Autopromocja

Guza: Oby się nie pokłócili

1 czerwca 2012

Prawo do wolnej soboty jest lepiej chronione niż do wolnej niedzieli. Jeśli danego dnia pracownik przyjdzie do pracy wcześniej niż dnia poprzedniego, trzeba mu płacić za nadgodziny, mimo że w żaden z tych dni nie będzie pracował dłużej niż 8 godz. Elastyczny czas pracy może wprowadzać rolnik prowadzący hodowlę, ale nie przedsiębiorca z branży usługowej. To tylko przykład licznych absurdów wynikających z obecnych przepisów o czasie pracy.

Rząd i partnerzy społeczni rozpoczną dziś w Komisji Trójstronnej negocjacje w sprawie ich zmiany, a także m.in. lepszych gwarancji dla zatrudnionych na czas określony.

Nowelizacja kodeksu pracy jest potrzebna i nieunikniona, jeśli rynek pracy w Polsce ma nadążyć za zmieniającą się dynamicznie gospodarką. Czekają na nią i pracodawcy, i pracownicy. Tym pierwszym zbyt sztywne i skomplikowane przepisy m.in. o dobie pracowniczej, okresach rozliczeniowych czy systemach czasu pracy utrudniają działalność w dzisiejszych realiach, gdy większość osób jest zatrudniona w usługach, a nie przemyśle czy rolnictwie. Z kolei pracownicy chcą, aby bardziej stabilne było zatrudnienie terminowe. Dziś w Polsce na czas określony pracuje co czwarta osoba zatrudniona na etacie (najwięcej w UE). Firma może je zwolnić za krótkim, dwutygodniowym wypowiedzeniem. Tym pracownikom zależy więc na wprowadzeniu lepszych gwarancji pracy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png