Wymóg potwierdzania godzin wykonywania zlecenia nie ułatwi ustalenia stosunku pracy. PIP będzie się jednak domagać, aby to inspektorzy mogli przekształcać umowy cywilnoprawne w te o pracę.
Od 1 stycznia 2017 r. Państwowa Inspekcja Pracy będzie weryfikowała, czy firmy płacą zleceniobiorcom i samozatrudnionym co najmniej 13 zł za godzinę wykonywania obowiązków. PIP oddeleguje do tego zadania 59 inspektorów. Ich wizyt obawiają się pracodawcy, bo od 1 stycznia konieczne będzie też potwierdzanie liczby godzin przepracowanych przez zleceniobiorców i osoby z firmą. Zdaniem zatrudniających może być to oręż w walce o przekształcanie umów cywilnoprawnych w te o pracę. Dokumenty będą bowiem potwierdzać czas pracy np. na zleceniu, czyli jedną z podstawowych cech charakterystycznych dla stosunku pracy, a nie cywilnoprawnego.
Takie obawy – na razie – nie są jednak uzasadnione. Sama PIP przyznaje, że ustalanie stosunku pracy po zmianie przepisów będzie wręcz trudniejsze. Skoro ustawa o minimalnym wynagrodzeniu będzie zobowiązywała do potwierdzania godzin wykonywania zlecenia lub usług, to w przypadku tych kontraktów ustalenia stron co do czasu świadczenia zadań nie będą już argumentem przemawiającym za tym, że jest to umowa o pracę (a nie cywilnoprawna).