Stawka minimalnego wynagrodzenia dla osób fizycznych wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia wynosić będzie 12 zł brutto za godzinę faktycznie wykonanej pracy – wynika z projektu ustawy o zmianie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. Zlikwidowane ma zostać również zróżnicowanie płacy minimalnej w zależności od stażu pracy.

Oprócz osób wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia, regulacja dotyczyć będzie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, zawarte z osobą fizyczną albo osobą fizyczną prowadzącą działalność gospodarczą, która przyjęte zlecenie lub usługi wykonuje osobiście a przedsiębiorcą albo inną jednostką organizacyjną, przy czym przedmiotem umowy jest wykonywanie zlecenia lub świadczenie usług związanych z działalnością prowadzoną przez te podmioty.

Proponowana regulacja wprowadza jednak wyjątki. Nie będą nią objęte umowy cywilnoprawne zawarte przez radcę prawnego, zgodnie z przepisami ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 507, z późn. zm.) oraz pełnomocnictwa udzielane adwokatom przez klientów, zgodnie z przepisami ustawy z dnia 26 3 maja 1982 r. - Prawo o adwokaturze (Dz. U. z 2015 r. poz. 615, z późn. zm.).

Reklama

12 zł brutto bez względu na sposób ustalania wynagrodzenia

Przepisy nowelizacji zostały tak skonstruowane, by uniemożliwić ich omijanie. Ustawa ma mieć zastosowanie zatem do wszystkich umów, bez względu na sposób ustalania wynagrodzenia (wg stawki godzinowej, miesięcznej, tygodniowej itp.).

Reklama

Wraz z wprowadzeniem minimalnej stawki godzinowej pojawia się jednak ryzyko zmiany formy zatrudnienia na mniej korzystną.

- Ci przedsiębiorcy, których nie będzie stać na 12 zł brutto, zmienią stosunek zatrudnienia na umowę o dzieło. Nie jest wykluczone również powiększanie się szarej strefy - twierdzi Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP.

Konieczna ewidencja godzin

Zgodnie z założeniami projektu, podmiot, na rzecz którego realizowane jest zlecenie lub świadczone są usługi, będzie musiał prowadzić ewidencję liczby przepracowanych godzin. Liczba zaewidencjonowanych godzin byłaby potwierdzana przez przyjmującego zlecenie lub świadczącego usługi. Ustawa od tej zasady prowadza jednak wyjątek – jeśli ze względu na miejsce wykonywania zlecenia lub świadczenia usługi ewidencja nie możliwa, wtedy osoba fizyczna będzie przedkładać stosowną informację o liczbie przepracowanych godzin. Informacja ta będzie przedstawiana w terminie poprzedzającym termin wypłaty wynagrodzenia, tak aby mogła stać się podstawą do jego obliczenia.

W przypadku nieprzestrzegania przepisów o minimalnej stawce godzinowej przedsiębiorcy lub inne jednostki organizacyjne będą podlegać karze grzywny od 1 000 zł do 30 000 zł. Tej samej karze miałaby podlegać osoba działająca w imieniu takiego przedsiębiorcy albo takiej jednostki organizacyjnej.

Sama weryfikacja ewidencji może jednak budzić wątpliwość natury prawnej.

- Nowelizacja pomieszała stosunek zatrudnienia w oparciu o Kodeks pracy ze stosunkiem cywilnoprawnym jakim są umowy zlecenia, ponieważ to Państwowa Inspekcja Pracy ma weryfikować ewidencjonowanie czasu pracy oraz wypłatę wynagrodzeń w oparciu o te umowy. PIP nie będzie zatem działać w oparciu o Kodeks pracy lecz Kodeks cywilny, co może budzić wątpliwości prawne - tłumaczy Kozłowski.

Dodaje również, że prowadzenie ewidencji będzie problematyczne dla przedsiębiorców, którzy zawierają umowy zlecenia na wyższe kwoty niż 12 zł brutto.

- Te umowy nie są bowiem fikcyjnymi pseudoetatami, lecz faktycznie realizują formę zlecenia – niezależnie od norm oraz wymiaru czasu pracy - komentuje Kozłowski.

Zróżnicowanie minimalnego wynagrodzenia będzie zniesione

Projekt zakłada również uchylenie art. 6 ust. 2 i 3 ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, zgodnie z którym wysokość wynagrodzenia pracownika w okresie jego pierwszego roku pracy, nie może być niższa niż 80% wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę. Oznacza to, że po wejściu w życie proponowanej nowelizacji, każda osoba niezależnie od stażu pracy będzie miała prawo do pełnego minimalnego wynagrodzenia.

Jacek Kozłowski z Pracodawców RP twierdzi jednak, że ograniczenie rozróżnienia stawki płacy minimalnej nie jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ może zamykać dostęp do rynku pracy osobom bez doświadczenia.

- Może pojawić się pułapka bezrobocia szczególnie w biedniejszych rejonach Polski. Pracownik po prostu stanie się zbyt drogi - mówi.

Zgodnie z założeniami projektu, przepisy o minimalnej stawce godzinowej miałby zacząć obowiązywać od 1 lipca 2016 r. Te dotyczące rezygnacji z możliwości różnicowania wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę według stażu pracy – od 1 stycznia 2017 r.

Etap legislacyjny

Opiniowanie projektu ustawy