Mamy dla pani Magdaleny dobrą wiadomość. Wszystko wskazuje na to, że powinna zostać przywrócona do pracy. Pracownica w ciąży podlega szczególnej ochronie. Jedyne sytuacje, w jakich pracodawca może jej wypowiedzieć umowę to te, kiedy ogłasza upadłość. Ciąża nie ma też znaczenia, jeśli zwolnienie ma charakter dyscyplinarny, a pracownica ciężko naruszyła swoje obowiązki. Jeśli jednak pani Magdalena straciła pracę z innego powodu niż wymienione, to podlega ochronie. Nie ma tutaj znaczenia fakt, że kiedy szef wręczył jej wypowiedzenie, nie była jeszcze w ciąży. Bezwzględna ochrona oznacza, że umowy nie można wypowiedzieć nawet przed rozpoczęciem okresu ochronnego, czyli zajścia w ciążę, jeśli wypowiedzenie przypada już na okres ciąży. Co więcej, nawet jeśli kobieta zorientuje się, że spodziewa się dziecka już po rozwiązaniu umowy, ale zaszła w ciążę w okresie wypowiedzenia, powinna zostać przywrócona do pracy. W spornych sytuacjach tak też orzekały sądy, dlatego wydaje się, że również nasza czytelniczka ma prawo wrócić do pracy. Przełożony powinien cofnąć wypowiedzenie (poprzez przygotowanie specjalnego oświadczenia) i przyjąć ją na to samo stanowisko.

Podobne uprawnienia mają również kobiety, które same podjęły decyzję o zwolnieniu i złożyły wypowiedzenie. Przepisy pozwalają na cofnięcie takiego wniosku, jeśli przyznają, że działały pod wpływem błędu, czyli nie wiedziały o ciąży, albo nie znały swoich praw. Pracodawca musi taki wniosek przyjąć i samo wypowiedzenie potraktować jako niebyłe. Podobnie będzie w sytuacji, kiedy umowa została już rozwiązana. Pracownica powinna wówczas w ciągu 7 dni od momentu, w którym dowiedziała się o ciąży, cofnąć swoje wypowiedzenie. Jest jednak istotne, by mogła udowodnić, że była w ciąży już podczas jego składania – np. przedstawić zaświadczenie lekarskie.

Podstawa prawna

Art. 177 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (Dz.U. z 2014 r. poz. 1502).