statystyki

Radosław Mleczko: Praca traci swój ludzki wymiar, człowiek staje się niewolnikiem

autor: Radosław Mleczko21.05.2016, 07:30; Aktualizacja: 21.05.2016, 09:50
Radosław Mleczko

Radosław Mleczko, fot. Wojciech Górskiźródło: DGP

Tradycyjny zegar ze swoim staroświeckim sposobem odmierzania czasu stał się nieadekwatny do współczesnych potrzeb pracy. Niedostrzeganie tego faktu może być bardzo kosztowne. Miasto Arras położone jest na północy Francji. W XIV wieku stało się centrum wyrobu tkanin dekoracyjnych. W styczniu 1315 roku tamtejsza komisja mistrzów sukienników uznała za uzasadnione żądania czeladników foluszników dotyczące dłuższego dnia pracy i wyższych płac.

W rezultacie otrzymali oni królewską zgodę na pracę również w nocy. Do przeszłości odchodziła tradycyjna metoda folowania, polegająca na deptaniu tkanin umieszczonych w specjalnych kadziach. Coraz powszechniej wykorzystywano folusze, urządzenia napędzane wodą, w których nogi folusznika zastępowane były drewnianymi stęporami. Przygotowanie tkaniny, polegające między innymi na oczyszczeniu jej z tłuszczów i klejów tkackich, było zadaniem pracochłonnym. Na tłuszcz skutecznym środkiem jest amoniak, a tego ostatniego jest dużo w moczu. Sporo musiał go wdeptać w wełnę średniowieczny folusznik, zanim powstały z niej szaty rycerskie, biskupie czy arrasy. Śmierdząca to musiała być praca, ale ceniona i dobrze płatna.

W 1329 roku Florencja miała już swój mechaniczny zegar. Czas przyrody i czas dzwonu na Anioł Pański zyskały w zegarze potężnego konkurenta. Praca na roli i sposób jej wykonywania, w zgodzie z porami roku, dnia i nocy, bez nadmiernego pośpiechu czy troski o punktualność, powoli zaczęły przechodzić do historii. Między czasem należącym do Boga a handlowaniem czasem jeszcze długo będzie toczyć się gra, niekiedy dramatyczna (w pewnym sensie do dziś niezakończona). Ale już wtedy, we Florencji, w połowie XIV wieku, zegar zaczyna rządzić, a czas to coraz częściej pieniądz.

W Chicago lat 80. XIX wieku praca do 12 godzin była standardem. To właśnie tam doszło do dramatycznych zdarzeń, które do historii przeszły jako protest robotników i walka o ograniczenie czasu pracy. „Amerykańska Federacja Związków dała robotnikom hasło, by nie czekając na ustawy rządowe, wprowadzili sami z dniem 1 maja 1886 roku 8-godzinny dzień roboczy. (...) Dnia 4 maja doszło do starć między robotnikami i policją. Ponieważ rzucono bombę i padło kilka ofiar, aresztowano przywódców robotniczych. Pięciu z nich skazano na śmierć, trzech na dożywotnie roboty przymusowe. Z tych pięciu czterech poniosło w r. 1887 karę śmierci (...). Później proces zrewidowano i uwolniono pozostałych skazańców” (Władysław Landau„ „Ośmiogodzinny dzień pracy”, Referat C. Mertensa na trzecim Kongresie Związków Zawodowych we Wiedniu, 1924 r.).

Po wydarzeniach w Chicago w kolejnych miejscach na świecie ośmiogodzinny dzień pracy staje się podstawowym postulatem związków zawodowych. Kolejne państwa wprowadzają taką ustawową normę. Ochrona czasu pracy i warunków w miejscu jej wykonywania stała się fundamentem XX-wiecznego prawa pracy i relacji pracownik – pracodawca.


Pozostało 77% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • ewas23(2016-05-21 10:17) Zgłoś naruszenie 170

    "Radosław Mleczko: Praca traci swój ludzki wymiar, człowiek staje się niewolnikiem" Brawo! chylę czoła za prawdę!!!

    Odpowiedz
  • ekipy liberałów syjonistyczno-komunistycznych,pod (2016-05-21 15:15) Zgłoś naruszenie 130

    logo solidarności wyklepały w 21 wieku ,w środku europy niewolnictwo pracy łamiąc wszelkie prawa pracownicze wywalczone przelewem krwi robotniczej na śląsku i pomorzu i do dziś "żyło im się lepiej".Kondomy europy zasłaniające wprowadzoną biedę polskiego robotnika.

    Odpowiedz
  • Arek(2016-05-22 00:02) Zgłoś naruszenie 101

    Odsunięcie PO od władzy w 2015 było swoistym buntem niewolników.Unia Europejska i inne KODy chcą teraz tym niewolnikom pokazać gdzie ich miejsce czyli tak jak powiedziała to A Holland,że ma być tak jak kiedyś tyraja na śmieciówce ,nie licz na emeryturę,nie licz w zasadzie na nic.Edukacja dla elity,dobre szpitale też ,a ty czekaj 3 lata na operacje przepukliny,a 10 lat na staw biodrowy

    Odpowiedz
  • niewolnik budżetowy(2016-05-22 21:58) Zgłoś naruszenie 20

    no właśnie to ja jestem niewolnikiem, tak się czuje traktowana przez rząd bo po 36 latach pracy w budżetówce do marca miałam 1500 zł netto,od czerwca po podwyżce, której nie mieliśmy przez 8 lat (wynagrodzenia zamrożone) obecnie mam 1700 zł netto.

    Odpowiedz
  • ela(2016-05-23 08:23) Zgłoś naruszenie 10

    My niewolnicy wiemy o tym już dawno,dlatego wybraliśmy rząd PIS.Opozycja ,KODziarze ,KE,K.Wenecka walczą z PIS,bo zdają sobie sprawę z tego,że niewolnictwo na rzecz Unii dobiega końca.Gdzie byliście ,kiedy PO-PSL łamała prawo?,kiedy podwyższano wiek emerytalny?,kiedy ludziom wciskano umowy smieciowe,a tak naprawdę praca ich polegała na umowie o pracę,kiedy harowali za pieniądze ,za które nie da się wyżyć.Pytam się gdzie wtedy byli Ci wszyscy NIBY obrońcy? no gdzie? Nawet teraz,kiedy PIS wprowadził program 500+ wy wszyscy pseudo obrońcy jestescie tym programem oburzeni? Zobaczcie sobie jak to w innych państwach Unii wygląda pomoc na rzecz dzieci. Polska pomimo 500+ i tak jest daleko w tyle.Wszyscy pseudo obrońcy proszę was przestańcie szkodzić własnemu krajowi.

    Odpowiedz
  • Uczciwy(2016-09-05 21:08) Zgłoś naruszenie 00

    Pracowalam i bylam w sposob bardzo nierowny wrecz dyskryminacyjny mobbingowy traktowana, nie wymienie kiedy to bylo ale nie tak dawno...tak przelozeni, maja czasmi kompleksy...., wiec nalezy im wszystko utrudniac - bez awansu, bez podwyzki pomijanie udzialu w spotkaniach ect....wierze, ze wiekszosc osob nigdy by nie dopuscil do takiej sytuacji? Zgadzam sie, ze godnosc i szacunek naleza sie kazdemu pracownikowi, bez wzgledu na to czy posiada wieksze znajomosci i lepiej przymila sie przelozonemu ect...; poprostu jezeli jest ktos b dobrze wyksztalcony, profesjonalnie realizuje zadania to nalezy mu sie szacunek, prawda?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane