statystyki

Wysokie wymagania, niskie pensje, czyli codzienność pracowników inspekcji weterynaryjnej i sanitarnej

autor: Jakub Styczyński, Zofia Jóźwiak03.03.2019, 11:00; Aktualizacja: 03.03.2019, 11:19
Narzekają również przedstawiciele Głównego Inspektoratu Weterynarii. Piszą nam, że liczba inspektorów zatrudnionych w inspekcji jest niewystarczająca i nieproporcjonalnie niska do liczby zadań i obowiązków nałożonych na urząd.

Narzekają również przedstawiciele Głównego Inspektoratu Weterynarii. Piszą nam, że liczba inspektorów zatrudnionych w inspekcji jest niewystarczająca i nieproporcjonalnie niska do liczby zadań i obowiązków nałożonych na urząd.źródło: ShutterStock

1700 zł na rękę dla pracownika z wyższym wykształceniem? To do niedawna była normalność w inspekcji sanitarnej. Z weterynaryjnej ucieka, kto może. Bo także za zwiększeniem obowiązków nie idzie wzmocnienie kadrowe.

Z czego wynikają opisywane przez nas 15 lutego w Tygodniku Gazecie Prawnej dziury w systemie kontroli mięsa? Jedną z przyczyn jest z pewnością niedoinwestowanie inspekcji weterynaryjnej. Okazuje się jednak, że finansowe problemy nie dotykają tylko jej. W niektórych inspekcjach zajmujących się żywnością pod względem płacowym jest jeszcze gorzej. Na jakie zarobki mogą liczyć pracownicy? Jakie najczęściej nieprawidłowości są stwierdzane podczas kontroli? To niektóre z pytań zadanych przez nas inspekcjom. Nadesłane odpowiedzi raczej nie nastrajają optymistycznie.

Drudzy od końca

– Sytuacja płacowa w inspekcji jest trudna – stwierdza wprost Izabela Zdrojewska z Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (GIJHARS). Na potwierdzenie tego przytacza dane ze sprawozdania szefa Służby Cywilnej na temat wynagrodzeń za 2017 r., gdzie główny inspektorat zajął dopiero 30. miejsce na 32 urzędy centralne, z wynagrodzeniem zasadniczym równym 3329 zł brutto, natomiast wojewódzkie inspektoraty zajęły 26. miejsce na 34 urzędy administracji zespolonej z wynagrodzeniem zasadniczym w wysokości 2696 zł brutto. Jeszcze gorzej jest na szczeblu wojewódzkim. – Wynagrodzenia pracowników tam zatrudnionych należą do najniższych wśród jednostek podległych wojewodom – podkreśla Izabela Zdrojewska. Dodaje, że zarówno w wojewódzkich inspektoratach, jak i w laboratoriach głównego inspektoratu proponowane wynagrodzenie brutto dla pracowników nowo zatrudnionych lub z krótkim stażem zbliżone jest do płacy minimalnej (w 2019 r. wynosi ona 2250 zł brutto). – Powoduje to fluktuację kadr oraz problemy z obsadzeniem specjalistycznych stanowisk w służbie cywilnej. Nabory są przeprowadzane kilka razy na to samo stanowisko ze względu na brak kandydatów albo z powodu rezygnacji kandydata z objęcia stanowiska z przyczyn płacowych. Wdrożenie nowych pracowników jest więc czasochłonne i kosztowne, a jednocześnie brak możliwości podwyższenia płac powoduje odpływ wyszkolonych pracowników – skarży się Izabela Zdrojewska.

Więcej tylko obowiązków

W podobnym tonie wypowiada się Teresa Stachowicz-Janke, dyrektor generalny w Głównym Inspektoracie Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Przyznaje ona, że w okresach piętrzenia się zadań, w niektórych wojewódzkich inspektoratach liczba inspektorów może być niewystarczająca. – Zatrudnienie w inspekcji pozostało na tym samym poziomie, choć eksport żywności pochodzenia roślinnego w ostatnich latach zwiększył się siedmiokrotnie – informuje. Dodaje, że zarówno obowiązujące przepisy krajowe, jak i regulacje unijne stawiają bardzo wysokie wymagania dla inspektorów Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa przeprowadzających kontrole urzędowe. Według ustawy o służbie cywilnej są to więc stanowiska specjalistyczne. – Przez to w niektórych regionach kraju pojawiają się trudności z naborem pracowników – stwierdza przedstawicielka PIORiN.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (16)

  • znawca tematu(2019-03-03 11:34) Zgłoś naruszenie 333

    Po co tyle służ kontrolnych żywności w Polsce?Jest ich w tej chwili pięć.Zlikwidować i utworzyć jeden skuteczny organ kontroli żywności.Oczywiście z szerokimi policyjnymi uprawnieniami.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • As(2019-03-03 14:52) Zgłoś naruszenie 312

    Nie ma pieniędzy na służbę cywilną? To będziecie jeść śmieci i padlinę. Wy w Warszawie planujący budżet państwa też. Zresztą to już jecie, smaczne kebaby?😂

    Odpowiedz
  • Maxx77(2019-03-03 12:20) Zgłoś naruszenie 211

    To skąd mają pieniądze w służbach mundurowych na takie pensje oraz różne dodatkowe: premie, nagrody, mundurówki, dopłaty do mieszkań, wczasów itd. jak to Państwo dzieli pieniądze????

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Ggh(2019-03-03 17:15) Zgłoś naruszenie 201

    Urzędy będą musiały podwyższyć stawki, bo gdy dyskont daje 3100 na wejściu trudno spodziewać się chętnych do pracy za mniej

    Odpowiedz
  • T2500(2019-03-03 12:37) Zgłoś naruszenie 162

    Kiedyprawdziwy wzrost kwoty bazowej w sc?????

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • inspektor(2019-03-04 08:13) Zgłoś naruszenie 90

    Nadzór budowlany podobnie dogorywa. Niskie pensje, coraz więcej obowiązków, brak ludzi do pracy. Kadra starzeje się w zastraszającym tempie. Państwo w rozkładzie, ale tak to jest, gdy nie dba się o własnych pracowników.

    Odpowiedz
  • xell(2019-03-05 05:21) Zgłoś naruszenie 40

    Ogólna sytuacja w inspekcjach. Coraz więcej obowiązków, Coraz więcej przepisów. Do tego głupie programy komputerowy stworzone tylko po to, żeby utrudnić życie pracownikom i żeby liczyć bezsensowne statystyki. Organizacja pracy taka, że ręce opadają.

    Odpowiedz
  • ts(2019-03-04 08:33) Zgłoś naruszenie 40

    A wystarczyłoby oddać sprawę w ręce wolnego rynku - wyniki kontroli w pełni jawne i nagłaśniane w mediach - np. ta i ta z nazwy ubojnia wprowadza mięso chorych zwierząt i jest ono sprzedawane w tym i tym sklepie, to i tamto przedsiębiorstwo fałszuje skład swoich produktów, a jeszcze inne dosypuje soli drogowej...... rynek bardzo szybko zweryfikuje takich producentów - tak jak w aferze z konstarem

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Aleks(2019-03-04 10:56) Zgłoś naruszenie 40

    Opisana sytuacja jest podobna w nadzorze budowlanym. Zawsze mnie zastanawialo jak to mozliwe, ze w biznesie pracownik doswiadczony, zdolny i lojalny jest ceniony i zatrzymywany. Bo szkolenie, rotacja pracownikow - kosztuje. Tylko w sluzbie cywilnej pozwala sie na rotacje i ucieczke pracowbnikow, bo szkolenie nic nie kosztuje (podobno)... a pozniej kontrakty na budowe drog za mld zl, nikt nie nadzoruje!!!

    Odpowiedz
  • Alibi(2019-03-03 21:29) Zgłoś naruszenie 40

    A w innych służbach tak samo PSŁ PSR 1800zł i sie ciesz.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane