Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dodatki do pensji i trzynastka - czyli 5 powodów, dla których warto zostać urzędnikiem

Ten tekst przeczytasz w mniej niż minutę
Urzędnicza pensja z dodatkami Przede wszystkim o wysokości wynagrodzenia urzędnika nie decyduje pensja zasadnicza, ale dodatki które mu przysługują. Tak więc urzędnikom oprócz wynagrodzenia zasadniczego mogą przysługiwać dodatki, w tym dodatek za wieloletnią pracę, tzw. dodatek stażowy, dodatek funkcyjny, dodatek specjalny, jednorazowa odprawa w związku z przejściem na emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy, dodatkowe wynagrodzenie roczne na zasadach określonych w odrębnych przepisach oraz nagroda za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej. Dodatek za wieloletnią pracę w wysokości 5 proc. miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego przysługuje pracownikowi samorządowemu po pięciu latach pracy. Wzrasta on o jeden procent za każdy dalszy rok pracy aż do osiągnięcia 20 proc. miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego. Urzędnik może też otrzymać nagrodę jubileuszową, która po 20 latach pracy stanowi 75 proc. wynagrodzenia miesięcznego, po 25 - 100 proc., po 30 - 150 proc., po 35 - 200 proc., po 40 - 300 proc., a po 45 - 400 proc. wynagrodzenia miesięcznego. Pracownicy samorządowi dostają też dodatek specjalny, któremu w służbie cywilnej odpowiada dodatek zadaniowy, przyznawany za wykonanie dodatkowych, powierzonych przez pracodawcę zadań, których nie przewiduje zakres obowiązków na zajmowanym stanowisku pracy. Ponadto na koniec roku bezpośredni przełożony może też przyznać urzędnikowi nagrodę na koniec roku z pieniądze, które nie trafiły na pensje z różnych względów - dzieje się tak na przykład, gdy urząd nie decyduje się na zatrudnienie pracownika na zastępstwo lub jeśli pracownik przebywa na zwolnieniu lekarskim trwającym dłużej niż 33 dni, bowiem zasiłek chorobowy wypłaca mu wtedy ZUS, a urząd nie musi wypłacać świadczeń. Osoby z taką grudniową nagrodą korzystają podwójnie, ponieważ wzrasta im automatycznie wysokość trzynastki. Wynagrodzenie urzędników niewiele ma wspólnego z jakością ich pracy>>
Urzędnicza pensja z dodatkami Przede wszystkim o wysokości wynagrodzenia urzędnika nie decyduje pensja zasadnicza, ale dodatki które mu przysługują. Tak więc urzędnikom oprócz wynagrodzenia zasadniczego mogą przysługiwać dodatki, w tym dodatek za wieloletnią pracę, tzw. dodatek stażowy, dodatek funkcyjny, dodatek specjalny, jednorazowa odprawa w związku z przejściem na emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy, dodatkowe wynagrodzenie roczne na zasadach określonych w odrębnych przepisach oraz nagroda za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej. Dodatek za wieloletnią pracę w wysokości 5 proc. miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego przysługuje pracownikowi samorządowemu po pięciu latach pracy. Wzrasta on o jeden procent za każdy dalszy rok pracy aż do osiągnięcia 20 proc. miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego. Urzędnik może też otrzymać nagrodę jubileuszową, która po 20 latach pracy stanowi 75 proc. wynagrodzenia miesięcznego, po 25 - 100 proc., po 30 - 150 proc., po 35 - 200 proc., po 40 - 300 proc., a po 45 - 400 proc. wynagrodzenia miesięcznego. Pracownicy samorządowi dostają też dodatek specjalny, któremu w służbie cywilnej odpowiada dodatek zadaniowy, przyznawany za wykonanie dodatkowych, powierzonych przez pracodawcę zadań, których nie przewiduje zakres obowiązków na zajmowanym stanowisku pracy. Ponadto na koniec roku bezpośredni przełożony może też przyznać urzędnikowi nagrodę na koniec roku z pieniądze, które nie trafiły na pensje z różnych względów - dzieje się tak na przykład, gdy urząd nie decyduje się na zatrudnienie pracownika na zastępstwo lub jeśli pracownik przebywa na zwolnieniu lekarskim trwającym dłużej niż 33 dni, bowiem zasiłek chorobowy wypłaca mu wtedy ZUS, a urząd nie musi wypłacać świadczeń. Osoby z taką grudniową nagrodą korzystają podwójnie, ponieważ wzrasta im automatycznie wysokość trzynastki. Wynagrodzenie urzędników niewiele ma wspólnego z jakością ich pracy>> / ShutterStock

Powiązane

Reklama

Komentarze(30)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
  • lister
    2014-12-22 11:54:56
    Tiaaa urzędnicy to prawdziwi oligarchowie. Tyle tylko, że pensje zamrożone od 2008 r. a pracy przybywa. Skoro autor tego artykułu jest tak zachwycony urzędniczymi przywilejami niech przyjdzie pracować do urzędu za niecałe 2000 na łapkę. Niestety większość urzędników wcale nie zarabia kokosów.
    3
  • widz
    2014-12-20 09:53:36
    Lepiej od urzędników mają nauczyciele: trzy lata płatnego urlopu,trzynastki,czternastki,dwa miesiące płatnego urlopu w każdym roku,dwa razy w roku podwyżki,tanie obiady dla całej rodziny,udzielanie korepetycji bez płacenia podatku...itd,itp
    2
  • Vesemir
    2014-12-22 10:29:31
    Mitologia kwitnie.
    1) może ktoś z firmy Deloitte byłby uprzejmy sprawdzić ile aktów prawnych obowiązywalo w 1991 r. a ile na koniec 2014 r. i jaki procent z nich stanowią akty stosowane bezpośrednio w administracji. To w nawiazaniu do kwestii wzrostu liczby ludzi zatrudnionych w administracji.
    2) faktem jest, że budżetówka otrzymuje 13, ale nikt nie bierze pod uwage tego, że jest to po prostu normalne wynagrodzenie wydzielone uprzednio z 12 pensji. Na tej zasadzie w każdym miesiącu urzednik powinien otrzymywać o 1/12 swoich poborów więcej.
    3) o "średnim wynagrodzeniu" nie chce mi się już pisać, bo statystyka jest pięknym i wygodnym narzędziem, pozwalajacym uzasadnić dowolną tezę. Aby jednak nie być gołosłownym proponuję ustalić statystyczne zarobki nie w administracji jako takiej (z uwzglednieniem dyrektorów w ministerstwach), lecz średnią na danym stanowisku w określonym typie urzędu - np.wynagrodzenie inspektorów kontroli skarbowej, inspektorów handlowych, inspektorów PIP, sanitarnych itp. Te wyniki dadzą wiarygodny obraz zarobków w administracji i to tych, które zarabia jakieś 75 % tam zarudnionych.
    4) jeżeli w administracji jest tak pięknie to dlaczego ze świecą w ręku szukać tam fachowców - ludzi o wiedzy i kompetencjach przekraczających przecietną ? Dlaczego ruch jest w drugą stronę - z administracji do biznesu a nie odwrotnie ? Ilu znacie szeregowych pracowników np. administracji skarbowej z doktoratem z prawa podatkowego lub księgowości ? Ile księgowych z dużych firm ubiegało się o zatrudnienie w UKS ? Ilu wybitnych radców prawnych pracuje na stanowiskach w urzędach wojewódzkich, starostwach, i gminach ? Przecież to sam miód, powinni rzucić się na te stołki. Ilu młodych ludzi po aplikacji radcowskiej lub adwokackiej stara się o pracę w najbliższym urzędzie gminy ? Że znajomości ? Nie rozbawiajcie mnie, na szeregowe stanowiska można dostać się bez problemu - problem zaczyna się, gdy jeden z drugim zobaczy stan konta po wypłacie.
    1
  • RoB
    2014-12-20 18:28:43
    Pierdoły, o których napisał ten marny dzinnikarzyna wynikają w większości z kodeksu pracy i dotyczą
    każdego pracownika zatrudnionego na umowę o pracę.
    Jestem urzędnikiem i z tym wielkim dodatkiem stażowym po 20 latach pracy mam na rękę 2300 plus
    trzynastkę i premię rzędu 600 zł na rok. Poza tym od 6 lat nie dostałem ani złotówki podwyżki.
    Więc nie wierzcie w te pierdoły, które pismaki opisują jak jest kolorowo. Ktoś kto ma kogoś w rodzinie,
    co pracuje np. w US wie jak to jest praca, ile stresu i odpowiedzialności. Nie ma też żadnej gwarancji zatrudnieni,
    bo już od 10 lat straszą nas likwidacją lub redukcją etatów.
    2
  • wydziałówka
    2014-12-22 23:09:35
    Urzędniczka w jednym z Urzędów w województwie śląskim - 10 lat pracy, więc dodatek 10% do pensji - pensja netto 1730 zł :) Kokosy!
    2
  • skarbowy
    2014-12-30 09:02:02
    Pytlik jak masz mózg to go użyj!! Jakiś gnom wciska ci kit a ty go łykasz jak mały dzieciaczek! Tak! Urzędnicy jeżdżą mercedesami i lexusami, mają wielkie domy z basenami a na wakacje jeżdżą na fidżi i do Aspen! Uwierzyłeś? Zapraszam wszystkich do roboty w skarbowym! 15 lat pracy i 2400 brutto!!! To jest kur... kpina jakaś! W dupę niech sobie wsadzą tę 13tkę. Dodatki? Przez cały okres roboty nie widziałem ani jednego na oczy (oprócz stażowego - całe 300 zł brutto!) WOW!!! Chcę godnie zarabiać bez pseudo dodatków!!!
    2
  • gregor
    2014-12-20 23:44:44
    13-tka to powinna być wypłacana jeżeli dany zakład ma zysk a nie urząd który jest hieną na ludziach.
    7
  • yoyo
    2014-12-30 22:20:38
    Cóż sami urzędnicy się wypowiadają. Jakby autor tego komentarza wetknął kij w mrowisko .Uważam że takie postkomunistyczne wynalazki jak trzynastka, czternastka, posługa, wysługa, doprawa, odprawa, nagroda oraz inne elementy których ja nigdy nie doświadczyłem w sektorze prywatnym powinny zostać zlikwidowane. Ponadto urzędników jest zdecydowanie za dużo, nie mówię tego złośliwie ale w 99 jak obywateli było więcej niż teraz i nie było internetu, urzędników było o 70% mniej, zatem jak wyjaśnić to " zapracowanie ".
    4
  • isla
    2014-12-21 19:30:15
    intendentka w szkole w Tychach, 1747,50 brutto(uwaga od pierwszego stycznia będzie mi się należało 2,5 dodatku wyrównawczego, ponieważ moja pensja brutto będzie niższa niż minimalna pensja , w tych 1747,5 -1354zł pensja zasadnicza, 15% wysługa lat, 70zł brutto dodatek kasjera, 8% premia,
    13 pensja jest w 15 miesiącu( w marcu następnego roku), podwyżek nie ma od lat (w każdym razie administracja i obsługa) bo nauczyciele muszą !!! dostać podwyżkę pensji 2 razy w roku(w marcu i we wrześniu), moja pensja to nie jest nawet 50 % pensji nauczyciela , a pracujemy 8 godzin, natomiast oni udają że pracują 5 godzin dziennie
    1
  • anka
    2014-12-20 15:46:11
    Gdyby nie nagroda i 13-tka to w ZUS zasadniej w Warszawie miałabym 1500 zł Ciekawe kto by chciał tyle zarabiać ?
    0
  • akter
    2014-12-23 11:05:09
    " Osoby z taką grudniową nagrodą korzystają podwójnie, ponieważ wzrasta im automatycznie wysokość trzynastki.". NIEPRAWDA! - jednorazowych i nieperiodycznych wypłat nie wlicza się do podstawy trzynastki (ustawa o dodatkowym wynagrodzeniu rocznym dla pracowników jednostek sfery budżetowej)...
    0
  • skarbona
    2014-12-22 10:02:45
    do 10 pytlik
    Część tych kompetentnych pracowników firmy Deloite, to byli pracownicy budżetówki. Skoro jest tak dobrze to czemu odeszli?

    statystycznie ja i mój pies mamy po 3 nogi...
    0
  • 8778
    2014-12-30 13:45:17
    8778
    0
  • Ka
    2014-12-20 09:02:29
    Zamykam firme i ide do budżetówki pracowac!
    1
  • Rysiek
    2014-12-21 13:11:08
    Dlaczego nie można przejść do drugiej strony komentarzy? Obecnie komentarze nr 11-15.
    0
  • Stefan
    2014-12-20 09:22:45
    Tak, tak na papierze wszystko ładnie wygląda. Tak samo jak podawany niski poziom bezrobocia w kraju i wysoki procent poparcia dla partii która, przypadkiem.. zapłaciła za sondarz. Rzeczywistość dla zwykłego szeregowego pracownika budżetówki, który jest uczciwy i nie wchodzi w tyłek przełożonym niestety nie wygląda tak kolorowo. Po 10 latach pracy nawet nie ma z dodatkami 2 tysięcy na rękę. Dobrze mają na wysokich stołkach i w sejmowych ławach... Więc jak ktoś zazdrości, zapraszam niech się spróbuję. Wystarczy śledzić BIP z ogłoszeniami. ,,Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma !!!'' Zdrowych i Pogodnych Świąt Życzę.
    0
  • Były urzędnik
    2014-12-20 10:26:48
    Do Stefan:
    Śledzenie ogłoszeń zamieszczanych w BIP nie wystarczy. Trzeba mieć jeszcze solidne poparcie w Urzędzie do którego starasz się o przyjęcie. Ogólnie wiadomo, że na budżetówkę każdy narzeka, ale chętnych nie brakuje. Niestety z ulicy pracy nie dostaniesz. Wakaty zazwyczaj są już zajęte przed rekrutacją, która jest przeprowadzana tylko ze względu na taki ustawowy obowiązek. Poza tym z resztą wypowiedzi się zgadzam. Lecz mimo niewielkiego wynagrodzenia w urzędach dostaje się umowę o pracę i przynajmniej przestrzegane są prawa pracownicze, w przeciwieństwie do wielu prywatnych pracodawców. Tak więc ogólnie aż takiej tragedii nie ma
    0
  • kaszub
    2014-12-20 10:40:20
    Dlaczego mamy tak nieudolnych urzędników, jak trudno załatwić jakąś sprawę, w Niemczech, Norwegii i innych państwach urzędnik utrzymywany jest z podatków obywateli i im pomaga w załatwieniu sprawy a w nieudolnie rządzonej Polsce jest odwrotnie, " kolesie" zajmują stanowiska urzędnicze i obywateli mają gdzieś, ich zakompleksienie wpływa na to że szukają gorszych od siebie i nie załatwią żadnej sprawy bez łapówy lub znajomości
    0
  • były urzędnik
    2014-12-20 10:58:12
    jak dobrze mają urzędnicy to pokazałą tragedia w Makowie, przestancie robić zamieszanie w społeczeństwie takimi artykułami, a może tak napiszcie ile zarabiają dziennikarze
    0
  • Iza
    2014-12-22 09:09:33
    Zapraszam do placówek podległych pod Urzędy Miast pracujemy za najniższą krajową. To nie nasza wina, że tam u góry biorą taką kasę a wysłuxchiwać musimy na dole. Może tak przeskoczycie na lekarzy, prokuratorów albo nauczycieli
    0
  • rozcarowany
    2014-12-20 11:20:18
    Jakosc pracy urzednikow nie moze byc wysoka bo 80% urzednikow zarabia mniej niz 2 tys na reke a premie dla szeregowych pracownikow sa smiesznie niskie. Ja w tym roku, pracujac w duzym urzedzie w Warszawie dostalem tylko dwie premie kwartalne , ktorych laczna suma nie przekraczala 400 zl netto!
    0
  • ABC do Ka i innych
    2014-12-20 11:48:57
    Zapraszam do mego urzędu. Dostaniesz 1600 na rękę (a po 20 latach pracy 2000), masę papierów, odpowiedzialność za swe decyzje i codzienne ****** od szefa.
    0
  • qwerty
    2014-12-20 12:01:14
    Nie ma o czym pisać ? Renta dobrodziejstwem ? Wysługa lat ? Odprawa emerytalna ? Z kim wy porównujecie urzędnika ? Z pracującym na czarno ? No to wymuście na pracodawcach podobne "przywileje" dla nie urzędników ! JAKIŚ PROBLEM Z TYM ?
