statystyki

Pra(co)wniczy spór o pre-pack [WYWIAD]

autor: Łukasz Guza06.10.2016, 07:46; Aktualizacja: 06.10.2016, 09:39
Dr Magdalena Zwolińska, adwokat, kancelaria DLA Piper Wiater (z prawej) i Anna Krzanicka-Burda, aplikant radcowski, kancelaria DLA Piper Wiater

Dr Magdalena Zwolińska, adwokat, kancelaria DLA Piper Wiater (z prawej) i Anna Krzanicka-Burda, aplikant radcowski, kancelaria DLA Piper Wiaterźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Przepisy nie przesądzają, czy przy upadłości przygotowanej nabywca przedsiębiorstwa przejmuje też jego pracowników . A od tego może zależeć rentowność całej operacji.

Okazuje się, że obowiązujące od 1 stycznia przepisy regulujące pre-pack, czyli przygotowaną upadłość, mają duży wpływ na relacje pracownicze. Na czym polega ta instytucja?

Anna Krzanicka-Burda: Rozwiązanie to nie przewiduje standardowej upadłości. Składając wniosek o jej ogłoszenie, wierzyciel lub dłużnik przedstawia jednocześnie wniosek o zatwierdzenie warunków sprzedaży przedsiębiorstwa. Sąd może go zatwierdzić i wówczas z dniem ogłoszenia upadłości dochodzi do nabycia przedsiębiorstwa, jego zorganizowanej części lub istotnych aktywów przez nowy podmiot. Wspomniany wniosek musi określać co najmniej cenę nabycia oraz nabywcę. Dodatkowo należy do niego dołączyć wycenę sporządzoną przez biegłego sądowego, aby uniknąć zarzutu sprzedaży poniżej ceny rynkowej. Celem takiego rozwiązania jest usprawnienie postępowań w stosunku do firm znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej. Standardowa upadłość obejmuje jej ogłoszenie, wycenę majątku przez syndyka, organizowanie kolejnych przetargów, co łącznie trwa około dwóch – trzech lat. W tym czasie majątek dłużnika traci na wartości. Pre-pack temu zapobiega.

Czy nie wiążą się z nim jednak żadne zagrożenia?

Anna Krzanicka-Burda: Może być to sposób na wrogie przejęcia. Wniosek o ogłoszenie upadłości wraz z zatwierdzeniem sprzedaży może złożyć dłużnik i każdy wierzyciel. Załóżmy, że przedsiębiorca ma problemy ekonomiczne, nie płaci faktur na rzecz kontrahentów. Taki wierzyciel może złożyć wniosek do sądu o ogłoszenie upadłości przygotowanej i w razie ogłoszenia upadłości i jednoczesnego zatwierdzenia warunków sprzedaży przejmie firmę dłużnika. By było to możliwe, wierzyciel musi mieć jednak dostęp do ksiąg rachunkowych dłużnika, musi znać dokładnie przedsiębiorstwo, posiadać jego wycenę. Wniosek o ogłoszenie upadłości przygotowanej będą więc najczęściej mogli złożyć wierzyciele rzeczowi, np. banki. Problemy mogą też wywoływać zasady ustalania ceny nabycia. Jeśli przedsiębiorstwo ma zostać przejęte przez podmiot niepowiązany z dłużnikiem, powinna ona wynosić co najmniej tyle, ile zostałoby przeznaczone na zaspokojenie wierzycieli w postępowaniu upadłościowym. W przypadku podmiotów powiązanych z dłużnikiem obowiązuje dodatkowe ograniczenie – cena nie może być niższa od tej ustalonej w operacie biegłego. Ma to wyeliminować przypadki, gdy sam właściciel zadłużonej firmy wiedząc, że w przyszłości może ona przynosić zyski, składa wniosek o ogłoszenie upadłości przygotowanej tylko po to, aby „wyczyścić” biznes, czyli pozbyć się długów.

Jakie problemy z zakresu prawa pracy pojawiły się w związku z możliwością ogłoszenia takiej upadłości?


Pozostało jeszcze 72% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane