Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Zobacz, jakie zmiany PiS wprowadza w prawie pracy

Ten tekst przeczytasz w mniej niż minutę
Od września koniec syndromu pierwszej dniówki Już od 1 września 2016 roku pracodawca będzie miał obowiązek podpisania z pracownikiem umowy przed dopuszczeniem go do pracy. Ten zapis ma zlikwidować tzw. syndrom pierwszej dniówki. Szef PIP: Nikt teraz nie skłamie w żywe oczy inspektorowi, że pracuje od dziś>> Obecnie pracownik musi otrzymać umowę do końca pierwszego dnia pracy, co pozwala na nadużycia - pracodawca może umowy w ogóle nie podpisać, a w razie wizyty inspektora Państwowej Inspekcji Pracy zatrudniony może tłumaczyć, że jest zatrudniona dopiero pierwszy dzień. Za brak pisemnego potwierdzenia warunków umowy przed dopuszczeniem pracownika do pracy, pracodawcy będzie grozić kara grzywny w wysokości od 1 tys. do 30 tys. zł.
Od września koniec syndromu pierwszej dniówki Już od 1 września 2016 roku pracodawca będzie miał obowiązek podpisania z pracownikiem umowy przed dopuszczeniem go do pracy. Ten zapis ma zlikwidować tzw. syndrom pierwszej dniówki. Szef PIP: Nikt teraz nie skłamie w żywe oczy inspektorowi, że pracuje od dziś>> Obecnie pracownik musi otrzymać umowę do końca pierwszego dnia pracy, co pozwala na nadużycia - pracodawca może umowy w ogóle nie podpisać, a w razie wizyty inspektora Państwowej Inspekcji Pracy zatrudniony może tłumaczyć, że jest zatrudniona dopiero pierwszy dzień. Za brak pisemnego potwierdzenia warunków umowy przed dopuszczeniem pracownika do pracy, pracodawcy będzie grozić kara grzywny w wysokości od 1 tys. do 30 tys. zł. / ShutterStock

Powiązane

Reklama

Komentarze(5)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
  • Brian
    2016-07-23 13:32:22
    Ok, więc gotowa umowa będzie sobie leżała bez daty gotowa na kontrolę. Przed wręczeniem umowy inspektorowi pracodawca wypełni odpowiednią datę. Przecież na zawiadomienie zusów srusów wciąż jest czas. Problem więc pozostaje nierozwiązany o czym zaraz pracownicy się dowiedzą.
    1
  • DAB
    2016-07-23 14:56:32
    Te zmiany są NIC nie warte. PIS jak zwykle, "najmomdzejsy w cołej wsi". Kto im takie absurdalne zmiany doradzał? Po pierwsze: - "syndrom pierwszej dniówki" - pracownicy będą dostawać do podpisania kartkę in blanco, albo dostaną do podpisania jeden egzemplarz. W razie czego, egzemplarz targamy i koniec umowy. Albo umowę cywilnoprawną na jeden dzień. - minimialne wynagrodzenie - tak samo łatwo obejść. - socjalne (pomijając absurdalność tej "pomocy socjalnej" z której najbardziej korzystają kombinatorzy) nie jest dla pracodawcy przymusowe - więc co to za zmiana? Kto wam doradza w tym PIS-ie?
    8
  • Jery
    2016-07-23 23:17:32
    Więc niech pracownik nie skamle że mu krzywda jeżeli nie poszanuje prawa które stoi po jego stronie.
    1
  • Derek
    2016-07-26 03:19:58
    Patologia to płaca minimalna w Polsce i dziki rynek agencji pracy tymczasowej i właśnie za agencje bierze się rząd Szydlo po wakacjach. Większość ma zniknąć
    0
  • Olo
    2016-07-27 12:52:38
    PŁACA MINIMALNA niemal we wszystkich krajach Europy i w USA dotyczy JEDYNIE BUDŻETÓWKI . Państwo nie ma prawa mieszać się w umowy i uzgodnienia pomoędzu przedsiębiorcą a pracownikiem . Podnoszenie płacy minimalnej zaowocuje mocne poszerzenie szarej strefy i likwidację wielu miejsc pracy . Bo tak naprawdę często wykonywana praca nie zasługuje na podwyżki do minimalnej pracy . Posypią się zwolnienia np. w ochronie czy czy dozorze obiektów gdzie często płaca to 6-8 zł: godzinę. Wzrost płac pociąga za sobą zeiększone wpływy do ZUS oraz wyższe wpływy z podatków od wynagrodzrń i o to chodziło PiS- owi a nie o ludzi .. Wielu osobą nie będzie się opłacało zatrudniać pracownika przy wciąż powiększsjących się kosztach pracy. Jeżeli pracownik na to nie zarobi to zostanie zlikwidowane jego miejsce pracy . Przedsiębiorcy w przeciwieństwie do budżetówki nie dostają wsparcia finansowego na nowe zadania i podwyżki dla pracowników .
    4
Reklama
Reklama

Zobacz więcej