    0
  • xyz
    2014-12-21 13:55:38
    Mam koleżankę urzednika- zarobki w całym urzędzie grubo powyżej 2 tys, premie, nagrody liczne dofinansowania , paczki dla dzieci itp. a wszystkie rekrutacje dawno zajęte z góry - nie masz szans się dostac - klika
    0
  • urzędnik
    2014-12-20 20:03:56
    A ja tam bym chętnie zrezygnował z tej trzynastki i9 dodatków i poszedł do innej pracy, np. do firmy prywatnej, żebym tylko miał szansę, Niestety z moim "50+" mam tylko teoretyczną szansę na znalezienie innej pracy. To jest taki mit, że urzędnicy to darmozjady, pija sobie kawę i dostają niezłe pensje od podatników. Ja często nie mam nawet czasu zjeść śniadania, tyle jest pracy. Faktem jest, że urzędników jest za dużo, ale to stan wymuszony przez nadmiar przepisów, procedur, regulaminów i wszelkich innych symptomów biurokracji, która w znacznej mierze narzuciła nam Unia. Ale to nie prawda, że urzędnicy nic pożytecznego nie robią i żyją sobie, jak te pasożyty. Ja np. pracuję w urzędzie, bez którego nie może istnieć żadne państwo i mam mnóstwo pracy, niekiedy muszą nawet brać robotę do domu, albo zostawać po godzinach i nikt mi za to nie zapłaci. A na marginesie: Oburzamy się niekiedy na wysokie - naszym zdaniem - pensje urzędników na wyższych stanowiskach, ministrów, prezydentów miast etc., bo to przecież z naszych podatków, z naszych pieniędzy są opłacani. No i w wielu przypadkach być może słusznie, bo niektórzy rzeczywiście za dużo zarabiają. Ale z drugiej strony wysokie gaże "celebrytów" występujących w reklamach, w porównaniu z którymi urzędnicze pensje to nędzne grosze, też nie biorą się znikąd. Kupując towar, bądź usługę reklamowaną przez takiego "celebrytę", czy chcemy, czy nie chcemy, robimy zrzutkę na tę gażę, bo wszystko jest wliczone w cenę! Musi tak być, koszty reklamy muszą pokryć konsumenci, których ta reklama ogłupia, bo inaczej krezusi kręcący danym biznesem nie mieliby za co wymienić odrzutowców na "lepszy model". Pamiętajmy o tym kupując towary i usługi reklamowane przez np. znanych aktorów, którzy, prawie jak ci krezusi, nauczyli się już grać w wolnorynkowe karty i jeśli chcą im zapłacić więcej, to na pewno nie wezmą mniej! A jak ktoś chce skosztować urzędniczego chleba, to może sobie startować w konkursach i może będzie mu dane też sobie popijać kawkę i żyć na koszt podatnika. Może się tylko ostro rozczarować, jeśli liczy na takie przywileje.
    0
  • do widza 3
    2014-12-22 12:05:16
    Idą świeta, urwałeś się z choinki z tymi rewelacjami ???
    0
  • quano
    2014-12-30 13:07:25
    Do Vesemir . Coś się chyba koledze posrało z tymi doktoratami. Mam pytanie po jaką cholerę zdobywać kolejne stopnie naukowe w pracy urzędnika. Doktorat to chyba potrzebny jest w karierze naukowej a nie urzędniczej. W dobie powszechnego kupowania prac doktorskich większość z nich np. z ekologii to sobie można w beret wcisnąć. Większość pracowników naukowych to teoretycy i gawędziarze, a dlaczego jeszcze nie pchają się na stołki urzędnicze bo znajdują zatrudnienie w byle jakich prywatnych uczelniach. Jeśli chodzi o płace w administracji to jest różna, od wysokich do najniższej krajowej. Pewnie jakieś 80% urzędników zarabia poniżej 2000 zł netto. Normalnie szał. I dowodem na głupotę wielce kształconych doktorów jest głoszenie herezji na temat średniej krajowej. Przypominam jak oblicza się średnią krajową: na obiedzie mój szaf zjadł polędwicę, a jaj kapustę, średnio zjedliśmy gołąbki. Jeszcze 13 dostają zacni nauczyciele i cała mundurówka no i prokuratorzy i sędziowie. A jeśli chodzi o radców to w naszym powiecie zarabiają lepiej niż kolega prokurator. Także bez ściemy kolego
    0
  • MATKA POLKA
    2014-12-30 14:33:12
    Zapominamy o pączkach i kawie ,zajęcia tego typu spędzają sen z oczu nie jednemu ludzikowi .
    0
  • Pytlik
    2014-12-20 15:45:50
    Wczoraj słuchałem kompetentnego pracownika f-my Deloite, który na marginesie zasadniczej dyskusji podał takie dane:
    Ilość zatrudnionych urzędników: w 2014 - około 1 mln, w 1989 r - około 130. tys , choć praktycznie nie było jeszcze komputerów
    srednia płaca urzędnika w Polsce - po wyłączeniu plebsu tj policji i wojska - około 6200 zł, natomiast średnia płaca w przemyśle - około 4 000. zł i to nie bardzo wiadomo, czy jest prawdziwa czy zafałszowana.
    Od siebie dodam, iż z mego rachunku wynika, że w takim tempie mniej więcej za 45 lat wszyscy Polacy będą urzędnikami państwowymi
    1
  • Albin
    2014-12-21 08:01:12
    Ludzie to więcej niż w hutnictwie, na kolei czy górnictwie.
    0
Reklama
Reklama

Zobacz więcej