22 czerwca na telefony czytelników DGP, którzy chcieliby uzyskać poradę nt. proponowanych form zatrudnienia, umów o pracę i tzw. przepisów rodzicielskich w kodeksie pracy, będzie czekał mecenas Michał Szczukocki z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Warszawie.
Przedsiębiorca, z którym miałem podpisaną umowę-zlecenie, od trzech miesięcy zalega mi z wypłatą wynagrodzenia. Co mogę zrobić, by odzyskać należne mi pieniądze?
W pierwszej kolejności można ustalić, czy charakter wykonywanych na zleceniu usług nie miał cech stosunku pracy (art. 22 kodeksu pracy). Jeżeli tak, możliwe jest wniesienie powództwa do sądu pracy o ustalenie istnienia stosunku pracy, przy czym chciałbym podkreślić, że roszczenie z tego tytułu nie ulega przedawnieniu. Jeżeli umowa nie wykazywała cech stosunku pracy, w celu odzyskania wynagrodzenia należy złożyć powództwo do sądu cywilnego. Sąd wyda nakaz zapłaty na posiedzeniu niejawnym w postępowaniu uproszczonym, jeśli wartość przedmiotu sporu nie przekracza 10 tys. zł. Natomiast nakaz zapłaty powyżej kwoty jest wydawany w postępowaniu upominawczym. Ważne jest, by składając powództwo, zleceniobiorca dysponował nie tylko umową-zleceniem, ale także miał dowód na dostarczenie zleceniodawcy rachunku, jeżeli umowa uzależnia wypłatę wynagrodzenia od uprzedniego przedłożenia zleceniodawcy takiego dokumentu.