statystyki

Elastyczny czas pracy nie oznacza utraty kontroli przez pracodawcę

autor: Tomasz Zalewski03.06.2014, 16:00
Izabela Zawacka – radca prawny, Kancelaria Wojewódka i Wspólnicy

Izabela Zawacka – radca prawny, Kancelaria Wojewódka i Wspólnicyźródło: DGP
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

Przedsiębiorca wprowadzając ruchomy czas pracy, musi pogodzić interes pracowników i swojej firmy - mówi radca prawny Izabela Zawacka z Kancelarii Wojewódka i Wspólnicy.

Ruchomy czas pracy jest dla załogi niewątpliwie atrakcyjną formą, ale może być ona ryzykowna dla pracodawców. Obawiają się utraty kontroli nad funkcjonowaniem firmy.

Nowe przepisy o elastycznym czasie pracy nie opisują wszystkich sytuacji, jakie może przynieść codzienność. Nie każdy pracodawca może sobie pozwolić na wyznaczenie załodze przedziału czasu, w jakim poszczególne osoby powinny pojawić się w firmie i przepracować 8 godzin. Istnieje ryzyko, że w pewnych okresach dnia firma nie będzie działać normalnie. Stanie się tak, jeżeli pracodawca liczył na wydłużenie działalności zakładu w ciągu dnia, tymczasem wszyscy pracownicy zjawią się o jednej porze. Trudno planować elastyczność, skoro intencją ustawodawcy wprowadzającego ruchomy czas pracy było to, by pracownik samodzielnie określał godzinę przyjścia do pracy. Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorca nie może próbować pogodzić elastycznych godzin pracy załogi ze swoimi potrzebami.

W jaki sposób więc ma to zrobić?


Pozostało jeszcze 66% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane