Dlaczego kobietom płaci się mniej? Mózgi pracodawców nie różnią się od mózgów reszty społeczeństwa. Są pełne stereotypów i leniwe

autor: Sebastian Stodolak11.05.2019, 08:45; Aktualizacja: 11.05.2019, 09:26
Wygląda to tak, jakby wybitni uczniowie wprawiali swoje koleżanki w kompleksy. Cools i spółka mówią wprost, że kontakt z nimi powoduje u dziewcząt obniżanie się pewności siebie. Przestają więc zaskakiwać badania pokazujące, że rzadziej uczestniczą one w aktywnościach związanych z konkurowaniem (np. turniejach), jeśli biorą w nich udział przedstawiciele obu płci.

Wygląda to tak, jakby wybitni uczniowie wprawiali swoje koleżanki w kompleksy. Cools i spółka mówią wprost, że kontakt z nimi powoduje u dziewcząt obniżanie się pewności siebie. Przestają więc zaskakiwać badania pokazujące, że rzadziej uczestniczą one w aktywnościach związanych z konkurowaniem (np. turniejach), jeśli biorą w nich udział przedstawiciele obu płci.źródło: DGP

Uważacie, że zarabiacie zbyt mało? Wiadomo. A jesteście pewne… siebie? Jeśli nie, to macie małe szanse na podwyżkę.

wróć do artykułu

KioskWersja cyfrowaKioskWersja cyfrowaKioskWersja cyfrowa
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (21)

  • hern(2019-05-11 22:57) Zgłoś naruszenie 234

    Ech, Panie Sebastianie... Nigdzie na świecie nie istnieją badania wskazujące na występowanie dysproporcji płacowych wymierzonych w kobiety pracujące na tym samym stanowisku i tę samą liczbę godzin oraz mających te same doświadczenie i wykształcenie, co ich męscy koledzy. Nie istnieją, proszę sprawdzić! W ogóle w ekonomii jako dziedzinie stosowanej problem nierówności płacowych nie istnieje, bo jest to zjawisko niezwykle marginalne albo faktycznie nieistniejące. To bardzo proste: w zdecydowanej większości krajów cywilizacji zachodniej, w których prowadzi się takie statystyki, płacenie kobietom mniej za dokładnie to samo jest nielegalne. A czy generalnie kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni? Oczywiście! I nic w tym złego, bo to zjawisko kształtowane przez wiele czynników, związanych z różnicami w zainteresowaniach, osobowości i życiowych priorytetach. Mężczyźni częściej wybierają zawody, które wykonuje się na dworze, częściej wybierają zawody niebezpieczne, zawody wymagające zmiany miejsca zamieszkania, zawody w których zarobki znacznie się skalują (np. dziedziny STEM i ekonomia w odróżnieniu od zawodów nakierowanych na ludzi wybieranych częściej przez kobiety). Mężczyźni średnio wyrabiają więcej godzin ponadwymiarowych, co wiąże się z dysproporcjonalnym wzrostem zarobków (z badań amerykańskich zdaje się: 10% godzin więcej w tygodniu przekłada się średnio na 40% wyższą pensję). W populacji krajów zachodnich niemal wszystkie osoby pracujące powyżej 60 godzin tygodniowo to mężczyźni! To nie znaczy, że kobiety nie są pracowite. Mają po prostu inne priorytety życiowe, szczególnie po 30r.ż., jak pokazują wszystkie badania jest to zależność ponadkulturowa. Mężczyźni częściej też i skuteczniej negocjują awans i podwyżkę i niekoniecznie musi mieć to związek z poziomem samooceny czy asertywności, na pewno natomiast ma związek z dłuższymi godzinami pracy. Mężczyźni są średnio bardziej agresywni i mniej zgodni, co ma uzasadnienie ewolucyjne. Nie są to cechy pozytywne, podobnie jak mniejsza agresywność i większa zgodność nie są cechami negatywnymi. W zależności od sytuacji jeden albo drugi układ cech może stanowić handicap. Niestety w sytuacji negocjowania o podwyżkę osoby bardziej zgodne mają gorzej. Czy ma to w ogóle związek z samooceną? Nie wiadomo. Kobiety średnio będą miały niższą samoocenę niż mężczyźni, bo niska samoocena koreluje dodatnio ze skłonnością do tzw. emocji negatywnych (czyli neurotyzmem, depresyjnością), którą kobiety mają przeciętnie wyższą. Niestety nie jest to coś, co można wyrównać jakimś programem społecznym. Różnice w osobowości między kobietami i mężczyznami podobnie jak różnice w zainteresowaniach są uwarunkowane biologicznie i stoi za tym twarda psychologia i badania, które trudno podważyć (co nie znaczy, że jakieś elementy kultury też nie mogą mieć znaczenia). Zestaw cech pomagających w skutecznej opiece nad dziećmi nie służy lepszemu radzeniu sobie w pracy w dziedzinach konkurencyjnych, w których zarabia się najwięcej. Czy to znaczy więc, że dyskryminacja nie istnieje? Zapewne istnieje, ale jest tylko jednym z wielu czynników kształtujących zarobki i prawdopodobnie jednym z mniej istotnych. Prawdopodobnie, bo to zmienna, którą trudno się mierzy. Nie widzimy jednak żadnego powodu, dlaczego miałaby być bardziej istotna niż jeden z przynajmniej kilkunastu czynników, które możemy zmierzyć i o których na pewno wiemy, że są ważne. No chyba że nasze osobiste przekonania każą nam sądzić inaczej. Proszę się zastanowić, panie Sebastianie, ile z opinii, którą ma Pan w temacie, wynika z faktów.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • fifi(2019-05-11 11:42) Zgłoś naruszenie 1610

    A może prawda jest zupełnie inna?Jeśli kobieta w trakcie pracy zawodowej kilkakrotnie jest na urlopie macierzyńskim omija je kilka podwyżek. Wystarczy, że 3 razy nie dostanie marnych 3% i jest te 10% różnicy. Ale to chyba nie jest dyskryminacja i wina mężczyzn, że jak ktoś jest nieobecny w pracy, to nie dostaje podwyżki?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • lucy(2019-05-11 14:58) Zgłoś naruszenie 1315

    To chyba normalne, że nie płacą tyle kobietom. Niektórzy lekarze zarabiają krocie, ile jest kobiet chirurgów, neurochirurgów z najwyższymi kwalifikacjami? Dobrzy informatycy zarabiają krocie, ile jest kobiet co napiszą super programy, stworzą aplikacje dla firm, które mogą sypnąć groszem za dobry produkt? Ile jest kobiet wśród doradców podatkowych, radców prawnych? Po prostu mózg kobiety jest inaczej skonstruowany. Zobaczcie na finalistów olimpiad matematycznych, fizycznych, informatycznych. Dziewczyn tam jak na lekarstwo. Nikt im nie zabrania się uczyć, są pilniejsze, ale lwią część najlepszych wyników zgarniają chłopcy. Żadna kobieta nie jest w stanie pokonać szachistów z najwyższej półki, ale też żadna kobieta nie zwycięży w wyścigach samochodowych.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Kiepsko to wygląda(2019-05-11 14:24) Zgłoś naruszenie 121

    Lenistwem intelektualnym wykazało się Ministerstwo Sprawiedliwości. Które po 3 latach protestów płacowych zauważyło, że nie ma chętnych do pracy w Sądach za 1808netto (obecna stawka startowa). Pomyślało i... Nie wpadło na pomysł podwyżki. Tylko na (sic!) zatrudnienie rencistów i emerytów , którzy niegdyś pracowali w Sądach (pomijając nierealność pomysłu że względów informatycznych, z samej przyczyny płacowej, oczywiście chętnych brak).

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • jkl(2019-05-11 19:08) Zgłoś naruszenie 113

    Kobiety takie zaradne a to nie one ustalają reguły? Dlaczego nie prowadzą swoich firm w których zatrudnią inne kobiety na kluczowych stanowiskach?

    Odpowiedz
  • Zeghar(2019-05-11 18:34) Zgłoś naruszenie 115

    TL;DR Przebrnąłem tylko przez pierwszy kawałek i stwierdziłem, że tych bzdur nie da się czytać. Przecież wiadomo dlaczego dziewczynki mają lepsze oceny. Po prostu są faworyzowane przez w większości sfeminizowane ciało pedagogiczne. A i sam przykład usadowienia w klasie jest z czterech liter wzięty. Bo raz że akurat ja przykładowo mam doświadczenia tylnych babskich ławek. A dwa jeśli będziemy trzymać się tego podziału, to mamy dziewczynki ślepo wpatrzone w nauczyciela/nauczycielkę i chłopaków, którzy z grubsza śledzą co się dzieje pod tablicą, a jednocześnie coś tam gadają, odrabiają zadania na następne lekcje czy grają na komórce. Czyli są o wiele bardziej kreatywni od dziewczynek i to się im później przyda w życiu. I za to dostają większą kasę.

    Odpowiedz
  • Bert(2019-05-11 20:24) Zgłoś naruszenie 103

    lewackie brednie, miałkie intelektualnie do zżygania..

    Odpowiedz
  • xyz(2019-05-11 20:28) Zgłoś naruszenie 103

    Autor jest modelowym przykładem pantoflarza. Powtarzanie wyświechtanych frazesów i zero męskiej godności.

    Odpowiedz
  • he(2019-05-12 15:53) Zgłoś naruszenie 81

    Skoro Kobiety wykonują taką samą prace za mniejsze pieniądze - to chyba mężczyźni powinni mieć problem z zatrudnieniem. Jakbym był pracodawcą i liczył pieniądze to w takim przypadku zatrudniałbym same kobiety. To sam za mniej. No chyba, że jednak faceci robią więcej.

    Odpowiedz
  • Chłop że wsi(2019-05-12 09:05) Zgłoś naruszenie 40

    To jest niedopuszczalne że nauczycielka lekarka czy sprzątaczka zarabia mniej... albo po prostu rolniczka za swoją prace

    Odpowiedz
  • cd(2019-05-13 18:50) Zgłoś naruszenie 21

    Bardzo naukowy materiał, chyba fragment pracy magisterskiej... Prawda jest chyba bardziej przyziemna. Pracodawca, poza pewnymi wyjątkami (głównie szkolnictwo, administracja) woli zatrudnić mężczyznę i jemu lepiej zapłacić z kilku powodów. Na pewno nie zajdzie w ciążę, będzie bardziej dyspozycyjny, zostanie po godzinach jeśli trzeba, to raczej kobieta zostanie z chorym dzieckiem, itp. Kobieta m. in. ze względów macierzyńskich będzie dłużej poza miejscem pracy, czyli nie załapie się na wszystkie podwyżki...itp itd.

    Odpowiedz
  • PKU(2019-05-15 16:00) Zgłoś naruszenie 10

    Jeśli kobieta i mężczyzna są równi i powinni mieć takie samo wynagrodzenie to czemu mistrzostwa w szachach są osobno dla kobiet i dla mężczyzn?

    Odpowiedz
  • Ola(2019-05-14 12:18) Zgłoś naruszenie 11

    a dlaczego za te same pieniądze mężczyzna ma dźwigać 50 kg a kobieta 25kg.

    Odpowiedz
  • mnjuyhgtf(2019-10-27 20:46) Zgłoś naruszenie 00

    Osiągają lepsze wyniki w szkole, ale zarabiaja mniej ? Bo program szkoły dalece odbiega od wymagań życia.

    Odpowiedz
  • Kubol(2019-05-13 09:54) Zgłoś naruszenie 00

    Czy na pewno różnice płacowe, średnio w skali kraju tkwią w opisanych przyczynach? Wątpię. Czy dane płacowe oczyszczono z nadgodzin, rodzaju pracy i czy dotyczą tylko pracowników czy zarobków, teoretycznych, łącznie, w tym z właścicielami firm? Obserwowane przez mnie tendencję wskazują, że kobiety wybierają prace mniej płatną ale pewniejsza w sensie stabilności zatrudnienia. Wystarczy się przyjrzeć urzędom, sądom, szkołom, większość zatrudnionych to kobiety, płace są regulowane prawnie i niskie w porównaniu do płac w firmach, biorąc pod uwagę milionowe rzesze urzędników w tym kraju, takie zarobki muszą wpływać na średnią, zaniżając ją.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane