statystyki

Zakażenie koronawirusem w pracy: Czy należy się odszkodowanie?

autor: Łukasz Guza29.10.2020, 07:50; Aktualizacja: 29.10.2020, 14:04
Koronawirus

Koronawirusźródło: ShutterStock

- Zatrudniony, który domaga się od firmy zadośćuczynienia w związku z zarażeniem koronawirusem, musiałby wykazać m.in. rażące zaniedbania w zakresie bhp. Pracodawca nie może zmuszać do szczepień i zwalniać za odmowę poddania się im - mówi prof. Monika Gładoch.

W ostatnich tygodniach znacząco rośnie liczba zakażeń koronawirusem. Z jaką odpowiedzialnością musi liczyć się pracodawca, jeśli np. pracownik się zarazi i uzna, że doszło do tego w pracy, bo wcześniej zachorowały inne osoby z jego działu? Czy przysługuje mu odszkodowanie od firmy?

Na pewno nie będzie to wypadek przy pracy, bo zakażenie nie spełnia jego ustawowych cech, tzn. nie jest to nagłe zdarzenie powodujące uraz lub śmierć podczas lub w związku z wykonywaniem obowiązków. Wątpliwe jest też zakwalifikowanie tego przypadku jako choroby zawodowej, bo w wykazie takich schorzeń nie ma COVID-19, nawet w przypadku lekarzy lub pielęgniarek. Ogólnie wskazane są tylko choroby zakaźne oraz obturacje płuc, ale wywołane czynnikami szkodliwymi innego rodzaju niż wirus.

Wydaje się, że w grę może wchodzić tylko odpowiedzialność deliktowa na drodze cywilnej, czyli roszczenie o zadośćuczynienie za krzywdę, w tym pogorszenie stanu zdrowia. Ale w takiej sytuacji trzeba byłoby wykazać bezprawność pracodawcy. Ten ostatni musiałby całkowicie zaniechać jakichkolwiek działań z zakresu bhp, i to w sposób rażący, tak aby nie było żadnych wątpliwości, że ponosi odpowiedzialność za niezapewnienie bezpieczeństwa. Równie niełatwe byłoby udowodnienie związku przyczynowego między tą bezprawnością a rozstrojem zdrowia, czyli że do zakażenia rzeczywiście doszło w miejscu pracy. Z moich doświadczeń wynika, że sądy bardzo skrupulatnie badają te dwa elementy. Z praktycznego punktu widzenia dochodzenie zadośćuczynienia byłoby bardzo trudne.

Ta bezprawność musiałaby być ewidentna, czyli chodzi o przypadki, gdy firmy nie zapewniają maseczek, środków dezynfekcyjnych, nie dbają o odstępy?

Tak, chodzi o całkowite ignorowanie zagrożeń, w tym np. zachorowań wśród pracowników, zgłoszeń zatrudnionych o złym stanie zdrowia, sytuacji tworzenia się skupisk pracowników itp. To musi być wysoki stopień rażącej bezprawności. I na dodatek następnie trzeba byłoby wykazać związek między tym zaniechaniem a zakażeniem, a to niezwykle trudne, skoro zarazić się można właściwie w każdym miejscu.

Rozumiem, że sądy w takich sytuacjach mogłyby jednak posiłkować się zasadami doświadczenia życiowego, czyli brać pod uwagę np. to, że wcześniej zachorowała większość członków zespołu, z którym skarżący na co dzień współpracuje?

Takie uprawdopodobnienie nie wydaje się wystarczające. Największe szanse miałaby np. osoba, która mieszka sama, dojeżdża do pracy wyłącznie własnym samochodem, świadczy pracę w jednym miejscu, robi zakupy tylko przez internet i w praktyce – poza obecnością w firmie – przebywa jedynie w domu. To bardzo wyjątkowe przypadki.


Pozostało 68% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (28)

  • sponsorowany -bzdura(2020-10-29 15:18) Zgłoś naruszenie 100

    tzn. nie jest to nagłe zdarzenie powodujące uraz lub śmierć podczas lub w związku z wykonywaniem obowiązków.--jest przyczyna zewnętrzna -jest:SARS. Nagłośc zdarzenia to nie to samo co czas wystapienia objawów a to oznacza że interpretujemy to na korzyść pracownika lub ubezpieczonego (jest to czas w jakim SARS wniknął do organizmu a on jest czesto krótszy niż 8H czyli nagły wg SN. Jest to tez związane z wykonywaniem obowiązków -np obsługa interesantów.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • akubs(2020-11-03 00:40) Zgłoś naruszenie 20

    Zakażenie koronavirem jest wypadkiem w pracy pod warunkiem że fakt w pracy się da udowodnić ,na tej samej zasadzie co pobicie przez innego w pracy współpracownika.Jest to ryzyko zawodowe pracodawcy i finite.Inne kombinowanie to jest próbą obejścia odpowiedzialności.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • Kurt(2020-11-02 10:38) Zgłoś naruszenie 20

    Szanowna Pani Profesor, Szanowna Redakcjo. Przeczytajcie Państwo, ze zrozumieniem, wykaz chorób zawodowych stanowiący załącznik do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 22 kwietnia 2005 r. w sprawie szkodliwych czynników biologicznych dla zdrowia w środowisku pracy oraz ochrony zdrowia pracowników zawodowo narażonych na te czynniki. Jest tam punkt 26, który załatwia sprawę. Wstyd mi za ten artykuł, zwłaszcza, że wypowiada się osoba z tytułem profesora, a dziennik ma w nazwie "Prawna".

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • proste(2020-11-02 11:35) Zgłoś naruszenie 20

    Choroba zakaźna może być chorobą zawodową, a nie wypadkiem przy pracy. Pod uwage bierze się uprawdopodobnienie a nie pewność.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Totalna bzdura(2020-11-01 13:00) Zgłoś naruszenie 10

    Do autora artykułu - proszę zapytać specjalistów bhp i mając już kompletna wiedzę na ten temat napisać artykuł. Nie pisać bzdur w GP..

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Uwaga(2020-11-03 20:17) Zgłoś naruszenie 11

    Uwaga . Ogrom firm w tym szczególnie ubezpieczeniowych wyłoży straszny szmal aby opłacić tendencyjne artykuły sponsorowane. To Oni sa zainteresowani w tym żeby nie wypłacać odszkodowań jak za wypadek gdyż przecież zarażenie SARS jest przyczyna zewnętrzna.

    Odpowiedz
  • akubas(2020-11-03 00:59) Zgłoś naruszenie 10

    Już widzę te miliony wydane przez sponsorów w tym ubezpieczycieli aby art sponsorowanymi wykazać że przyczyną zewnętrzną wypadku nie może być czynnik biologiczny i że jest to wszystko wszędzie ,w ubezpieczeniach ,w zakładach pracy choroba .Może nawet prawnicy SN w to uwieza.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Kurt(2020-11-02 10:40) Zgłoś naruszenie 00

    Szanowni Państwo, chcecie podejrzenie choroby zawodowej kwalifikować jako wypadek przy pracy? To już jest jakaś kpina. Mam nadzieję, że Inspektor Pracy, faktycznie nim nie jest.

    Pokaż odpowiedzi (6)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane