Przy ustalaniu, czy w firmie dojdzie do grupowego zwolnienia, należy brać pod uwagę okres liczony jako 30 lub 90 kolejnych dni. Na potrzeby rozpatrywania, czy dane rozwiązanie umowy wlicza się do nich, nie można uwzględniać jedynie zwolnień dokonanych wyłącznie przed redukcją tego etatu albo po niej. Terminu tego nie liczy się też wyłącznie od momentu pierwszego zwolnienia dokonanego zgodnie z planem pracodawcy w sprawie przeprowadzenia grupowych redukcji. Ochrona dla pracowników nie może bowiem zależeć od tego, czy firma spełnia przewidziane w dyrektywie wymogi i przeprowadza zbiorowe cięcia etatów zgodnie z ustaloną w przepisach procedurą. Tak wynika z opinii Michala Bobeka, rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości UE (z 11 czerwca 2020 r.).
Sprawa, którą zajął się trybunał, dotyczy pracownicy z Hiszpanii, która została zwolniona 28 maja 2018 r. Odwołała się do sądu, utrzymując, że zakończenie zatrudnienia było częścią „ukrytych zwolnień grupowych”. Wskazała, że w okresie od 31 maja 2018 r. do 14 sierpnia 2018 r. z firmy odeszło siedem osób, a 15 sierpnia – kolejnych 29 pracowników. Hiszpański sąd uznał, że do rozwiązania umów doszło wbrew woli pracowników, ale ze względu na to, że nastąpiły one po zwolnieniu pracownicy, powziął wątpliwość, czy można je brać pod uwagę przy ustalaniu, czy doszło do zbiorowych redukcji etatów. Skierował więc pytania prejudycjalne do TSUE dotyczące zasad obliczania okresu branego pod uwagę przy ustalaniu, czy te rozwiązania umów można uznać za grupowe zwolnienia (a więc czy w omawianej sprawie pracownicy przysługiwała ochrona przewidziana w razie takiego trybu zakończenia zatrudnienia).
Wspomniane kwestie reguluje dyrektywa 98/59/WE z 20 lipca 1998 r. w sprawie zbliżania ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do zwolnień grupowych (Dz.U. z 1998 r., L 225, s. 16). Rzecznik generalny przypomniał, że państwa członkowskie mogą wybrać długość okresu, w którym wszystkie cięcia etatów podlegają zsumowaniu, w celu ustalenia, czy został osiągnięty próg zwolnień grupowych. To albo 30, albo 90 dni (w zależności od wariantu inaczej określa się wspomniany próg zwolnień, np. w firmie do 99 pracowników muszą one objąć co najmniej 10 osób w ciągu 30 dni).