Nie tylko muzykom, filmowcom i pisarzom przysługują tantiemy za odtwarzanie ich dzieł. Pieniądze powinni dostawać też autorzy publikacji naukowych. I to niebagatelne kwoty, bo rocznie organizacje zbiorowego zarządzania (OZZ) prawami autorskimi zbierają po kilkanaście milionów złotych, które powinny trafiać do twórców i wydawnictw. Niestety tak się nie dzieje. Za to wokół zasad wyliczania tych tantiem tworzy się coraz poważniejszy konflikt, szczególnie że odpowiada za to kilka OZZ.
Linia konfliktu przebiega między Polską Izbą Książki, Repropolem i Stowarzyszeniem Wydawców i Autorów Polska Książka, które to poskarżyły się Ministerstwu Kultury na inną organizację – Kopipol. Według nich ten ostatni, odpowiedzialny bezpośrednio za wypłaty dla wydawnictw i wydawców naukowych, choć zbiera potężne kwoty, to tantiemy wypłaca częściowo i do tego wybiórczo.
Kopipol nie pozostaje dłużny adwersarzom i także poskarżył się w resorcie kultury na wspomniane OZZ, zarzucając im, że chcą (a szczególnie SWiA Polska Książka) zawłaszczyć uprawnienia (i pieniądze) należące do Kopipolu.