Zarząd firmy, który w pierwszym dniu urlopu wypoczynkowego odwołuje jej członka i wypowiedzenie umowy wysyła mu pocztą, musi liczyć się z odszkodowaniem. Tak orzekł Sąd Najwyższy.
Pracownik, któremu powierzono obowiązki prezesa zarządu, zatrudniony był w firmie na czas nieokreślony. Od 26 lutego 2016 r. przebywał na urlopie wypoczynkowym (udzielonym do 30 maja 2016 r.). W dniu 26 lutego 2016 r. Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie spółki odwołało go z funkcji prezesa. Z tej przyczyny wypowiedziano mu umowę, a wypowiedzenie doręczono przez pocztę 4 kwietnia 2016 r. (czyli w trakcie urlopu).
Były już prezes odwołał się do sądu I instancji, który orzekł, że doszło do naruszenia art. 41 kodeksu pracy. Zgodnie z nim pracodawca nie może wypowiedzieć umowy o pracę w czasie urlopu pracownika, a także w czasie innej usprawiedliwionej nieobecności, jeśli nie upłynął jeszcze okres uprawniający do rozwiązania umowy bez wypowiedzenia. Na podstawie art. 45 par. 1 k.p. sąd I instancji zdecydował o zasądzeniu odszkodowania dla zwolnionego prezesa.
Pracodawca od tego wyroku odwołał się do sądu II instancji. Ten podzielił wydane wcześniej rozstrzygnięcie i oddalił apelację.
Pełnomocnik firmy wniósł więc skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Skarżący uznał, że należy rozstrzygnąć zagadnienie prawne, czy w sytuacji ustania stosunku korporacyjnego, wynikającego z powołania do pełnienia funkcji prezesa zarządu, prawidłowym jest utrzymywanie w stosunku pracy odwołanego pracownika, ze względu na korzystanie przez niego z urlopu wypoczynkowego.
Dodał, że nie ma podstaw do uznania, iż jego uprawnienia pracownicze zostały uszczuplone. Pracodawca podkreślił też, że nie ma możliwości pozostawienia w zatrudnieniu dotychczasowego członka zarządu spółki, tym samym uznając stosunek korporacyjny za determinujący sytuację prawną osoby zatrudnionej, bez względu na rodzaj i charakter umowy wiążącej strony.
Dodatkowo zwrócił uwagę, że należy rozstrzygnąć, czy wewnętrzna sprzeczność umowy o pracę na czas określony oraz czas pełnienia funkcji prezesa zarządu powinna być interpretowana z uwzględnieniem konkretnego przypadku zarówno w odniesieniu do podmiotu zatrudniającego, jak i osoby pozostającej w zatrudnieniu, czy też literalnie uznając art. 41 k.p. za mający pełnić funkcję ochronną prawa pracy w odniesieniu do pracownika.
SN wskazał, że pozwany pyta o sens trwania stosunku pracy, gdy pracownik został odwołany z funkcji prezesa i jednocześnie zakłada, że jego uprawnienia pracownicze nie zostały uszczuplone. Zważywszy, że pracownik przebywa na urlopie wypoczynkowym (który ma być przerwany lub zakłócony w związku z wypowiedzeniem umowy), postawiona teza okazuje się fałszywa. W ocenie SN nie można twierdzić, że prawa pracownicze nie zostają naruszone, jeśli dochodzi do uchybienia art. 41 k.p., który przyznał pracownikowi klarowne i społecznie akceptowalne uprawnienie.
Skład orzekający uznał też, że nie jest prawdą, iż nie ma możliwości pozostawienia w zatrudnieniu dotychczasowego członka zarządu spółki. Problem w tym, że prawo pracy (przepisy wskazane w skardze kasacyjnej) nie nakazują dalszego zatrudniania byłego prezesa zarządu spółki kapitałowej. Wskazują jedynie na obowiązek wstrzymania się z wręczeniem wypowiedzenia do czasu powrotu z urlopu wypoczynkowego – podkreślił SN.
Trzeba też wspomnieć, że z ważnych powodów, nieznanych w chwili udzielania urlopu wypoczynkowego, pracownika można odwołać, po czym wręczyć mu wypowiedzenie umowy. SN wydał więc postanowienie, w którym odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej.
Orzecznictwo
Postanowienie Sądu Najwyższego z 20 marca 2018 r. sygn. akt I II PK 56/17.