Osoby służące w jednostkach ochotniczej straży pożarnej, które nie podlegają żadnemu ubezpieczeniu społecznemu, będą mieć prawo do chorobowego.
Posłowie ze wszystkich opcji politycznych przygotowali projekt nowelizacji ustawy z 24 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 178, poz. 1380 ze zm.). Proponowana zmiana ma zlikwidować lukę prawną, która dyskryminuje strażaków ochotników niepodlegających ubezpieczeniu ani w ZUS, ani w KRUS.
Reklama

162 średnio tylu strażaków ochotników ulega co roku wypadkom podczas ćwiczeń lub akcji gaśniczych

Reklama
Zgodnie z obowiązującymi przepisami poszkodowani członkowie ochotniczej straży pożarnej mają prawo do jednorazowego odszkodowania w razie doznania stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu, a także do renty z tytułu całkowitej lub częściowej niezdolności do pracy. Dodatkowo poszkodowany, który poniósł szkodę w mieniu, może domagać się odszkodowania. Osoby ochotniczo służące w straży i niepodlegające żadnemu ubezpieczeniu nie mogą natomiast ubiegać się o otrzymanie zasiłku chorobowego w czasie leczenia urazów związanych z niesieniem pomocy podczas akcji ratowniczych. Nie mają także prawa do świadczenia rehabilitacyjnego.
Dla porównania strażacy Państwowej Straży Pożarnej mają prawo do otrzymywania zasiłku chorobowego przez 182 dni. Dodatkowo przez kolejne 12 miesięcy mogą pobierać świadczenie rehabilitacyjne. Takie same uprawnienia mają ochotnicy podlegający ubezpieczeniu np. z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej lub gospodarstwa rolnego. I właśnie z tego powodu grupa posłów proponuje, aby strażacy ochotnicy niemający żadnego tytułu do ubezpieczenia mieli prawo do świadczeń chorobowego lub rehabilitacyjnego. Przy czym podstawą do ich wypłaty będzie płaca minimalna, która obecnie wynosi 1750 zł.
Z szacunków wnioskodawców wynika, że łączny koszt takiego rozwiązania w ciągu roku będzie kosztować budżet państwa 120 tys. zł. Nowa ustawa ma wejść w życie po upływie 14 dni od jej ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.
Etap legislacyjny
Projekt wpłynął do Sejmu