Pan Tomasz, prowadzący działalność gospodarczą, zawarł ze spółką K umowę o świadczenie usług. W trakcie ich realizacji samodzielnie ustalał czas i miejsce wykonywania usług, o urlopie musiał informować spółkę, a w uzasadnionych przypadkach mógł powierzać, za jej zgodą, wykonywanie czynności osobom trzecim, za które ponosił odpowiedzialność. Za wykonywane usługi wystawiał dwie faktury miesięcznie, z których jedna dotyczyła stałych kosztów utrzymania jego działalności gospodarczej. Z własnych środków opłacał jedynie podatek dochodowy. Pan Tomasz zobowiązał się do zachowania w tajemnicy wszelkich informacji uzyskanych w związku z wykonywaniem umowy w czasie jej trwania oraz przez rok po jej rozwiązaniu, a także do nieprowadzenia działalności konkurencyjnej przez rok po rozwiązaniu umowy i niewykonywania jakiejkolwiek pracy w firmie konkurencyjnej. Za przestrzeganie zakazu konkurencji strony nie przewidziały żadnego odszkodowania, za to jego naruszenie zostało obwarowane obowiązkiem zapłaty kary umownej. Po dwóch latach obowiązywania umowy pan Tomasz zdecydował się ją wypowiedzieć. Następnie podjął zatrudnienie na podstawie umowy o pracę w firmie prowadzącej działalność o zbliżonym profilu do działalności spółki K, będąc przekonany, że przewidziany w umowie nieodpłatny zakaz konkurencji nie jest skuteczny. Czy postąpił prawidłowo?
Kwestia dopuszczalności ustalenia nieodpłatnego zakazu konkurencji po rozwiązaniu umowy o świadczenie usług nie jest uregulowana w przepisach kodeksu cywilnego. Nie została też jednolicie rozstrzygnięta w orzecznictwie Sądu Najwyższego.
Reklama
Samo wprowadzenie zakazu konkurencji do umowy o świadczenie usług nie budzi wątpliwości. Przyjmuje się, że zgodnie z zasadą swobody umów strony mogą wprowadzić zakaz konkurencji obowiązujący zarówno w trakcie trwania stosunku cywilnoprawnego, jak i po jego ustaniu (por. wyrok SN z 11 września 2003 r., sygn. akt III CKN 579/01, OSNC 2004/10/167). Problemy zaczynają się jednak, gdy w grę wchodzi kwestia odszkodowania za przestrzeganie tak określonego zakazu konkurencji.

Reklama
Przepisy kodeksu cywilnego nie zawierają żadnych ograniczeń co do treści cywilnoprawnego zakazu konkurencji. Podnosi się jednak, że strony są ograniczone ogólnymi zasadami dotyczącymi ważności czynności prawnych (art. 58, art. 3531 k.c.). Uznanie czynności prawnej za nieważną może nastąpić w wypadku sprzeczności z prawem lub zasadami współżycia społecznego. Ponieważ żaden przepis kodeksu cywilnego nie reguluje treści zakazu konkurencji, to podstawą do uznania nieważności nieodpłatnego cywilnoprawnego zakazu konkurencji mogą być zasady współżycia społecznego. Tak uznał SN w wyroku z 11 września 2003 r. (sygn. akt III CKN 579/01, OSNC 2004/10/167), gdzie przyjął, że umowa cywilna w zakresie przewidującym nieodpłatny zakaz konkurencji także po jej rozwiązaniu jest nieważna z powodu sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Zdaniem SN nie sposób uznać, aby pozostawało w zgodzie z zasadami współżycia społecznego zobowiązanie zleceniobiorcy do niepodejmowania działalności konkurencyjnej po ustaniu umowy, bez jakiegokolwiek ekwiwalentu. Zdaniem SN „można tu odwołać się do art. 1012 kodeksu pracy, w którym przewidziano możliwość zawarcia umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy, wszakże za zapłatą odszkodowania”.
Odmienne stanowisko zajął SN w wyroku z 5 grudnia 2013 r. (sygn. akt V CSK 30/13, LEX nr 1422123) stwierdzając, że zastrzeżenie w umowie cywilnoprawnej nieodpłatnego zakazu konkurencji po ustaniu stosunku prawnego (art. 3531 w związku z art. 58 par. 2 i art. 5 k.c.) nie jest sprzeczne z właściwością wskazanego stosunku prawnego. Klauzula konkurencyjna bez ekwiwalentu, przy zastrzeżeniu kary umownej za jej naruszenie, mimo braku symetrii nie traci sensu gospodarczego i mieści się w granicach lojalności kontraktowej. Zleceniobiorca nie jest słabszą stroną, a uzyskana przez niego wiedza często zagraża interesom ekonomicznym zleceniodawcy w wypadku jej wykorzystania w interesie innego przedsiębiorcy.
Z uwagi na pojawiające się rozbieżności w orzecznictwie SN i brak jednolitego stanowiska, należałoby zastosować daleko idącą ostrożność przy konstruowaniu nieodpłatnych zakazów konkurencji w umowach o świadczenie usług. W razie sporu sąd rozstrzygający konkretną sprawę może uznać, że taki nieodpłatny zakaz jest sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, a przez to nieważny. W takim wypadku konieczne będzie jednak wskazanie przez sąd, jaką zasadę współżycia społecznego zakaz narusza. Może się okazać, że nie każda relacja stron umowy cywilnej będzie tak ukształtowana, że do naruszenia zasad współżycia społecznego dojdzie. Inaczej będzie w przypadku umowy łączącej przedsiębiorców, z których każdy ponosi własne ryzyko gospodarcze i osobowe, a inaczej, gdy jedna ze stron świadczy usługi osobiście, poza działalnością gospodarczą.
Zawsze jednak będzie niezbędna odrębna ocena, oparta na analizie okoliczności danej sprawy, z tego względu, że nie jest możliwe przyjęcie jednolitej reguły. Z pewnością brak jest uzasadnienia, aby w przypadku ustalenia przez strony umowy cywilnej nieodpłatnego zakazu konkurencji w drodze analogii stosować zasady przewidziane w kodeksie pracy.
Podstawa prawna
Art. 58, art. 3531 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121 ze zm.).