lub nie mogła racjonalnie wiedzieć o bezprawnym charakterze publikacji tych utworów w tej innej witrynie internetowej. Albo przeciwnie – czy wspomniane hiperłącza zostały udostępnione w celu zarobkowym, w której to sytuacji należy domniemywać istnienie tej wiedzy. Tym samym trybunał postawił wyraźną granicę pomiędzy przedsiębiorcami wiedzącymi o dokonywaniu naruszeń oraz podmiotami działającymi not profit, których świadomość co do łamania prawa jest ograniczona.

 Wiele wątpliwości, duże zagrożenie


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane