Bon trzyma się mocno

Największym wzięciem cieszyły się bony stażowe. Warunkiem zrealizowania bonu jest wyszukanie przez samego bezrobotnego pracodawcy chętnego do zorganizowania płatnego stażu, który zobowiąże się do zatrudnienia stażysty jeszcze przez okres co najmniej 6 miesięcy po jego zakończeniu. Przez pierwsze pół roku firma dostanie dofinansowanie z urzędu w wysokości 953,10 zł. Przez kolejne 6 miesięcy musi stażyście płacić już sama, ale na koniec może liczyć na 1,5 tys. zł jednorazowej premii.

– Zdarzały się sytuacje, że osoba bezrobotna odwiedziła kilkanaście firm, które nie chciały przyjąć stażysty na pół roku, a potem zatrudnić go na minimum 6 miesięcy, po upływie których firma otrzyma dodatkowe 1,5 tys. zł. Jednak większości osób udało się zorganizować staż. Pracodawcy wolą tradycyjne staże, po których zakończeniu mogą od razu zrezygnować z usług stażystów – dodaje Olimpia Lis z PUP w Jarosławiu, który realizuje 19 bonów stażowych. PUP w Kraśniku ma 25 realizowanych bonów, a w powiecie nowosądeckim korzysta z nich 34 młodych bezrobotnych.

Dużo trudniej jest zrealizować bon dla pracodawcy za zatrudnienie absolwenta szkoły wyższej. Otrzyma bowiem refundację kosztów wynagradzania w wysokości zasiłku dla bezrobotnych, czyli 794 zł wraz ze składkami na ubezpieczenie społeczne, nawet przez okres 12 miesięcy, ale pod warunkiem że zatrudni on absolwenta na co najmniej 18 miesięcy.

Kurs balistyczny

Młodzi bezrobotni chętnie korzystają z bonów szkoleniowych. Pozwalają one swobodnie wybierać nawet kilka szkoleń, których łączny koszt nie może przekroczyć 3586 zł.

– U nas bon szkoleniowy wykorzystuje 32 młodych bezrobotnych. Tematyka szkoleń jest szeroka, od kursu na kasjera złotowo-walutowego po operatora koparkoładowarki. Było nawet szkolenie balistyczne – informuje Marzena Filin z PUP w Kraśniku.

W konińskim PUP bon szkoleniowy realizuje 21 osób, w Nysie 26, a w Radomiu 10.

O ostatecznej skuteczności pilotażu będzie można powiedzieć dopiero po jego zakończeniu. Jednak w sukces trudno wierzyć, bo np. z 70 młodych osób, które uczestniczą w nim w Ząbkowicach Śląskich, pracę znalazło zaledwie dwanaście.