W ciągu roku z rynku zniknęło 51 tys. jednoosobowych firm. Bo w czasach kryzysu mniej liczą się pieniądze, a bardziej bezpieczeństwo, jakie daje etat.
2 mln 271 tys. – dokładnie tyle jednoosobowych działalności gospodarczych było w Polsce na koniec września tego roku. Jak wynika z Badań Aktywności Ekonomicznej Ludności, ich liczba w ciągu roku skurczyła się o 51 tys., a w ciągu 15 miesięcy – o 64 tys. Ten trend zaskoczył nawet ekonomistów i ekspertów od rynku pracy. – Spadek jest nietypowy. Dotychczas w obliczu gospodarczych perturbacji liczba jednoosobowych firm rosła, ponieważ uchodziły one za miejsce pracy ostatniej szansy – ocenia prof. Elżbieta Kryńska z Uniwersytetu Łódzkiego.
Tym razem jest jednak inaczej. Duże firmy na razie nie wykonują gwałtownych ruchów i jeżeli już decydują się na ograniczenie zatrudnienia, robią to ostrożnie. Sami pracownicy z kolei nie kwapią się tak bardzo jak dawniej do zamiany etatu na działalność gospodarczą. Wolą pracować za nieco mniejsze pieniądze, za to na umowie o pracę, która daje im poczucie bezpieczeństwa, a w razie zwolnienia gwarantuje odprawę lub przynajmniej okres wypowiedzenia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.