Prezenteizm: L4 dopiero, gdy pracownik trafi do szpitala

autor: Karolina Nowakowska24.10.2016, 07:00; Aktualizacja: 24.10.2016, 08:30
choroba

Produktywność chorych pracowników spada o nawet 40 proc.źródło: ShutterStock

Jeszcze kilka lat temu pracodawcy walczyli z plagą wyłudzania zwolnień. Dziś uwagę przykuwa nowe, odwrotne zjawisko. Zdecydowana większość pracowników przychodzi do pracy mimo złego samopoczucia, a co czwarty deklaruje, że usprawiedliwieniem do wzięcia L4 jest pobyt w szpitalu.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:gazetaprawna.pl
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (27)

  • Nina(2016-10-31 06:46) Zgłoś naruszenie 30

    Kiedy zachorowałmam na raka,to nie ZUS,ale moja kierownik szykanowała mnie zwolnieniem i to zakładzie państwowym!!!

    Odpowiedz
  • wzgarda(2016-10-30 17:37) Zgłoś naruszenie 20

    Moja ostatnia sytuacja. Dostałam zwolnienie, lecz bałam się z niego skorzystać. Szef dał jedynie dzień pracy zdalnej z domu, potem już siedziałam na zakładzie z gorączką.

    Odpowiedz
  • ogólny(2016-10-29 14:41) Zgłoś naruszenie 70

    I przychodzi taki ukichany do roboty i zaraża innych. W efekcie w pracy siedzi zespół usmarkanych zombi, ledwo co widzących na oczy i pracuje na pół gwizdka.

    Odpowiedz
  • POmysłowy Dobromir(2016-10-27 15:08) Zgłoś naruszenie 81

    Zawsze gdy jestem ciężko chory a muszę iśc do pracy odwiedzam Szefa i pluje mu niewidocznie tymi zarazkami prosto w gębę.

    Odpowiedz
  • Angi(2016-10-24 20:44) Zgłoś naruszenie 70

    Mój szef mówi tak " ale lekarz zawsze sie pyta, czy chce pani zwolnienie. Na siłę nie wcisnął" . po powrocie z chorobowego kilja tygodni wypomina, że brzuszek i główka, to szkolna wymówka.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Kołobrzeg(2016-10-24 19:03) Zgłoś naruszenie 130

    A co z taka sytuacją,że jesteś naprawdę bardzo chory, nie masz siły nawet herbaty sobie zrobić a pracodawca mówi tobie,że musisz być w pracy. I tak chorujesz 3 tygodnie, dwa antybiotyki. Nikt sie nie liczy z tym,że możesz mieć powikłania po grypie.

    Odpowiedz
  • Jakowiczowna(2016-10-24 13:38) Zgłoś naruszenie 104

    Najlepiej policjanci zasłaniają się depresja i szokiem.L4 na żądanie.

    Odpowiedz
  • kadrowy(2016-10-24 12:48) Zgłoś naruszenie 41

    Czy po przyjsciu do pracy podpisuja swoja obecnosc w pracy na liscie ?

    Odpowiedz
  • młodzi(2016-10-24 12:05) Zgłoś naruszenie 321

    Często pracodawcy tak konstruują umowę o pracę że w przypadku choroby kilkudniowej zabierana jest cała premia /która stanowi dużą część wynagrodzenia/.I co biedny,,robol,, ma zrobić ?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Miś Pytalski(2016-10-24 11:22) Zgłoś naruszenie 262

    ...a ja sie Pytam głośno ,czy za zarażanie mnie przez innego pracownika który widocznie jest chory a którego pracodawca gnebi pogorszeniem premii za L-4 mozna żądać od pracodawcy odszkodowania?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • mam ten kraj w tyle(2016-10-24 09:58) Zgłoś naruszenie 442

    Przychodzą i zarażają innych, przecież ci pracodawcy są popi...leni, zarażono strachem ludzi i wyzdychają z powodu pandemii jakiegoś wirusa biologicznego. Przecież w takich warunkach szybkośc mutacji wirusa i uodpornienia wirusa na antybiotyki wzrasta, ludzkość sama pomaga wirusom. Pogoń za pieniądzem nie bomba atomowa zmiecie ludzkość z powierzchni ziemii

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • realista(2016-10-24 09:17) Zgłoś naruszenie 140

    Niestety jak wszędzie potrzebny jest złoty środek. Chory, szczególnie zakaźnie, w pracy zaraża kolejne osoby. Dodatkowe zaraża w drodze do i z pracy. Jeden chory zakaźnie może zarazić np. przeziębieniem kilkadziesiąt albo nawet i kilkaset osób. Wynika z tego mały zysk pracodawcy i czasami duże straty dla państwa.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • zdrówko(2016-10-24 08:26) Zgłoś naruszenie 221

    W artykule pisze, że rośnie nieobecność w pracy spowodowana porodem. Nie wiem czy chodzi o to, że w przeszłości kobiety rodziły w pracy czy, że rodzi się więcej dzieci. Nie ma też danych o odporności ludzi na choroby bo można domyślać się, że jest coraz niższa i jest tego jakaś przyczyna. Artykuł bardzo powierzchownie traktuje temat.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Mars(2016-10-24 08:13) Zgłoś naruszenie 212

    Ja chodzę do pracy jak jestem chory związane to jest niestety z bardzo żenującym poziomem leczenia w Polsce lekarzy. Mianowicie idąc do lekarza w Polsce on nie zrobi mi badań co mij do lega tylko już wie co mi jest normalnie jasnowidz i przepisuje odrazu lek nawet nie spojrzy na mnie ale wypisuje. sprawdzone u wielu lekarzy nawet w prywatnej opiece. Podam przykład: przychodzę do lekarza mówię objawy gorączką katar, kaszel jak oddycham to sam słyszę jak mi gwiżdże mi w górnych drogach oddechowych a lekarz na to: - to jet grypa teraz taki czas grypowy nic poważnego. Jak odzywam się czy może mnie zbadać zwyczajnie osłuchać bo dziwnie uczycie mam podczas oddychania takie świszczenie. pada odpowiedz hmm to może to będzie zapalenie oskrzeli ok to w razie czego zapiszemy antybiotyk, zadaje ponownie pytanie o osłuchani mnie twierdzi nie widzę takiej potrzeby. Moj następne pytanie jest czy może zrobić mi wymaz aby przypisać mi konkretny antybiotyk aby działał odpowiedz lekarza nie trzeba nie widzę takiej potrzeby jak by nie zadziałał i nie będzie widać poprawy to proszę przyjść za 3 dni i przepiszemy inny. Oczywiście nie działał wiec 4 razy do lekarza się szło i jak dostałem zapalenia płuc to jeszcze ja dostałem opier.... od lekarza w szpitalu ze to ja jestem nie odpowiedzialny jak tak mogłem doprowadzić się do takiego stanu. Szczerze patrząc ostatnio na pogrzeb nasze wspaniałego reżysera i jak czytam zmarł na zapalenie płuc człowiek który był sławny w jakimś stopniu majętny rozpoznawalny i własnie umiera na zapalenie płuc no wkońcu statystyki jasno pokazują ilość zgonów w Polsce . Pyatnie po co iść do lekarza, żeby mnie wykończył? osłabił tak oragnizm że jak trafię o szpitala to mają problem mnie uratować bo nić nie działa i kombinują co teraz zrobić? to lepiej chodzić do pracy nie brac to kilka antybiotyków bo lekarzowi nie chce się wypisać kartki na głupi wymaz aby wiedzieć jaki konkretnie antybiotyk wypisać. Antybiotyki lepiej się sprzedają niż witamina C porównanie co jest tylko na receptę z czymś co jest ogólnie dostępne to chyba o czymś świadczy. Skoro ja Pacjent wiem że antybiotyk to jak naj mniej lepiej wcale ale jak trzeba to taki co mi pomoże bo mogę się uodpornić to "LEKARZE" nie widzą w tym żadnego problemu za chwilę dojdziemy w Polsce do tego że pierwszą chorobą śmiertelną będzie zapalenie płuc. Jak nie dam rady sam sobie poradzić i wyleczyć to chodzę tak długo do pracy albo przechodzę tą chorobę albo sie podleczę a jak nie to trafiam do szpitala i wtedy wiem że tam bynajmniej postarają sie mnie wyciągnąć z tego.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane