– Od kilku lat obserwujemy wysyp spraw kierowanych przeciwko pracodawcom przez poszkodowanych w wypadkach przy pracy. Rozpowszechniły się centra odszkodowań, które wyspecjalizowały się z sprawach tego typu – potwierdza Witold Polkowski ekspert z Pracodawców RP.

Dodaje, że przedsiębiorca jest najczęściej zaskoczony i nieprzygotowany na starcie w sądzie. Większości wydaje się, że skoro opłacali regularnie składki na ubezpieczenie wypadkowe, to nie muszą obawiać się dodatkowych roszczeń ze strony pokrzywdzonych pracowników lub ich rodzin. Praktyka pokazuje, że tak nie jest. Dlatego zdaniem ekspertów należy zmodyfikować system postępowania po wypadku przy pracy, bo obecne procedury są przestarzałe i niedostosowane do nowych realiów.

Cywilne roszczenia

Pracownik, który uległ wypadkowi przy pracy i doznał szkody w postaci uszczerbku na zdrowiu lub utracił możliwość zarobków albo poniósł wysokie koszty rehabilitacji, może żądać od swego pracodawcy świadczeń odszkodowawczych na podstawie przepisów kodeksu cywilnego.

Podstawą odpowiedzialności firmy są przepisy określające odpowiedzialność za czyn niedozwolony (art. 415 i nast. k.c.). Ponadto może ona być też ukształtowana na zasadzie ryzyka wynikającej z art. 435 k.c. Zgodnie z nim prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności itp.) ponosi odpowiedzialność za uszczerbek na osobie lub mieniu wyrządzoną komukolwiek przez ruch tego zakładu, chyba że szkoda powstała wskutek siły wyższej lub wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi on odpowiedzialności.

Wypadki przy pracy

Wypadki przy pracy

źródło: DGP

Przepisy nie limitują wysokości roszczeń, jakie pracownicy mogą kierować do pracodawców, u których doznali uszczerbku na zdrowiu. Wystarczy, że zainteresowany uzna, że pieniądze z ZUS, które otrzymał za wypadek, są za małe.

– Roszczenia wysuwane przez poszkodowanych lub ich rodziny są bardzo wysokie. To jednak jest raczej podyktowane strategią procesową. Doświadczenie pokazuje, że sądy stosują miarkowanie i jeżeli ostatecznie przyznają wypłaty, to ich wysokość nie idzie w miliony, tylko bliższa jest dziesiątkom tysięcy – uspokaja Piotr Wojciechowski, ekspert prawa pracy, współpracujący z kancelarią Gujski & Zdebiak.

Wszystko jednak zależy od konkretnych okoliczności sprawy. Nie należy więc wykluczyć, że bardzo wysokie odszkodowania będą uzasadnione i sąd uzna, że przedsiębiorca, u którego pracował poszkodowany, musi mu jednak wypłacić dodatkowe pieniądze.

Wyższa świadomość

Więcej spraw osób domagających się dodatkowego odszkodowania to efekt wzrostu świadomości wśród pracowników, ale także rosnącej liczby wypadków przy pracy.

– Najwyższe roszczenia dotyczą spraw, w których doszło do śmierci zatrudnionego. W innych przypadkach poszkodowani są bardziej powściągliwi w swoich żądaniach – zaznacza Bartłomiej Krupa, dyr. dep. prawnego Votum SA kancelaria odszkodowawcza.