Walka z bezrobociem ugrzęzła w biurokracji. Tylko co czwarty urzędnik zajmuje się aktywizacją zawodową

autor: Paweł Jakubczak03.07.2012, 07:06; Aktualizacja: 03.07.2012, 08:25
Pracownicy administracyjni zajmują się zadaniami czysto papierkowymi i sprawozdawczymi.

Pracownicy administracyjni zajmują się zadaniami czysto papierkowymi i sprawozdawczymi.źródło: ShutterStock

Powiatowe urzędy pracy są mało efektywne, bo tylko co czwarty zatrudniony w nich urzędnik zajmuje się aktywizacją zawodową.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (11)

  • ja dzisiaj(2012-09-12 03:51) Zgłoś naruszenie 00

    System motywowania urzędników jest fikcją???Otóż nie, FIKCJĄ jest pośrednictwo pracy, gdy urzędnik ma w nosie petenta zajmując się serfowaniem w sieni aniżeli udzieleniem odpowiedzi odnośnie aktualnych ofert pracy, fikcją jest doradca zawodowy, który osobie bezrobotnej mówi, że 9 miesięcy bez pracy to nie dużo, fikcją jest również to, iż osoba mająca odwagę głośno powiedzieć co nie działa, dostaje odwiedź odmowną na wniosek o szkolenie z ustnym uzasadnieniem...złożyła Pani skargę?Tak, a jaki to ma wpływ na wniosek o szkolenie?No jak to, decydujący. Napluć w twarz to raczej za mało...

    Odpowiedz
  • jura(2012-07-03 08:40) Zgłoś naruszenie 00

    MPIPS daje coraz więcej pracy PUP-om a kto da pracę bezrobotnym.Gdyby tak ministerstwo zamknąć na rok i dać ludziom w powiatach popracować

    Odpowiedz
  • jestesciezalosni(2012-07-03 09:30) Zgłoś naruszenie 00

    Przeciez nie tak dawno z niekłamaną satysfakcją GP pisała o zwolnieniach w urzedach pracy. No to co się dziwicie - kogo miano zwolnić - tych którzy pomagają ludziom czy tych którzy pomagają ministrom w tworzeniu sprawozdań i zestawień leżących u podstawy mitu zielonej wyspy, pomagających w konferencjach prasowych i meldunkach "zmniejszającego się bezrobocia". Przecież wszystkim prawdziwym Polakom i rządzącym chodzi o " tanie państwo". A przysłowie mówi co tanie to drogie i jeszcze jedno mądry Polak po szkodzie

    Odpowiedz
  • tecra700(2012-07-03 10:00) Zgłoś naruszenie 00

    Urzędy pracy to marnotrawienie publicznych pieniędzy i walka z bezrobociem przez zatrudnianie urzędników. Rejestracja bezrobotnych powinna być przez internet, a zamiast urzędów pracy - prywatne agencje zatrudnienia.

    Odpowiedz
  • wikon(2012-07-03 10:09) Zgłoś naruszenie 00

    Przelewanie z pustego w próżne. Po prostu nie ma zakladów pracy i nie ma pracy. Doradcy i urzędy nie stworzą miejsc pracy, które jako państwo zlikwidowaliśmy.

    Odpowiedz
  • ewka(2012-07-03 10:57) Zgłoś naruszenie 00

    Wikon - 100% racji. Duża część bezrobotnych to ludzie, którzy mają staż pracy, zatem do czego im doradca? Powie, że bezrobotny powinien się przekształcić dla samego przekształcenia, bo i po 10 kursach pracy nie znajdzie, gdyż JEJ NIE MA. Jakie szkolenia prowadzi UP? Obsługi komputera, prosta księgowość, czasami coś bardziej przydatnego. Może dla bardzo młodego człowieka, który nigdzie nie pracował to jest jakieś rozwiązanie. A w wieku 40-50 lat to człowieka nikt nie przyjmie bez doświadczenia w dopiero co wyuczonym na kursie zawodzie. A może kurs obsługi kasy, którą moje dziecko pracujące w wakacje opanowało po tłumaczeniu koleżanki? PARANOJA. Zero zwiększania etatów dla urzędników, a za to tworzenie miejsc pracy. Ludzie mając miejsca pracy sami doszkolą się w tym co jeszcze będzie im przydatne. Nie potrzebna do tego pani z UP, która powie komuś kto juz na wszelkie możliwe sposoby szukał pracy jak napisać CV.

    Odpowiedz
  • były bezrobotny(2012-07-03 12:43) Zgłoś naruszenie 00

    Trzeba zmienić nazwę z Urzędów Pracy na Urzędy Bezrobocia. Po kilku miesiącach na bezrobociu pani w UP wyskoczyła na mnie z mordą czy ja w ogóle szukam pracy? Mnie się już kończyły środki na życie a ona do mnie z takim tekstem. Zapytałem ją więc jaka jest szansa że to urząd znajdzie mi pracę - odpowiedziała: żadna.

    Odpowiedz
  • ola(2012-07-03 14:37) Zgłoś naruszenie 00

    Trafny artykuł, tak jest ,Jeśli chodzi o dodatki to kwoty wynoszą w PUP 200-300 zł brutto miesięcznie.Natomiast inni pracownicy z działów ewidencji księgowości otrzymują premie równe dodatkom bo zazdroszczą specjalistom.Nie jest to motywacyjne.

    Odpowiedz
  • Nikoś(2012-07-03 22:29) Zgłoś naruszenie 00

    Zgadzam się z Olą, o jakich dodatkach jest mowa, tylko PUP w Gdańsku ma 600 zł inni pracownicy jakieś marne 100- 150 zł do pensji - uznaniowo, a inni pracownicy PUP mają po prostu wyższe wynagrodzenia i wszystko mają w pensji. Jeśli zaś chodzi o aktywizację, to powinien być podział bezrobotnych na zmotywowanych i z tymi można pracować i klientów MOPS, GOPS i innych rejestrujących się w celu uzyskania ubezpieczenia zdrowotnego. I wcale nie zachodzi konieczność łaczenia stanowisk doradcy i pośrednika.

    Odpowiedz
  • Krystyna(2012-07-04 09:29) Zgłoś naruszenie 00

    Należy oddzielić ubezpieczenie zdrowotne od urzędów pracy a stopa bezrobocia o kilka procent spadnie w dól.Ciężko się pracuje z bezrobotnymi osobami, kiedy najpierw musisz ustalić czy oczekuje pracy czy ubezpieczenia zdrowotnego.

    Odpowiedz
  • niereformowalny(2012-07-04 17:49) Zgłoś naruszenie 00

    "Konieczne jest zwiększenie stanu zatrudnienia kluczowych pracowników odpowiedzialnych za aktywizację zawodową osób bezrobotnych i znalezienie im pracy" czy ten człowiek wie jak wygląda ta "pomoc"doradców zawodowych i ich indywidualne plany działania z UP ? znajdź sobie prace sam

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane