Rzeczpospolita niskich płac: Coraz więcej osób pracuje za minimalne wynagrodzenie

autor: Janusz K. Kowalski17.02.2015, 07:30; Aktualizacja: 20.02.2015, 10:51
Osoby zatrudnione z co najwyżej minimalnym wynagrodzeniem

Osoby zatrudnione z co najwyżej minimalnym wynagrodzeniemźródło: Dziennik Gazeta Prawna

W ciągu sześciu lat ponad dwukrotnie wzrosła liczba pracowników, którzy otrzymują minimalne wynagrodzenie za pracę. Zdaniem ekspertów to efekt... podwyżek.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (46)

  • Jaworzno(2016-02-13 13:35) Zgłoś naruszenie 00

    To jest skandal ze minimalna w naszym kraju wynosi 1850zl .Minialna powinna być przynajmniej na poziomie 2500 Brutto.Po drugie w tym naszej ojczyznie jest takie zakłamanie myslą ze jak dadzą 500+na dzieci to ludzie będa chcieli miećdzieci.Najpierw praca za godną stawke dla młodych póżni myslenie odzieciach.Zniczego to nawet Salomon nie naleje

    Odpowiedz
  • Przytomny katolik(2015-07-30 09:02) Zgłoś naruszenie 00

    Niezależnie od dywagacji na temat związku między płacą minimalną, średnia i poziomem bezrobocia, brakuje mi w tym artykule kilku ważnych elementów.
    Najważniejszym wskaźnikiem w tym zagadnieniu ( wysokości płac) nie jest wskaźnik ilości zatrudnionych za najniższą krajową, ale odniesienie do poziomu ubóstwa i porównanie z innymi krajami w UE. Tego zabrakło mi w tym artykule.
    Ale sprawdziłem jak zmienił się poziom płacy minimalnej w tym okresie ( od 2009r.): wzrosła o 37% Wnioskuję z tego, że owe 220 tys. statystycznie najgorzej zarabiających z roku 2009 uzyskało podwyższenie wynagrodzeń o 37% (czyli 474 zł od poziomu 1276zł) w ciągu 6 lat. I to jest chyba właściwa miara zmian, które odczuwają pracownicy.
    A jeśli chodzi o liczbę najniżej wynagradzanych vs kraje UE to w 2005r.byliśmy w połowie stawki (może ktoś ma świeższe dane ?). Nawet przy wzroście tej grupy o 200 tys. nie osiągniemy poziomu 60% stawki unijnych krajów. Więc nie panikujmy :)

    Odpowiedz
  • Józek(2015-03-07 09:23) Zgłoś naruszenie 00

    Gdyby głupiec w firmie produkującej zegarki zarabiał więcej, to i więcej by wydał. Wydane pieniądze trafiły by do niego chociażby przez lepiej zrobione chodniki, drogi, sprawniejszą komunikację.
    Tak, tak barbi z IP: 83.4.14.* to do Ciebie.

    Odpowiedz
  • cd.(2015-02-22 12:36) Zgłoś naruszenie 00

    W wyniku prowadzenia polityki najniższej ceny na dużą skalę robimy dużo taniej bez przestrzegania procedur bo nie da się zrobić szybko, tanio i zgodnie z procedurami a więc możemy dużo więcej zamówień zrobić, więc co raz bardziej zaostrza się konkurencja na cenę a więc szuka się jeszcze skuteczniejszych obejść i coraz większa grupa jest po za obiegiem gospodarczym. Stąd tyle zamówień wykonanych a budżet i ZUS ma mniejsze wpływy a z drugiej strony aby wygrać wybory, bo to jest dla polityków rzecz najważniejsza, rozbudowuje się elektorat wyborczy poprzez zwiększanie zatrudnienia w administracji samorządowej, państwowej i prowadzi się politykę kolesi. Budżet z takimi wpływami przy takiej polityce najniższej ceny nie jest wstanie utrzymać takiego stanu zatrudnienia w administracji i zarządzaniu gdzie średni i wysoki management ma tak wysokie aspiracje płacowe jak prezes Zagórowski z JSW.
    Przez te koszty w administracji i zarządzaniu mamy tak niską wolną kwotę od podatku.
    Zły pieniądz wypiera dobry. Wskutek tego społeczeństwo się degeneruje oraz coraz większa część społeczeństwa przestaje czuć związek z państwem itd.
    Co do poziomu najniższego wynagrodzenia to lepiej podnieść wolną kwotę od podatku i wprowadzić politykę jakości, i zwiększyć odpowiedzialność nadzoru, którego rola kończy się na wybraniu oferty z najniższą ceną, co potrafi dziecko z podstawówki. Przez politykę najniższej ceny zanika wiedza techniczna i to jest także spory problem. Most Łazienkowski i inne przypadki wynikłe podczas budowania drugiej linii metra w Warszawie to jest tego efekt, ale na koniec roku nadzór znowu otrzyma wysokie nagrody.

    Odpowiedz
  • pracujaca biedota(2015-02-22 08:02) Zgłoś naruszenie 20

    tak żle tym właścicielom firm, tylko, ze po 2-5 latach prowadzenia firm stać ich na samochody, domy, wczasy z rodzinami a ja *********** 36 lat i z tych moich 1300 zl jedynie na chleb i wodę i to bez rodziny, bez dzieci, bo nie stać mnie na na nie

    Odpowiedz
  • polak(2015-02-21 22:09) Zgłoś naruszenie 10

    rzygać się chce na wywody wszelkiej maści doradców , profesorów i badaczy. Czy nie macie odwagi powiedzieć że jest bezpośredni związek pomiędzy chciwością i pazernością pracodawcy a zarobkami pracowników...odwagi każdy pracownik to wie a tytuły profesorskie są ślepe

    Odpowiedz
  • cosmopolitan(2015-02-21 22:02) Zgłoś naruszenie 10

    rada dla pracodawców, wynoście sie np. do danii , holandii, francji itp.i spróbujcie tam poniewierać pracowników...zobaczycie jak skończycie. PS polskim problemem jest PAZERNOŚĆ|Ć , CHCIWOŚĆ i UPAJANIE SIE KRZYWDĄ DRUGIEGO

    Odpowiedz
  • POlok(2015-02-21 15:56) Zgłoś naruszenie 30

    Na co starcza płaca minimalna Polska Oligarchio ? Przyjdzie czas na was - brzytwami wytniemy całe rodziny; za krzywdy za cierpienia garbate nosy.Ta niesprawiedliwość wynika z tolerancji zorganizowanej przestępczości,bo pojedynczy człowiek zostaję zaraz wyłączony ale jak dzieli się w sposób zorganizowany to yess biznes.Cygan kradnie co jest jego cnotą.Żyd kradnie i oszukuje to yess bizness.DLATEGO WAS TAK NIE LUBIMY!!! A JEDNAK GŁUPI POLAK GŁOSUJE NA TYCH SAMYCH JUŻ OD 25 LAT.

    Odpowiedz
  • Jasne pełne(2015-02-20 19:12) Zgłoś naruszenie 00

    Po wielu latach rzetelnej pracy, lojalności wobec pracodawcy i zaangażowania oraz mściwym kopniaku partyjnego gnoja na wysokim stanowisku powiedziałem basta, koniec pracy i podatków na rzecz partyjnych kanalii. Teraz jak mi zabraknie zacznę kraść. A po sprawiedliwość sięgnę kijem w kolana, bo z doświadczenia wiem, że sądy też z nimi trzymają.

    Odpowiedz
  • emeryt(2015-02-20 15:50) Zgłoś naruszenie 00

    A co tam zarobki ważne że PO wygrywa wszystkie wybory. Lepiej straszyć PISem niż poprawiać byt ludziom. A naród to kupuje i dalej tak będzie. Jeszcze POwinni obniżyć pensje a pracownicy na kolanach i jeszcze praca w soboty za 1750 złotych. Tylko PO.

    Odpowiedz
  • senior(2015-02-20 13:20) Zgłoś naruszenie 00

    wystarczy wprowadzić politykę jakości gdzie oferta nie powinna odbiegać od kosztorysu inwestorskiego, bo gdy jest zbyt niska to by oznaczało, że robota będzie zrobiona byle jak bez zachowania procedur przez zwołanych naprędce podwykonawców z pracownikami o różnej wiedzy technicznej, często bez właściwego przygotowania.
    Polityka jakości wymaga ustanowienia fachowego nadzoru i wymusza prowadzenia prac zgodnie z procedurami, wiedzą techniczną itd. Takie wykonanie wydłuża czas, jego koszt jest zbliżony do kosztorysu inwestorskiego, wymaga lepszego przygotowania pracowników, a więc pracownicy stanowią kapitał firmy. Pracownik fachowiec zarabia więcej, większe od tego idą daniny do budżetu i do ZUS.

    Odpowiedz
  • zlp(2015-02-20 10:36) Zgłoś naruszenie 01

    Takich głupot już dawno nie słyszałem. I to z ust profesora: ...Gdyby zarabiali więcej, to również większa byłaby ich konsumpcja...Skorzystaliby na tym również pracodawcy, bo zwiększyłby się popyt na ich produkty i usługi – twierdzi prof. Kabaj.
    Panie profesorze niech Pan policzy:
    100 zł podwyżki to praktycznie 40 zł do ZUS i tylko 640 dla pracownika .
    Jeśli coś sprzedam pracownikowi za 60 zł to przy założeniu nawet niebotycznej 100% marży zarobię maksymalnie około 25zł, w zdecydowanej większości około 10zł.
    Przykład?
    25zł koszt zakupu (wytworzenia) + 25zł marży czyli zysku + 23% VAT od 50 zł = 60zł.
    W praktyce wygląda to tak: koszt zakupu 40zł + marża 10 zł.
    Na podwyżce płac skorzysta najbardziej ZUS i państwo, później pracownik, a pracodawca z zainwestowanych 100 zł odbierze max 25zł, a najprawdopodobniej nie odbierze nic, jeśli już, to pojedyncze złotówki.

    Odpowiedz
  • G_S(2015-02-20 09:16) Zgłoś naruszenie 20

    Na tym polega KAPITALIZM - twoja płaca zależy od rynku pracy . Jak się znajdzie ktoś , kto się zgodzi wykonywać pracę TANIEJ , to się bierze jego a ciebie wywala . Proste jak budowa cepa . A więc jak masz rodzinę na utrzymaniu to kogo to obchodzi - bezdzietny singiel albo singielka są TAŃSI i to ONI przejmą TWOJE stanowisko - chyba , że się zgodzisz na tak niskie zarobki jak oni . Kapitalista zapłaci TYLKO tyle ile MUSI a więc coraz więcej ludzi będzie się godzić na minimalne zarobki wystarczające tylko na przeżycie biologiczne .

    Odpowiedz
  • serek(2015-02-19 23:32) Zgłoś naruszenie 00

    Mysle ze wszyscy sie mylicie tu nie chodzi o płacę minimalna ale o kurs złotówki nic nie da regulacja płacy minimalnej tak mozna sobie robić przy zamknietym obiegu coś sie reguluje i działa a założymy ze złoty 1=1 euro wyglada fajnie, fajnie jak najbardziej bo wiekszoc produktów jest wymienialna na globalnym rynku bardziej zastanowił bym sie nad ukladami zbiorowymi grupy społeczne w zależnosci od branży np czy kopacz dołów musi zarabiac minimalnie jak inżynier no nie minimalna płaca dla wszystkich wszędzie jest nieporozumieniem i jak podnieśc wartośc złotego

    Odpowiedz
  • emerytka(2015-02-19 22:30) Zgłoś naruszenie 00

    Skandale jest to, że średnia oraca jest wykazywana jako prawie 4000 tysiące. Od takiej kwoty drobni, biedni ludzie prowadzący dzialalnosć gospodarczą musza odprowadzac ZUS. Az strach pomyśleb ile zarabiają rzesze biurokratow z budzetu skoro jest taka śrenia przypadająca na jednego obywatela.

    Odpowiedz
  • Zenek(2015-02-19 22:29) Zgłoś naruszenie 00

    Czyżby znowu statystyka nie liczyła mini firm do 9 pracowników? Gdzie 98% osób dostaje 1750 zł brutto?

    Odpowiedz
  • senior(2015-02-19 19:24) Zgłoś naruszenie 00

    Jak widać nie zdajemy sobie sprawy z konsekwencji prowadzenia polityki najniższej ceny, jaka na dobre zadomowiła się u nas przy ocenianiu ofert, czy też wybierania usługodawcy z wolnej ręki.
    Zamiast prowadzić politykę jakości, co wymaga inwestowania w siebie i pracowników, aby zlecenia wykonać na dobrym poziomie bez chachmęcenia u nas prowadzi się politykę najniższej ceny, która ma dużo głębsze konsekwencje niż tylko spartolenie zamówienia lub wydłużenia wykonania inwestycji.
    W konsekwencji stosowania polityki najniższej ceny, przedsiębiorcy, którzy zatrudniali pracowników na pełnym etacie i dbali o podnoszenie ich kwalifikacji zaczynają stosować takie same triki jak ich konkurenci, którzy nie mają skrupułów do stosowania wszelkich trików, aby obniżyć koszty pracy i koszty wykonania poprzez oszukiwanie i byle jakie wykonanie. Wskutek tego przestajemy inwestować w siebie, robimy byle jak, aby szybciej i uczymy tego praktykantów. Na dużą skalę w firmach, aby nie wypaść z takiego rynku "najniższej ceny" stosuje się triki, aby oddać mniej do budżetu i do ZUS a więc budżet i ZUS trzeba zadłużać, aby były wstanie pokryć swoje zobowiązania. W konsekwencji takiej polityki najniższej ceny obniża się poziom popytu, bo pracownik ma tylko na przeżycie i opłaty mieszkaniowe, a w pracy robi byle jak, bo jaka płaca taka praca.
    I prawdą jest, że płace są i będą coraz niższe gdyż nieuzasadnienie bogate, nieliczne warstwy społeczeństwa wyjmują pieniądz z obrotu gospodarczego i zamrażają go gdyż zwyczajnie mają go za dużo.
    Budżet i ZUS mają większe dochody jak mamy większy obrót pieniądza w gospodarce a nie gdy się go dławi poprzez politykę najniższej ceny przy której nie zwraca się uwagi na jakość tylko stosuje się tryki aby zaoferować jak najniższą ofertę.

    Odpowiedz
  • NIE DAJMY SIE(2015-02-17 21:37) Zgłoś naruszenie 00

    wyjdźmy na ulice, dosyć tego poniżania nas,

    Odpowiedz
  • gorzej jak parobek(2015-02-17 21:36) Zgłoś naruszenie 01

    po 36 latach pracy - powiatowy sanepid 1650 zł zasadnicze, od 8 lat ani grosza podwyżki, oto jaki dobrobyt stworzył nam ... rząd, szkoda, ze bombiarza zlłapali

    Odpowiedz
  • Krisbat(2015-02-17 17:48) Zgłoś naruszenie 00

    Brednie z kosmosu. Większość, nie wszyscy, w tym pięknym kraju zarabiający minimalne dostają druga pensje pod stołem. Albo wiecznie pracują pierwszy dzień lub na umowie o dzieło od wczoraj. NIK NIE CHCE PLACIC ZUSOWI ale wszyscy chcieliby coś z niego dostać.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane