110 tys. tegorocznych absolwentów zasili rynek bezrobotnych

autor: Janusz K. Kowalski14.06.2012, 07:00; Aktualizacja: 14.06.2012, 08:20
Większość absolwentów, którzy zgłoszą się na staż, czeka rozczarowanie.

Większość absolwentów, którzy zgłoszą się na staż, czeka rozczarowanie.źródło: ShutterStock

W końcu czerwca na rynku pracy pojawi się ponad pół miliona absolwentów różnego typu szkół, którzy zaczną szukać płatnego zajęcia. Większość z nich zasili szeregi bezrobotnych, bo nie ma doświadczenia zawodowego, którego oczekują pracodawcy.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (30)

  • joka(2012-12-19 23:51) Zgłoś naruszenie 00

    I tak bezrobotnemu trzeba płacić rózne świadczenia...
    Hej asiek o czym ty mowisz?
    W morde mozna dostac a nie swiadczenia.

    Odpowiedz
  • J.(2012-08-22 14:43) Zgłoś naruszenie 00

    Humanista-wichrzyciel

    Skończyłam dwa kierunki humanistyczne, teraz pracuję dorywczo jako sprzątaczka. Nie miałam takich znajomości, jak moja sąsiadka, która po maturze i bez doświadczenia dostała pracę w biurze. Nie użalam się, dobrze, że mam jakąkolwiek pracę. To nie tak, że młodzi ludzie po studiach chcą być tylko prezesami:)

    Ale do rzeczy. Czuję się oszukana, ponieważ od dziecka dorośli powtarzali mi przysłowie o teczce i woreczku, od dziecka nauczyciele wmawiali mi też, by wybierać i robić w życiu to, co się kocha. Jak widać, nieaktualne od 20 lat...a może nigdy nie było prawdą.

    Z braku perspektyw na pracę, która choć trochę odpowiadałaby oczekiwaniom i która pozwoli mi utrzymać się samej w dużym mieście (tj. ok. 1500 zł/mies. netto; teraz mieszkam na wsi, dojazdy zabijają plus padający co rusz internet bezprzewodowy), stwierdziłam, że uczę się dalej. Robię doktorat, ale co potem? Etatu na uczelni pewnie nie dostanę (no może w bibliotece), bo miejsca zajmują leciwi profesorowie. Przykład z podwórka: prowadzenie lektoratu językowego ze studentami przypadło nie mojemu znajomemu, ambitnemu i zdolnemu doktorantowi, ale emerytowi, dawnemu pracownikowi uczelni i koledze Pana Profesora Kierownika. Lepiej, żeby starszy człowiek dorobił do dość wysokiej, jak na polskie warunki, emerytury niż młody, 30-letni facet u progu kariery naukowej zarobił choć trochę na utrzymanie. Nepotyzm? Ależ skąd. Krótkowzroczność? Skoro elita intelektualna, jak się powszechnie mniema o profesorach, nie chce inwestować w młodzież, to kto będzie?

    Oto i moje rozterki humanisty, a przynajmniej ich część.

    Odpowiedz
  • Robur(2012-06-18 12:16) Zgłoś naruszenie 00

    to jest masakra po prostu żeby tylu absolwentów zostawało na lodzie i to praktycznie co roku. Dobrze że zdecydowałem się iść zaocznie na studia i do tego pracować w sprzedaży. Udało mi się dostać do eniro polska i samemu sobie opłacałem szkołę i mieszkanie a do tego zbierałem już doświadczenie. Teraz jak patrzę jak moi znajomi z ogólniaka szukaja pracy i biorą co popadnie, to się nóż w kieszeni otwiera bo uczyli się tyle czasu żeby teraz klepac biedę? Szkoda gadać

    Odpowiedz
  • Nawet kot nie mruczy za darmo - trzeba go karmić(2012-06-15 01:33) Zgłoś naruszenie 00

    Kocie, jakie darmowe praktyki? Ile można? Z jednej darmowej praktyki na drugą darmową praktykę? I tak do emerytury? A pracodawca będzie sobie w nieskończoność wymieniał darmowych praktykantów? Darmowe praktyki powinny być zakazane, jako forma wyłudzenia z jednej strony, a dumping cenowy z drugiej strony. Świadczenie darmowej pracy i korzystanie z niej to psucie rynku pracy. Jeżeli się pracownika nie potrzebuje, to się nie przyjmuje, a jeśli się przyjmuje, to się płaci. Inne rozwiązania są nieuczciwe. A może pracownik powinien płacić pracodawcy za to, że może pracować? Przecież nabiera doświadczenia, które wykorzysta w przypadku starań o lepszą pracę. O ile kolejny pracodawca nie zaproponuje mu, w drodze wielkiej łaski, kolejnych darmowych praktyk.

    Odpowiedz
  • tuskoraj(2012-06-14 21:37) Zgłoś naruszenie 00

    trzeba się przekwalifikować, nie warto czekać na zmiany, na poprawe bo to nie nastąpi zbyt szybko...

    Odpowiedz
  • Kuba(2012-06-14 19:33) Zgłoś naruszenie 00

    Poco za bezcen sprzedawano polskie zakłady pracy? nad tym należy się zastanowić,a nie głupio pisać bzdury

    Odpowiedz
  • emeryt(2012-06-14 18:14) Zgłoś naruszenie 00

    dodać do tego na plus jeszcze +110 tys. tegorocznych staruszków co na emerytury nie przechodzą, bo wydłużono im lata pracy, a starców do pracy nikt nie chce i też "zasilą" rynek bezrobotnych

    Odpowiedz
  • aqwsa(2012-06-14 18:11) Zgłoś naruszenie 00

    znikąd nadziei - za niedługo absolwent

    Odpowiedz
  • Jean(2012-06-14 17:28) Zgłoś naruszenie 00

    Skończyłem, historię i biologię, jestem autorem wielu publikacji z tych dziedzin i fizyki, współpracuje z SETI. Z racji ekonomicznych musiałem przerwać doktorat i zaraz wyjeżdżam do Norwegii! na truskawki! Gdyby tak wyglądała rzeczywistość w innych krajach, to nie byłoby żadnego postępu. Co do humanistów, to teraz ich opluwacie nazywając nierobami, ale kiedy są potrzebni poeci i historycy to czcicie ich jak bogów jako witalną siłę narodu i jego sumienie (Mickiewicz, Tuwim, Labuda). Tylko kmiot może powiedzieć, że humaniści są niepotrzebni, bo po co kmiotowi co w polu pchły z gaciu wytrącha humanista? Miejcie pretensje do MNISW, które doprowadziło do sytuacji, że mamy ponad 300 prywatnych szkół (60 państwowych) produkujących magistrów do zarządzania i marketingu.

    Odpowiedz
  • kot(2012-06-14 17:20) Zgłoś naruszenie 00

    Od kiedy studia mają gwarantować ciepłą posadkę? Sam studiuje dwa kierunki (plus jeden skończyłem), ale nigdy nie wpadłem na to iż studia zagwarantują mi pracę... Polscy studenci tego nie rozumieją, zawsze narzekają iż nie będzie pracy, ale sami nie robią (mówię o większości nie wszystkich) nic aby pozyskać jakiekolwiek doświadczenie. 70% kierunków nie wymaga prawie niczego i spokojnie da się pogodzić z pracą/praktyką. Pytanie czemu tak wielu studentów woli nic nie robić niż iść na darmowe praktyki? Bo nie dostaną paru złotych? No więc lepiej siedzieć na du**ch i nic nie robić...

    Odpowiedz
  • Co zrobiono, żeby było inaczej?(2012-06-14 15:11) Zgłoś naruszenie 00

    No, kochana władzuchno, co robisz dla swoich obywateli, by żyło się lepiej - nam wszystkim? Gdzie deregulacja, umożliwiająca podejmowanie pracy zgodnej z wykształceniem, gdzie obniżenie podatków i ułatwienia dla drobnych przedsiębiorców?

    Odpowiedz
  • emeryt(2012-06-14 14:50) Zgłoś naruszenie 00

    na zmywak młodzi ! zabieraliście babci dowód , to macie !

    Odpowiedz
  • dlaczego(2012-06-14 12:33) Zgłoś naruszenie 00

    W naszym starostwie takich ,,nierobów ,,, gdzie na 5 biurek jedno zajęte
    pracą, reszta o której godzinie nie wejdziesz w pokoiku socjalnym przy kawce
    aż się roi, na tych nierobów z pewnością reszta nie będzie chciała pracować, bo i dlaczego.

