Autopromocja

Bugaj: Więcej równowagi na rynku pracy

21 lutego 2012

Niedawno media obiegły informacje o sytuacji pracujących Polaków, z naciskiem na problem tymczasowości zatrudnienia, zwłaszcza młodych ludzi, i stało się jasne, że narzekania przedsiębiorców i liberalnych ekonomistów na rzekomo wielką sztywność rynku pracy są bezzasadne. Podobnie zresztą jak narzekania na rzekomo wysokie w Polsce koszty pracy i rozbuchane świadczenia socjalne.

 To zmobilizowało rzeczników wolnego rynku, którzy podejrzewają, że tego typu informacje (szczególnie używanie określenia „umowa śmieciowa”) mogą sztucznie reanimować ducha klasowego konfliktu do kontrataku. Dowodzą oni, że mamy właśnie do czynienia z korzystnym również dla zatrudnionych procesem uelastycznienia, a jego, nie daj Boże, zahamowanie byłoby wielkim nieszczęściem. Ich zdaniem elastyczność trzeba po prostu rozszerzyć na cały rynek pracy.

Warto bez uprzedzeń rozważyć ich argumenty. Ale zmierzyć się trzeba z realnymi problemami. Należy do nich zjawisko wymuszania przez pracodawców na pracownikach przyjmowania statusu samozatrudnionego. Prowadzi to nie tylko do możliwości elastycznego regulowania zatrudnienia w przedsiębiorstwie, ale przede wszystkim pozwala uniknąć kosztów ubezpieczeniowych, urlopowych itp. Traci na tym oczywiście pracownik. Rozwiązanie, choć niezupełnie kompletne, jest proste: oskładkowanie przychodów z samozatrudnienia analogicznie jak przychodów z zatrudnienia. Znikną wtedy zasadnicze motywy patologicznej rozbudowy rzekomej przedsiębiorczości. Oczywiście zmiana ta – sama w sobie – oznacza dla części przedsiębiorstw podwyższenie kosztów pracy. Ale też trudno bronić obecnej sytuacji, gdy ta sama praca jest pozyskiwana przez jedne przedsiębiorstwa taniej, a przez inne dużo drożej. Liberalni ekonomiści powinni się zgodzić, że z punktu widzenia konkurencji jest to patologia.

Autopromocja
381298mega.png
vAT KOMENTARZ.png
380777mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.