statystyki

Zakaz handlu w niedziele ma dotyczyć większości pracowników

autor: Łukasz Guza12.10.2016, 07:21; Aktualizacja: 12.10.2016, 08:08
sklep, market, hipermarket, zakupy, handel

Problemy wynikają z definicji placówki handlowej, która ma być objęta ograniczeniem sprzedaży w niedziele.źródło: ShutterStock

Wszystko wskazuje na to, że ograniczenie handlu w niedzielę obejmie większość sklepów, a nie tylko kilka procent placówek. Posłowie oraz autorzy obywatelskiego projektu zmian w tej sprawie potwierdzają, że proponowane przepisy trzeba poprawić w taki sposób, aby obejmowały większość pracowników całej branży.

Omawiane problemy wynikają z definicji placówki handlowej, która ma być objęta ograniczeniem sprzedaży w niedziele. Obecna wersja obywatelskiego projektu zakłada, że zakaz handlu w niedziele ma dotyczyć tych podmiotów, które prowadzą sprzedaż detaliczną i hurtową. Kluczowe jest tu użycie przez projektodawców spójnika „i” zamiast „lub”. Może oznaczać bowiem, że ograniczenie handlowania obejmie tylko te sklepy, które sprzedają towary zarówno hurtowo, jak i detalicznie. Tym samym zakaz okazałby się nieskuteczny, bo większość placówek prowadzi tylko jeden rodzaj handlu (a nie oba jednocześnie).

– Projekt na pewno wyraża główną intencję zmian, czyli ograniczenie pracy w niedziele w zdecydowanej większości placówek – tłumaczy Alfred Bujara, przedstawiciel komitetu inicjatywy ustawodawczej w sprawie niedziel, szef handlowej Solidarności.

Podkreśla, że po pierwszym czytaniu w Sejmie projekt skierowano do dalszych prac w komisji polityki społecznej i rodziny.


Pozostało 54% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • WKUTY(2016-10-13 17:53) Zgłoś naruszenie 00

    Nie rozumiem, dlaczego tego projektu nie przekazano do konsultacji społecznych, choćby przez ankietę internetową. Dlaczego w internecie ? Bo projekt dotyczy ludzi, którzy notorycznie nie mają czasu w realu, a tylko z doskoku w necie. Nie pojmuję dlaczego nie zastosowano rozwiązania typu win-win, jakie obowiązują w Szwecji ? Tam przestrzega się prawa pracy od dziesiątek lat, a nie od roku, jak u nas. Zastąpiono tam, ale tylko w soboty i niedziele, pracowników w sklepach studentami. Dlaczego mi na tym tak zależy ? Otóż dokonuję zakupów spożywki głównie w tzw. "sieciówkach" Jest tam tanio, w miarę dobra jakość towarów, a warunki zakupu są bardzo dobre. A najważniejsza przewaga "sieciówek " to to, że nie trzeba ponownie analizować towaru co do ceny i jakości, wszędzie w danej sieciówce jest taki sam, po tej samej cenie i jak potoczna nazwa "sieciówki" mówi, mogę go kupić po drodze , na terenie całej aglomeracji, niejako przy okazji załatwiania innych spraw. Pokażcie mi sklepy rodzinne, które to gwarantują ? W Europie są gotowe rozwiązania, tak samo jak z przepisami obyczajowymi, tylko trzeba po nie sięgać, a nie miotać się od ściany do ściany. Chcecie znowu mieć wniosek o referendum w tej sprawie ?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane