Firma nie ustosunkowała się do żądań przedstawionych w piśmie informującym o wszczęciu sporu zbiorowego. Pracodawca nie podjął rokowań oraz nie dopełnił obowiązku poinformowania o sporze właściwego okręgowego inspektora pracy. – Tym samym zostały naruszone przepisy ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Dlatego złożyliśmy do Prokuratury Rejonowej w Warszawie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez spółkę – wyjaśnia Wojciech Kasprzyk, przewodniczący Solidarności w Castoramie. W ocenie organizacji zakładowej NSZZ „Solidarność” firma nie uznała sporu zbiorowego, co stoi w sprzeczności z obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa i utrudnia prowadzenie sporu. Zdaniem organizacji jest to przestępstwo popełnione umyślnie.

Pracownicy Castoramy walczą o zwiększenie wynagrodzenia o 900 zł dla każdego pracownika (do 3,5 tys. zł brutto) i domagają się zmian w regulaminie wynagradzania. Chodzi o dodatek za pracę w niedzielę, który miałby być naliczany od każdej rozpoczętej godziny. Oczekują też wzrostu premii wypłacanej przy odchodzeniu na emeryturę do równowartości trzech miesięcznych pensji, podwyżki dodatku stażowego oraz zwiększenia świadczeń wypłacanych rodzinom zmarłych pracowników. Żądają też zwiększenia o 10 proc. zatrudnienia w sklepach.

Zdaniem kierownictwa Castoramy zarzuty nie są zasadne. Spółka zapewnia, że 13 września skierowała do Okręgowego Inspektoratu Pracy w Warszawie zawiadomienie o powstałym sporze zbiorowym. Sprawdziliśmy – do inspekcji wpłynęło 20 września.

– Jesteśmy też w trakcie ustalania terminu spotkania w sprawie żądań podniesionych przez zakładową NSZZ „Solidarność”. Prowadzimy z nią również dialog dotyczący spraw z zakresu ZFŚS czy regulaminu pracy – zapewnia Sławomir Rogowiec, dyrektor ds. personalnych i odpowiedzialności społecznej w Castorama Polska.

Związkowcy twierdzą, że w sprawie regulaminu pracy rozmów nie ma. Do tego w piśmie skierowanym do prokuratury stawiają spółce jeszcze jeden zarzut – naruszenia postanowień ustawy w zakresie prowadzonej działalności związkowej. – 27 września zostało nam wypowiedziane pomieszczenie do wykonywania naszej działalności. W zamian nie zaproponowano innego. Czynność ta została dokonana w trakcie toczącego się sporu – dodaje Wojciech Kasprzyk.

Sławomir Rogowiec przyznaje, że umowa najmu została wypowiedziana, ale zgodnie z prawem. Do tego, jak podkreśla, czynność ta była związana z koniecznością przeprowadzenia zaplanowanych prac remontowych w części socjalnej sklepu. – W piśmie wypowiadającym umowę poprosiliśmy organizację o wskazanie innej lokalizacji. Do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Brak jest zatem podstaw, by zarzucać firmie utrudnianie działalności związkowej – przekonuje Sławomir Rogowiec.

Związek zawodowy zauważa, że nie podano powodu wypowiedzenia umowy. Jeśli chodzi o lokal zastępczy, to spółka oczekiwała, że będzie on poza Castoramą. A to nie do przyjęcia dla związku.

Castorama to niejedyna sieć, na którą złożono doniesienie do prokuratury. Zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożyła też OZ 922 NSZZ „Solidarność” Jeronimo Martins Polska. Chodzi o upublicznienie w prasie przez nieustalone osoby zatrudnione w firmie szczegółowych danych osobowych członków organizacji. Nastąpiło to przez udostępnienie podpisanego przez nich fragmentu protokołu z rokowań podjętych w ramach sporu zbiorowego. Zdaniem organizacji doszło do naruszenia ustawy o ochronie danych osobowych.