Ruszyła druga fala deregulacji, a wraz z nią zaczęły się kolejne protesty. Zwłaszcza w branży finansowej, gdzie w większości przypadków istnieją egzaminy.
Tak jest w przypadku maklerów czy doradców inwestycyjnych. Ale po zapowiadanych zmianach maklerem można byłoby zostać po uzyskaniu odpowiedniego stażu pracy w instytucji finansowej. Aby wejść do zawodu, niepotrzebny byłby egzamin (dziś maklerzy zdają go w Komisji Nadzoru Finansowego). Jednak osoby obecnie wykonujące te zawody sprzeciwiają się zmianom.
– Opowiadamy się za utrzymaniem licencjonowania. Nie musi tego robić administracja państwowa, wzorem innych rynków mogą to robić organizacje branżowe pracodawców, jak nasza – mówi Janusz Czarzasty, prezes Izby Domów Maklerskich. Jego zdaniem likwidacja licencji doprowadzi do obniżenia standardów w zawodzie. Nasz rozmówca przyznaje jednak, że zakres czynności, do których wykonywania potrzeba dziś licencji maklera, jest zbyt szeroki. Już w tej chwili wiele zadań w biurach maklerskich wykonują osoby bez licencji, choć odpowiedzialność spoczywa na licencjonowanych maklerach.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.