Policjant na chorobowym: Funkcjonariusz służy nie tylko patrolując ulicę

autor: Bożena Wiktorowska02.07.2015, 20:00
policja

Wystarczy, że funkcjonariusz po długotrwałej chorobie zgłosi chęć podjęcia służbyźródło: ShutterStock

Powodem sporu był rozkaz personalny komendanta miejskiego wydany 22 maja 2013 r. Na tej podstawie pracę stracił starszy sierżant, który nieprzerwanie przebywał na zwolnieniu lekarskim od 21 maja 2012 r. do 12 maja 2014 r. W ocenie przełożonych tak długi okres nieobecności powodował negatywne skutki dla całej jednostki, bo koledzy chorego musieli pełnić za niego służbę.

Komendant, wydając rozkaz o zwolnieniu tego funkcjonariusza, uznał, że w tym konkretnym przypadku miało miejsce zdarzenie wskazane w art. 41 ust. 2 pkt. 7 ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o policji (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 355 ze zm.). Zgodnie z tym przepisem policjanta można zwolnić ze służby w przypadkach upływu 12 miesięcy od dnia zaprzestania służby z powodu choroby. Co prawda niezdolny do pracy funkcjonariusz, poczynając od 13 maja, każdego dnia stawiał się w komendzie, podpisując listę obecności i deklarując podjęcie służby, ale nie wykonywał zadań służbowych. Czekał na wydanie orzeczenia o zdolności do pełnienia służby przez resortową komisję lekarską. Na takie badanie zainteresowany został wysłany przez komendanta.

Podjęcie służby dodatkowo komplikowało to, że 13 maja 2013 r. zainteresowany otrzymał orzeczenie lekarza medycyny pracy. Medyk stwierdził w nim, że policjant nie jest zdolny do wykonywania pracy na swoim dotychczasowym stanowisku, czyli nie może patrolować ulic. Zdaniem komendanta takie orzeczenie było wystarczającym powodem do zwolnienia mundurowego. Tym bardziej że funkcjonariusze podobnie jak pracownicy zatrudnieni na podstawie umów o pracę mają obowiązek dostarczenia pracodawcy zaświadczenie o zdolności wykonywania pracy na dotychczasowym stanowisku, jeśli ich nieobecność spowodowana chorobą trwa dłużej niż 30 dni. Taki nakaz wynika z art. 229 par. 2 i 4 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1502 ze zm.). Skoro więc zainteresowany nie miał wymaganego dokumentu, dalsza służba w tej formacji stała się niemożliwa.


Pozostało 37% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • hehehe(2015-07-03 10:10) Zgłoś naruszenie 00

    JAK ZWYKLE ...GŁUPI KOMENDANT ===PEWNIE SKOŃCZYŁ SZKOLĘ... W SZCZYTNIE stamtąd wypuszczają samych głupoli...OBCIĄŻYĆ ich wszystkich...

    Odpowiedz
  • l(2015-07-03 09:11) Zgłoś naruszenie 00

    Gdzie indziej nie wiadomo jak chorego itp. już dawno by się pozbyli w „majestacie prawa”, co najwyżej dostawałby 80% głodowej pensji, tu jednak Policja inne zasady i w tym przypadku, chyba bardziej ludzkie, czy ten policjant nie chcial patrolowac ulic ?

    Odpowiedz
  • posterunkowy wszystkich posterunków(2015-07-02 21:25) Zgłoś naruszenie 10

    A Komendanta będącego "na pasku wojewódzkiego" przerosła forma nad treścią i wydawało mu się,że pozjadał wszystkie rozumy .Czytaniem Ustawy lub Ustaw ze zrozumieniem ma co drugi przełożony.Oni są ubezwłasnowolnieni i pozbawieni możliwości samodzielnego myślenia-są tylko marionetkami w rękach Komendantów Wojewódzkich.Za błędne decyzje płaci podatnik a nie Komendant.A szkoda- powinno się tak po poborach jednemu,drugiemu skrobnąć to być może w końcu zaczęliby logicznie myśleć.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane