Co dziesiąty pracujący Polak prowadzi własną działalność gospodarczą. Z gruntownych badań (Bilans Kapitału Ludzkiego) prowadzonych przez prof. Jarosława Górniaka z Uniwersytetu Jagiellońskiego wyłania się portret polskiego przedsiębiorcy. Zaskakuje tym, że – pod względem wykształcenia – właściciele firm, często przecież jednoosobowych, nie odbiegają od średniej krajowej. Większość z nich nie ma nawet matury. Wniosek? Dyplom wyższej uczelni nie zwiększa szans na utrzymanie własnego przedsiębiorstwa na rynku, można nawet powiedzieć, że nie ma większego znaczenia.
Ponieważ nie ulega wątpliwości, że jedną z najważniejszych cech, jaką musi mieć każdy przedsiębiorca, jest większa od przeciętnej skłonność do podejmowania ryzyka, znaczy to, że wyższe uczelnie nie przyciągają ludzi gotowych do ryzykowania. To z pewnością nie zwiększa szans absolwentów na znalezienie swojego miejsca na kurczącym się rynku pracy. Sam dyplom w dzisiejszych czasach to o wiele za mało.
Cechą, którą polscy przedsiębiorcy wybijają się ponad przeciętność, jest... posiadanie prawa jazdy. Wśród właścicieli firm osób umiejących prowadzić auto jest aż o ponad 16 pkt proc. więcej niż wśród ogółu pracujących. To w pełni zrozumiałe. Olbrzymia część rodzimych kapitalistów nie rozwinęła się jeszcze na tyle, żeby utrzymywać szofera dla prezesa i właściciela, funkcję kierowcy trzeba pełnić samemu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.