    Odpowiedz
  • Tadeusz(2012-06-14 12:22) Zgłoś naruszenie 00

    Premier TUSK wyśle ich za Odre aby ratowały ich fundusze emerytalne...

    Odpowiedz
  • Zły(2012-06-14 12:10) Zgłoś naruszenie 00

    No to świetnie zaczynają zbierać składki do emerytury. Kiedy Naród wreszcie zrobi porządek z bandą tego kłamliwego Kaszuba? Z tymi swoimi reformatorskimi pomysłami czas najwyższy dać mu bilet w jedną stronę na jego zieloną wyspę.

    Odpowiedz
  • gut(2012-06-14 12:02) Zgłoś naruszenie 00

    ch*uj z ta polska! niech sie rozleci w proch i w pył! tego jej zycze!

    Odpowiedz
  • kk(2012-06-14 11:53) Zgłoś naruszenie 00

    To kpina że środki z Funduszu Pracy są zamrożone w sytuacji tak dramatycznego bezrobocia.

    Odpowiedz
  • 007KAL(2012-06-14 11:24) Zgłoś naruszenie 00

    Można znowu napisać tysiące słów, ale to jest zwykłe bicie piany. GP ma coś dla "zatroskanych bezrobociem", ale też (w artykuje, w tym samym numerze "Cudzoziemcy uratują nam rynek pracy...) ma coś dla "zwolenników wydłużenia wieku emerytalnego"... Może - po prostu - trzeba wysłać tegorocznych absolwentów na studia doktoranckie i za pięć lat będą jak znalazł... A tak poważnie ... może w końcu ... pojawi się jakiś prorok z prawdziwego zdarzenia, a nie przebieraniec... System podatkowy i opłaty na ZUS są tak skonstruowane, że PIT-wy kapitalista (musi być idiotą), aby zatrudniać na pełnym etacie i ujawniać całe wynagrodzenie... W wielu miejscach (np. tam, gdzie fizyczni kupują materiały budowlane) nie ma żadnej motywacji, aby brać faktury, a tym bardziej je wystawiać... Lekarze rodzinni pobierają forsę z NFZ-tu na pacjentów, którzy od wielu lat są ... w Anglii, Irlandii i tam nabyli prawo do leczenia...a więc na pewno nie są leczeni w Polsce...

    Odpowiedz
  • Track(2012-06-14 11:04) Zgłoś naruszenie 00

    A.S. ŚlĄSK, w Niemczech jest właśnie dobrze (wszelkie statystyki to potwierdzają). Nie powinno się jednak przywoływać przykładu Niemiec, bo to dla Polski inna galaktyka ekonomiczno-polityczno-gospodarcza.
    A co do Polski to tak długo jak nie będą powstawać w 100% polskie zakłady tak długo będzie tragedia.
    Odnośnie wykształconych ... dużo by pisać. Jak państwo typowo rolnicze może stawiać na magistrów nie mając przemysłu? Doszło do tego, ze jest armia bezrobotnych, nicnieumiejących, "wykształconych".
    Kiedy rząd przejrzy na oczy? Powrót zawodówek, mocne ograniczanie liczby studentów (bo ich liczba w polskich warunkach bytowych jest po prostu niepotrzebna), kształcenie na poziomie szkoły średniej młodzieży w kwestiach kapitalizmu, kształcenie na poziomie żłobka, że liczyć należy na siebie i pracę (zaradność życiową) a nie na pomoc Państwa, państwową emeryturę itp. i moim zdaniem jedno z ważniejszych: zmiana podejścia do młodzieży -> matura 18 lat i do pracy, jeśli chce to niech sobie w międzyczasie studiuje. A nie typowa Polska sytuacja: matura ->studia na koszt mamusi i tatusia -> 25-30 lat szukanie pracy i narzekanie, że jest. W tym czasie taki Niemiec ma już 10 lat doświadczenia w pracy, skończone studia i kupione mieszkanie.

    Odpowiedz
  • Wasyl(2012-06-14 11:02) Zgłoś naruszenie 00

    Niech żyje autonomia uczelni wyższych i dotowanie produkcji bezrobotnych z budżetu państwa. Niech żyje polska odwieczna głupota!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane