statystyki

"Nasze matki, nasi ojcowie": Do celów procesu można nagrywać nawet w kinie

autor: Sławomir Wikariak26.07.2016, 07:29; Aktualizacja: 26.07.2016, 08:41
"Nasze matki, nasi ojcowie"

"Nasze matki, nasi ojcowie"źródło: Materiały Prasowe
autor zdjęcia: ik01

W sprawie przeciwko twórcom serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” powód mógł uniknąć kosztów związanych z kopiowaniem i dostarczeniem płyt DVD przez TVP.

W rozpoczętym w ubiegłym tygodniu procesie 92-letni żołnierz AK Zbigniew Radłowski oraz Światowy Związek Żołnierzy AK domagają się od producentów kontrowersyjnego niemieckiego serialu przeprosin, zapłaty 25 tys. zł za naruszenie dóbr osobistych i zaprzestania używania opaski z napisem AK. Ich zdaniem w produkcji znalazły się sceny, które mają dowodzić, że AK rzekomo była współwinna zbrodni na osobach narodowości żydowskiej. Aby rozsądzić ten spór, sąd musi jednak obejrzeć sporne sceny. Kopię filmu dostarczyła TVP, wystawiając za to spory rachunek – prawie 850 zł. Gdy sąd odczytał pismo z telewizji, w którym ta zapowiada, że nieuiszczenie kwoty w ciągu tygodnia spowoduje wpisanie do rejestru dłużników, publiczność zareagowała szmerem oburzenia. Sąd nie wydał jeszcze postanowienia w sprawie tych kosztów, ale prawdopodobnie będzie je musiał ponieść Światowy Związek Żołnierzy AK.

Tymczasem można było tego uniknąć.

– Błąd leży po stronie powodów. To oni powinni dostarczyć kopie fragmentów filmów, które ich zdaniem naruszają dobra osobiste – mówi Zbigniew Krüger, adwokat w kancelarii Krüger & Partnerzy.

– Mogłyby to być nawet nagrania zarejestrowane telefonem komórkowym. Gdyby sąd dysponował takimi nagraniami, nie byłoby potrzeby zwracania się o nie do TVP – wyjaśnia.


Pozostało 58% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • realista(2016-07-26 09:29) Zgłoś naruszenie 31

    Taaaaa... nagraliby telefonem komórkowym, to by ich oskarżono o łamanie praw autorskich i dowód odrzucono jako owoc z zatrutego drzewa. Zasada ograniczonego zaufania - najlepsza zasada w polskim wymiarze "sprawiedliwości".

    Odpowiedz
  • mm(2016-12-18 20:59) Zgłoś naruszenie 00

    szkoda że dziadek z ak jeszcze żyje co brak mu kasy ?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane