Znalezienie pirackich wersji programów w internecie nie nastręcza żadnych trudności nawet mniej obytym z komputerami użytkownikom. Sprawia to, że nawet osoby na co dzień uczciwe mogą pokusić się o ściągnięcie takich aplikacji, chociażby po to, by je wypróbować. Muszą jednak zdawać sobie sprawę, że nawet przed ich instalacją czy uruchomieniem już łamią prawo.

Pobierasz – kradniesz

Programy zostały wprost wyłączone spod tzw. dozwolonego użytku osobistego (art. 77 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych; t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 90, poz. 631 z późn. zm.). O ile więc pobranie pliku MP3 nielegalnie udostępnionego w sieci jest zgodne z prawem, o tyle ściągnięcie aplikacji komputerowych już nie.