Zmiany dotyczą niemal wszystkich aspektów działalności służb zatrudnienia – metod pracy z klientami urzędu, dostępnych form pomocy poszukującym etatu, a także zasad przyznawania im środków finansowych. Reforma pośredniaków umożliwi także lepszą współpracę z samorządem gminnym i wojewódzkim oraz z podmiotami prywatnymi, którym będzie zlecana aktywizacja i szukanie pracy zainteresowanym.

Jedna z podstawowych nowości dla pośredniaków dotyczy wprowadzenia obsługi bezrobotnych opartej na ich profilowaniu. Już przy rejestracji osoby zgłaszającej się do urzędu będzie dokonywana ocena jej sytuacji pod kątem oddalenia od rynku pracy. W tym celu urzędnik zastosuje specjalny kwestionariusz. Efektem takiego podejścia ma być zaliczenie danej osoby do jednej z trzech grup: bezrobotnych aktywnych, wymagających wsparcia lub oddalonych od rynku pracy. Każda z nich może liczyć na stosowanie innych metod wsparcia. Obsługa bezrobotnych i firm współpracujących z urzędami pracy (zgłaszających wakaty czy korzystających z zatrudnienia subsydiowanego) będzie też bardziej zindywidualizowana. Zrealizuje ją doradca przypisany do danego klienta.

Zdaniem Łukasza Komudy, eksperta rynku pracy z Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych, dyrektorzy pośredniaków będą musieli dokonać przesunięć kadrowych, angażując w tym celu więcej osób, głównie doradców zawodowych.

– Urzędnicy poświęcą też więcej czasu na rejestrację bezrobotnego, a kolejki w urzędach się wydłużą – dodaje.

Pewne zmiany dotyczyć będą także zasad przyznawania dodatków do wynagrodzeń urzędników. Na ten cel przekazywanych jest co roku 7 proc. środków Funduszu Pracy. Od 2014 r. 5 proc. z tej kwoty trafi do wszystkich pośredniaków, natomiast 2 proc. otrzymają tylko te, które wykażą się najwyższą efektywnością w zatrudnianiu, niskimi kosztami obsługi albo odpowiednią proporcją doradców klienta względem ogółu pracowników. Pieniądze trafią do tych jednostek, które spełnią dwa z trzech podanych warunków.

Nowe instrumenty rynku pracy

Nowe instrumenty rynku pracy

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Te 7 proc. w skali roku to około 140 mln zł dzielone pomiędzy 19 tys. urzędników. Nagrody stanowią więc zaledwie 7–8 proc. łącznej kwoty rocznego wynagrodzenia tych osób. To niewielkie pieniądze, nadal nie będą więc istotnym czynnikiem motywującym do pracy – twierdzi Łukasz Komuda.

Nowelizacja ustawy przewiduje też zmianę zasad przyznawania powiatom pieniędzy na aktywizację. Ich wysokość również zależeć będzie od efektów działań urzędów pracy. Ma to zachęcić pośredniaki, by skuteczniej znajdowały etaty dla bezrobotnych.

Zmiany w działalności urzędów obejmą także formy wsparcia osób szukających zatrudnienia. Wprowadzone zostaną nowe instrumenty, których celem jest zachęcenie pracodawców do przyjmowania osób w szczególnie trudnej sytuacji na rynku – młodych bezrobotnych, rodziców szukających pracy po okresie opieki dzieckiem oraz osób, które ukończyły 50 lat.

– Rewolucji w urzędach nie będzie, bo większość zaproponowanych rozwiązań była już w nich testowana – twierdzi jednak Łukasz Komuda.