W administracji publicznej może pracować rodzina, w tym np. rodzeństwo i małżeństwa. Jedyną przeszkodą przy zatrudnieniu jest zakaz podległości. Naczelnik wydziału nie może być np. ojcem lub bratem zatrudnionego w nim pracownika. Co więcej, także w komisjach konkursowych nie mogą zasiadać osoby spokrewnione z osobą ubiegającą się o przyjęcie do urzędu.
Magdalena Zwolińska DLA Piper Wiater sp. k. / Media / Materialy prasowe
Reklama
Kwestie zatrudniania w administracji publicznej regulują co najmniej trzy główne ustawy określane jako pragmatyki służbowe. Pierwsza dotyczy pracowników samorządowych, druga – korpusu służby cywilnej, a trzecia – zatrudnionych w urzędach państwowych.

Reklama

Wójt bez żony

W gminach, miastach, powiatach, urzędach marszałkowskich zatrudnienie urzędników odbywa się na podstawie ustawy o pracownikach samorządowych. Zgodnie z art. 26 małżonkowie oraz osoby pozostające z sobą w stosunku pokrewieństwa do drugiego stopnia włącznie lub powinowactwa pierwszego stopnia oraz w stosunku przysposobienia, opieki lub kurateli nie mogą być zatrudnieni w samorządach. Wójt nie może więc zatrudnić m.in. dziadków, rodziców, teściów, rodzeństwa, dzieci i wnuków, a także żony, jej rodzeństwa, jej rodziców oraz dzieci i wnuków.
Taki zakaz jest jednak stosowany, tylko jeśli powstałby między wspomnianymi osobami stosunek bezpośredniej podległości służbowej. Chodzi o sytuacje, gdy jeden z krewnych lub powinowatych jest przełożonym drugiego, ale także gdy np. wójt ustala zakres obowiązków dla pracowników, a wśród nich jest np. jego brat.
W praktyce może się zdarzyć, że np. osoba ubiegająca się o pracę w urzędzie zatai pokrewieństwo. Jeśli w trakcie zatrudnienia zostanie ujawnione, że istnieje podległość służbowa między osobami bliskimi, to należałoby zwolnić nowego pracownika. Problem jednak w tym, że ani ustawa o pracowniach samorządowych, ani też kodeks pracy nie przewiduje trybu jednostronnego rozwiązania stosunku pracy przez pracodawcę, jeżeli wyłączną jego przyczyną miałby być status rodzinny zatrudnionego. Co więcej, nie ma też przepisu, który zezwalałby kierownikowi urzędu, bez zgody podwładnego, na jego przeniesienie do innego działu.
Niemniej jednak zatajenie takiej informacji możne być uznane przez pracodawcę za rażące naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Wtedy urząd mógłby takiego podwładnego zwolnić w trybie natychmiastowym. W tym celu należałoby zastosować art. 52 k.p.
Możliwe także, że więź pomiędzy pracownikami powstanie dopiero po nawiązaniu stosunku pracy. W tej sytuacji należałoby dokonać zmian organizacyjnych i przenieść jednego z urzędników do innego wydziału.

Podległość zabroniona

W administracji rządowej spokrewnione osoby też mogą pracować, ale – podobnie jak w samorządowej – nie może między nimi dochodzić do podległości służbowej. Dotyczy to m.in. urzędów wojewódzkich, skarbowych i ministerstw. Pracownicy tych jednostek są zatrudniani na podstawie ustawy o służbie cywilnej (SC). Zakaz zatrudniania osób bliskich reguluje jej art. 79. Zgodnie z nim w urzędzie nie może wystąpić podległość służbowej między małżonkami oraz osobami pozostającymi z sobą w stosunku pokrewieństwa do drugiego stopnia włącznie lub powinowactwa pierwszego stopnia oraz w stosunku przysposobienia, opieki lub kurateli.
Ustawa o SC, podobnie jak ta dotycząca pracowników samorządowych, nie reguluje, co ma zrobić pracodawca, jeśli okaże się, że w trakcie zatrudnienia nawiązała się więź rodzinna urzędnika z jego przełożonym. Od wejścia w życie tych przepisów, czyli od ponad czterech lat, nie ma też żadnych orzeczeń sądowych w tym zakresie. Niemniej jednak jeśli urzędnicy sami z siebie nie zaproponują dyrektorowi departamentu lub biura, któremu podlegają rozwiązania tej sytuacji, sprawą może zająć się dyrektor generalny. A ten spokrewnionym urzędnikom powinien np. wypowiedzieć warunki pracy i zaproponować przeniesienie jednego z nich do innej komórki organizacyjnej. Jeśli urzędnik nie zgodzi się na to, będzie musiał odejść z pracy.

Centralne z zakazem

Ostatnią grupą urzędników, których rodziny mogą pracować w jednym urzędzie, ale z wyłączeniem podległości służbowej, są m.in. Kancelaria Sejmu, Senatu, Prezydenta oraz biura Rzecznika Praw Obywatelskich i Praw Dziecka. Do osób tam zatrudnionych stosuje się ustawę o pracownikach urzędów państwowych. Zgodnie z jej art. 9 małżonkowie oraz osoby pozostające z sobą w stosunku pokrewieństwa do drugiego stopnia włącznie lub powinowactwa pierwszego stopnia nie mogą być zatrudnieni w tym samym urzędzie, jeżeli powstałaby między nimi podległość służbowa. Zasady, tryb działania i zapobiegania powstawaniu takich nieprawidłowości są podobne do tych stosowanych wobec pracowników samorządowych i członków korpusu służby cywilnej.
W omawianej ustawie również nie jest jednak wskazany tryb postępowania w przypadku, gdy powstanie wspomniana podległość między spokrewnionymi osobami.

PRZYKŁADY

1. Czy można zachować dotychczasowy etat przy pokrewieństwie

W wyborach do samorządu na stanowisko burmistrza wygrała żona urzędnika, który cały czas jest zatrudniony w tej samej gminie. Jak w zaistniałej sytuacji powinien się zachować mąż nowej burmistrz?

Urzędnik może odejść z pracy za porozumieniem stron lub przejść do innej jednostki. Nowy burmistrz na czas kadencji może mu też udzielić urlopu bezpłatnego, a na jego miejsce zatrudnić nowego pracownika na zastępstwo.

2. Czy z powodu rodzeństwa można odmówić wykonania polecenia

Z departamentu prawnego urzędu wojewódzkiego odszedł dyrektor. Do czasu wyłonienia nowej osoby w konkursie dyrektor generalny polecił zarządzającemu innym działem, aby jednocześnie pokierował tym prawnym. Ten jednak omówił, tłumacząc się, że pracuje tam jego siostra. Czy dyrektor generalny może mu zarzucić, że uchyla się od wykonywania dodatkowych obowiązków?

Dyrektor musiał odmówić wykonania polecenia. W przeciwnym razie naraziłby się na zarzut naruszenia art. 79 ustawy o służbie cywilnej. Nie może on nawet czasowo kierować komórką organizacyjną, w której pracuje jego rodzeństwo. Taka sytuacja mogłaby mieć miejsce, gdyby spokrewniona osoba była zatrudniona np. przy obsłudze jednostki (a nie jako urzędnik). Osoby te wprawdzie pracują w urzędzie, ale nie są członkami korpusu służby cywilnej.

Podstawa prawna
Art. 26 ustawy z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (Dz.U. nr 223, poz. 1458 z późn. zm.). Art. 79 ustawa z 21 listopada 2008 r. o służbie cywilnej (Dz.U. nr 227, poz. 1505 z późn. zm.). Art. 9 ustawy z 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 296).

Pokrewieństwo może przeszkadzać w pracy

Czy urzędnik może zostać zwolniony, gdy wyjdzie na jaw, że pracuje z nim partnerka?

Z przepisów wynika, że nie ma żadnych przeciwwskazań, aby małżeństwo pracowało razem w jednym urzędzie na równorzędnych stanowiskach, jeśli pomiędzy nimi nie wystąpi stosunek podległości służbowej. Poza zakresem wyżej wymienionych trzech ustaw znalazły się osoby pozostające z sobą w konkubinacie. W praktyce oznacza to, że w stosunku do urzędnika, który pracuje ze swoją partnerką, nie można wyciągnąć negatywnych konsekwencji. Pozostaje kwestia oceny tego z etycznego punktu widzenia.

Czy urzędnik musi się przyznać, że jego brat, żona lub partnerka będzie z nim pracować?

Jeśli wie, że zatrudniana osoba pozostaje z nim w relacjach, o których mowa w przepisach, i nie informuje o tym pracodawcy, narusza obowiązujące go zakazy. Nie dotyczy to jednak partnerki. Pracownik służby cywilnej zatrudniony na podstawie umowy o pracę oraz urzędnik SC wykonujący obowiązki na podstawie mianowania, którzy świadomie zataili powiązania rodzinne, powinni liczyć się z zakwalifikowaniem takiego zachowania jako ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Możliwe jest również wszczęcie postępowania dyscyplinarnego w stosunku do członka korpusu służby cywilnej. Wątpliwości powstają, gdy do powstania stosunku pokrewieństwa lub powinowactwa dojdzie po nawiązaniu stosunku pracy w sytuacji, w której nie można żadnej z zatrudnionych osób przypisać jakiejkolwiek winy. Pracodawca ma wtedy obowiązek zapewnienia stanu zgodnego z prawem, co przede wszystkim powinno oznaczać przeniesienie na inne stanowisko, a jeśli nie jest to możliwe – rozwiązanie stosunku pracy. Mogą się jednak pojawić trudności ze zwolnieniem mianowanego urzędnika służby cywilnej, gdy nie z własnej winy znalazł się on w stosunku pokrewieństwa lub powinowactwa po rozpoczęciu zatrudnienia. Wydaje się, że w tym przypadku należy przenieść go na inne stanowisko. Zwolnienie go z tego powodu nie będzie możliwe, ponieważ ustawa o służbie cywilnej nie przewiduje takiej przyczyny ustania stosunku pracy z mianowania. Jednocześnie nie wydaje się, aby zawsze można było takie przypadki zakwalifikować jako utratę nieposzlakowanej opinii – przyczynę obligatoryjnego wypowiedzenia z art. 71 ust. 1 pkt 3 ustawy o służbie cywilnej.

W jakich sytuacjach praca wspólna rodziny urzędniczej przeszkadza?

Ogólnie wspólna praca rodziny urzędniczej zawsze przeszkadza w przypadku istnienia podległości służbowej. Podważa szeroko rozumiane zaufanie obywatela do państwa. Dodatkowo powoduje w społeczeństwie wrażenie, że bez znajomości w urzędzie nie uzyska się etatu. Co ważne, także kontrola nad zatrudnionym członkiem rodziny może być iluzoryczna, co pogarsza jakość funkcjonowania administracji.

Jak można walczyć z nepotyzmem w urzędach?

W przypadku zatrudnienia osoby spokrewnionej z jednym z urzędników nie można wyznaczyć jej stanowiska, z którym wiązałaby się podległość służbowa między bliskimi. Z kolei w przypadku stwierdzenia stosunku podległości w czasie trwania zatrudnienia powinno niezwłocznie dojść do przesunięcia zwierzchnika lub podwładnego na inne stanowisko. W ostateczności można rozwiązać stosunek pracy. O przypadkach nepotyzmu trzeba też zawiadamiać organy nadzoru.