Czeka nas strajk w Biedronce? Związki: Przerwiemy pracę, jeżeli nasze żądania nie zostaną spełnione

03.09.2018, 07:33; Aktualizacja: 03.09.2018, 08:06
Czy pracownicy nie obawiają się, że mogą ponieść skutki strajku?

Czy pracownicy nie obawiają się, że mogą ponieść skutki strajku?źródło: ShutterStock

Warunki pracy w Biedronce nie są akceptowalne. Dlatego musimy sięgnąć po ostateczne rozwiązanie - mówi w wywiadzie dal DGP Piotr Adamczak, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w sieci.

Dlaczego Związek zdecydował się na spór zbiorowy z Jeronimo Martins Polska?

Powiem wprost: miarka się przebrała. Pracownicy nie widzą już innego sposobu na to, by pracodawca wprowadził sugerowane przez nich zmiany, polepszające warunki pracy. Konieczność ich wdrożenia sygnalizują od dwóch lat. W tym roku rozpoczęliśmy regularne spotkania z zarządem w tej sprawie, ale składane obietnice nie były spełniane. W czasie wakacji poprosiliśmy o kolejne spotkanie, by wyjaśnić, co jest powodem ignorowania próśb pracowników. Zasygnalizowaliśmy, że jeśli do niego nie dojdzie, wejdziemy w spór zbiorowy. Otrzymaliśmy negatywną odpowiedź. W połowie lipca zarząd Biedronki zmienił zdanie i zgodził się z nami porozmawiać. Tym razem to my odrzuciliśmy ich propozycję. Doszliśmy do wniosku, że za długo czekaliśmy i dalsze rozmowy nie mają sensu.

Dlatego przeszliście do konkretnych działań?


Pozostało 64% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (9)

  • o to chodzi(2018-09-03 15:44) Zgłoś naruszenie 115

    Zw. zaw. z Biedronki są wspierane przez ludzi PiS - cel repolonizacja sieci. Pracownicy Biedronki słuchajcie swoich związkowców a skończycie jak stoczniowcy w Gdańsku I Szczecinie. Czyż nie pięknie rządzą ludzie Solidarności? OFE to oni wprowadzili, dobre pensje dla katechetów i kapelanów a dla kobiet zakaz antykoncepcji oraz ręczne tłumaczenie kobietom i dzieciom przez facetów. Już walczą z pijaństwem kobiet. Bo alkoholików mężczyzn w kraju niema. B-s Głódź o ksywie flaszka - szanowny alkoholik w kościele i kraju.

    Odpowiedz
  • ksiegowa(2018-09-03 16:22) Zgłoś naruszenie 95

    Jak sie panom zwiazkowcom praca w Biedronce nie podoba to moga sie zwolnic z pracy i zalozyc wlasne prywatne sklepiki,tylko wydaje mi sie ze oni nie maja na to ani kasy,ani czasu ani checi.Nikt was siła nie trzyma w Biedrze,w Polsce jest kapitalizma nie socjalizm w ktorym zwiazki czuja sie jak ryba w wodzie,wiec po prostu trzeba ciezko pracowac zeby zarobic na wypłatę,a nie czekac az Nowogrodzkiej spadnie manna z nieba.

    Odpowiedz
  • konsumenci(2018-09-03 16:29) Zgłoś naruszenie 85

    Ja na miejscu szefow Biedronki tobym zwolnil wszystkich zwiazkowcow bo to oni odpowiadaja za zakazem pracy w niedziele wprowadzonym przez rzad dla dobra pewnej waskiej grupy leni ktorym sie wydaje ze powinni zarabiac wysoko jak Niemczech i w Francji czy Anglii a ponosic niskie koszty utrzymania jak Bangladeszu.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • dexter(2018-09-03 23:41) Zgłoś naruszenie 170

    Jest rynek pracownika wiec niech pocaluja biedronke na dowidzenia. Fachowcy z Biedronki zapewne znajda prace w nowych branzach hi-tech tworzonych przez premiera maowieckiego.

    Odpowiedz
  • Ewo(2018-09-04 06:46) Zgłoś naruszenie 50

    To może z Biedronki przejdą np. do służby cywilnej? A nie zaraz w urzędach tyle nie płacą.

    Odpowiedz
  • Lekh(2018-09-05 18:10) Zgłoś naruszenie 10

    "Związki: przerwiemy pracę..." Co to za liczba mnoga "związki"? Tylko jeden związek rozrabia - niezależny (?) samorządny (?) związek zawodowy... taki na "S"... jak mu tam.... no ten, co udaje że istnieje od lat w niezmienionej postaci...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • konsument(2018-09-08 18:02) Zgłoś naruszenie 00

    w lidlu porzadek ,w kuflandzie porządek,w biedronce burdel na półkach i z towarem i z cenami ,pytam się więc czemu ,odpowiedź jest prosta ,za mało ludzi na zmianie ,po prostu się nie wyrabiają

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane