Na dzisiaj, w porównaniu do miesiąca poprzedniego, mamy przyrost 30 tysięcy bezrobotnych - powiedziała w środę minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg. Jak dodała, te dane nie są jeszcze obrazem tego, co zadzieje się na rynku po epidemii.

Maląg zapytana w TVP Info o wzrost bezrobocia w Polsce w związku z koronawirusem, powiedziała, że "na dzisiaj, w porównaniu do miesiąca poprzedniego, mamy przyrost 30 tysięcy bezrobotnych". Podkreśliła jednocześnie, że "te dane nie są jeszcze obrazem tego, co zadzieje się na rynku", gdy pandemia się skończy.

Wskazując na działania w ramach tzw. tarczy antykryzysowej szefowa MRPiPS stwierdziła, że mają one "przede wszystkim ochronić miejsca pracy; pomóc przedsiębiorcom, by je ochronić". Mają także służyć - dodała - "wyjściu w miarę suchą nogą" z kryzysu, po którym "polska gospodarka będzie w innej rzeczywistości".

Reklama

"Mówimy o 1 mln, a może już nawet o 1,5 mln uratowanych miejscach pracy z różnych instrumentów zaproponowanych w pierwszej tarczy antykryzysowej" - powiedziała Maląg. Dodała, że do wieczora we wtorek przedsiębiorcy złożyli 1,6 mln wniosków o pomoc w jej ramach.

Tzw. tarcza antykryzysowa, która ma przeciwdziałać gospodarczym skutkom pandemii, przewiduje m.in. zwolnienie mikrofirm do 9 osób ze składek do ZUS na 3 miesiące (marzec–maj), 50 proc. wakacje składkowe dla firm do 49 osób; świadczenie postojowe w kwocie do ok. 2 tys. zł; dofinansowanie wynagrodzeń pracowników – do wysokości 40 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia i uelastycznienie czasu pracy – dla firm w kłopotach. Wartość wsparcia oferowanego w ramach tarczy antykryzysowej ma wynieść 212 mld zł – to blisko 10 proc. PKB.