W pierwszych czterech miesiącach tego roku pracodawcy zgłosili do urzędów pracy chęć zatrudnienia 113 tys. pracowników ze Wschodu. To o 1,6 tys. więcej niż przed rokiem – wynika z danych resortu pracy przygotowanych dla DGP. Zatem praktycznie rzecz biorąc, dynamika jest zerowa. To duże zaskoczenie, wziąwszy pod uwagę wydarzenia sprzed roku.
W 2011 r. pracodawcy deklarowali zatrudnienie niemal 260 tys. Ukraińców, Białorusinów, Mołdawian, Rosjan i Gruzinów. To był skok o 44 proc. w porównaniu z 2010 r. Skąd takie załamanie teraz?
– W poprzednich latach część pracodawców zgłaszała do urzędów pracy dużo więcej osób, niż planowała zatrudnić, bo obawiała się, że nie wszyscy przyjadą. Obecnie mniej jest takich przypadków, ponieważ poznali już dużo osób ze Wschodu, na które teraz mogą liczyć, i to dla nich przygotowują oferty – ocenia Jadwiga Popielska, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Nowym Dworze Mazowieckim.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.