Z początkiem 2016 r. zaczną obowiązywać znowelizowane przepisy ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 121 ze zm.), zgodnie z którymi od osób zatrudnianych na podstawie umów cywilnoprawnych pracodawca będzie musiał opłacać składki ZUS co najmniej do poziomu minimalnego wynagrodzenia. Ma to poprawić sytuację pracujących na takich umowach, dla pracodawców będzie jednak bez wątpienia oznaczać wyższe koszty.
Reklama
W szczególnej sytuacji znajdą się wykonawcy wieloletnich umów o zamówienia publiczne. W branżach usługowych, takich jak sprzątanie czy ochrona, umowy cywilno-prawne są regułą. Aby nie realizowali kontraktów ze stratą, ustawodawca dał im prawo do ich renegocjowania. Jeśli zamawiający nie będą chcieli podwyższyć wynagrodzenia, wykonawcy będą mogli rozwiązać umowy z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia.

Reklama
Sama możliwość renegocjowania warunków została przewidziana w art. 4 ustawy o zmianie ustawy – Prawo zamówień publicznych (Dz.U. z 2014 r. poz. 1232). Zgodnie z nim każda ze stron umowy, w terminie 30 dni od dnia wejścia w życie przepisów zmieniających VAT, minimalne wynagrodzenie czy też wysokość składek na ubezpieczenia społeczne może zwrócić się do drugiej o przeprowadzenie negocjacji. Przepis był interpretowany w ten sposób, że negocjacje mogą się rozpocząć po wejściu w życie nowych przepisów, a więc po 1 stycznia 2016 r. Oznaczałoby to, że przez pewien czas wykonawcy i tak musieliby realizować kontrakty ze stratami. Co więcej, zgodnie z art. 5 nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2014 r. poz. 1232) prawo do rozwiązania umowy miało przysługiwać dopiero od 1 marca 2016 r. W praktyce więc firmy musiałyby realizować niekorzystne dla siebie umowy przez pięć miesięcy.
Zmienić ma to wniesiona przez posłankę Marię Janyską (PO) wraz z grupą posłów nowelizacja obydwu ustaw. Przede wszystkim umożliwi przeprowadzenie negocjacji jeszcze w tym roku, jasno wskazując, że mogą się rozpocząć z chwilą opublikowania zmian (co już nastąpiło).
„Zastosowanie przy liczeniu terminu końcowego odwołania do daty wejścia w życie nowych przepisów, może prowadzić do wykładni, iż dzień ten jest zarazem początkiem okresu, w którym strona może skorzystać ze swojego prawa. Takie zastosowanie przepisu byłoby niezgodne z celem instytucji vacatio legis. Zgodnie z powszechnym poglądem doktryny prawa, celem vacatio legis jest umożliwienie wszystkim adresatom zapoznania się z nowymi przepisami i dostosowania się do skutków zmian” – napisała posłanka w uzasadnieniu.
Nowela znosi również datę 1 marca jako tę, od której firmy będą mogły rozwiązać umowę. W praktyce więc od momentu wejścia jej w życie przedsiębiorcy realizujący wieloletnie kontrakty będą mogli zwrócić się do zamawiających o negocjacje. Jeśli w ciągu miesiąca nie zakończą się one kompromisem, będzie im przysługiwać prawo do rozwiązania umowy z zachowaniem trzymiesięcznego wypowiedzenia ze skutkiem nie wcześniejszym niż na dzień 31 grudnia 2015 r. Oznaczałoby to, że od nowego roku nie musieliby już realizować niekorzystnych dla siebie umów.
Pierwsze czytanie projektu odbyło się w sejmowej komisji nadzwyczajnej do spraw związanych z ograniczaniem biurokracji. Komisja wniosła o jego uchwalenie na najbliższym posiedzeniu Sejmu.