Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) zapowiada, że efektywność zatrudnieniowa instrumentów aktywizacji zawodowej będzie weryfikowana w okresie przekraczającym 12 miesięcy od zakończenia działań przez powiatowy urząd pracy (PUP).
Taka informacja znalazła się w odpowiedzi resortu na wyniki kontroli Najwyższej Izby Kontroli (NIK). Izba sprawdzała m.in. to, w jaki sposób badana jest skuteczność PUP w pomaganiu bezrobotnym w podjęciu pracy. Służy do tego wskaźnik efektywności zatrudnieniowej, który pokazuje, jaki odsetek bezrobotnych objętych daną formą wsparcia był zatrudniony w okresie od 30 dni do trzech miesięcy po zakończeniu aktywizacji. W ocenie NIK stosowane obecnie rozwiązania dotyczą zbyt krótkiego okresu. Aby zatrudnienie można było uznać za trwałe, monitoring powinien być prowadzony dłużej, a skuteczną aktywizacją jest taka, gdy osoba po dwóch latach nie wróci do rejestru bezrobotnych.
MRPiPS podkreśliło, że planuje zmiany w tej kwestii. W tym celu w marcu 2018 r. podpisana została umowa na realizację projektu finansowanego ze środków UE, którego celem jest opracowanie systemu monitorowania efektywności zatrudnieniowej w okresie dłuższym niż 12 miesięcy od zakończenia działań pośredniaka.
Reklama
W raporcie NIK znalazły się też informacje o stosowaniu przez PUP nowych form aktywizacji, wprowadzonych w 2014 r. nowelizacją ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1265 ze zm.). Wśród nich są bony: zatrudnieniowy, szkoleniowy, stażowy oraz na zasiedlenie. Ten ostatni to pomoc finansowa dla osoby, która zmienia miejsce zamieszkania, aby podjąć pracę. NIK wskazuje, że przepisy regulujące jego przyznawanie powinny zostać doprecyzowane, ponieważ zdarzają się przypadki, gdy osoby rozwiązują umowy z dotychczasowym pracodawcą, na chwilę rejestrują się jako bezrobotne, po czym, po uzyskaniu bonu na zasiedlenie, ponownie się u niego zatrudniają.
Ministerstwo informuje, że planuje wprowadzenie przepisów, które mają zapobiegać takim nadużyciom. Nie widzi natomiast nic złego w tym, że niektóre pośredniaki w regulaminach przyznawania bonu określają dodatkowe wymogi jego otrzymania, które nie są przewidziane w ustawie, np. domagają się zabezpieczenia spłaty udzielonej kwoty wsparcia w postaci poręczenia osób trzecich lub weksla. W opinii resortu PUP powinny mieć taką możliwość z uwagi na to, że bon na zasiedlenie ma charakter fakultatywny, a przy jego przyznawaniu urzędy powinny się kierować racjonalnością wydatkowania pieniędzy z Funduszu Pracy.