Jeżeli pracownik nie wykorzysta zaległego urlopu wypoczynkowego do końca września danego roku kalendarzowego, przechodzi on na następny okres i ulega przedawnieniu po trzech latach. Jednak w przypadku, gdy zaległe dni pozostały z winy pracodawcy, grozi mu za to kara grzywny w wysokości nawet 30 tys. zł.
Reklama

Każdemu pracownikowi zatrudnionemu na umowę o pracę przysługuje coroczny, nieprzerwany, płatny urlop wypoczynkowy, którego długość jest uzależniona od okresu zatrudnienia danej osoby. Podstawowy wymiar urlopu wynosi więc 20 dni roboczych, jeżeli pracownik jest zatrudniony krócej niż 10 lat i 26 dni roboczych – po 10 lat pracy.

Zasadą jest przy tym, że pracodawca powinien udzielić pracownikowi urlopu w tym roku kalendarzowym, w którym ten uzyskał do niego prawo, zgodnie z planem urlopów lub po uzgodnieniu i na wniosek pracownika. Jeżeli nie było to możliwe - z winy pracownika, bądź pracodawcy - szef powinien wysłać podwładnego na wypoczynek najpóźniej do 30 września następnego roku kalendarzowego, przy czym nie dotyczy to części urlopu udzielanego na żądanie pracownika. Więcej o tym, co dzieje się o z niewykorzystanym urlopem na żądanie, przeczytasz tutaj>> Pracownik powinien więc rozpocząć zaległy urlop najpóźniej ostatniego września następnego roku kalendarzowego, o ile jest to dzień, w którym powinien świadczyć pracę (zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy).

Pracodawca musi obligatoryjnie więc wysłać pracownika na zaległy urlop wypoczynkowy do końca trzeciego kwartału, nawet jeśli ten odmawia uzgodnienia terminu wypoczynku. Przełożony może wtedy samodzielnie, bez uzgadniania i planowania terminu zdecydować o wypoczynku podwładnego (zwłaszcza jeśli wykaże, że zwracał się do pracownika o zaplanowanie wykorzystania urlopu, a ten ignorował takie wnioski), bowiem gdy tego nie zrobi, popełnia wykroczenie przeciwko prawom pracownika, za co grozi kara grzywny od 1 do 30 tys. zł.

Kara grozi pracodawcy jednak tylko w przypadku, gdy zaniechanie powstało z jego winy. Jeżeli urlop nie został wykorzystany na przykład z powodu choroby pracownika lub innej usprawiedliwionej przyczyny, firmie kara nie grozi.

Jak ustalić wymiar urlopu wypoczynkowego>>

Natomiast w żadnym z tych przypadków pracownik nie traci zaległego urlopu - roszczenia ze stosunku pracy przedawniają się bowiem z upływem 3 lat od dnia, w którym stało się ono wymagalne i tyle czasu ma dana osoba na wykorzystanie zaległego wypoczynku. Bieg przedawnienia rozpoczyna się z końcem roku kalendarzowego, w którym pracownik nabył prawo do urlopu lub w razie przesunięcia - najpóźniej z końcem września następnego roku.