Pensja sięgająca ok. 20 tys. zł, prawo do dodatkowego wynagrodzenia rocznego, a także kwartalne nagrody przekraczające 10 tys. zł. Na takie apanaże będą mogli liczyć wiceministrowie w służbie cywilnej.
Podsekretarze stanu zostaną włączeni do grupy wyższych stanowisk w służbie cywilnej. Będą to najwyższe stanowiska urzędnicze, po dyrektorach generalnych, dyrektorach departamentów i biur w ministerstwach. Takie zmiany przewiduje projekt ustawy o zmianie ustawy o służbie cywilnej oraz niektórych innych ustaw. Najprawdopodobniej dziś lub w przyszłym tygodniu zostanie on rozpatrzony na posiedzeniu Rady Ministrów. Przejście osób zajmujących tego typu stanowisko do korpusu urzędniczego oznacza dla nich realne podwyżki. Obecnie ich wynagrodzenie zasadnicze wynosi niespełna 10 tys. zł brutto. Przejście do korpusu będzie oznaczało, że pensje będą wyższe od uposażenia dyrektorów (średnio 13 tys. zł brutto). Średnia płaca dyrektorów generalnych to 20 tys. zł brutto. Dodatkowo też zachowają prawo do nagród uznaniowych. Zgodnie bowiem z art. 93 ustawy z 21 listopada 2008 r. o służbie cywilnej (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1889 ze zm.) członkom korpusu służby cywilnej za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej można przyznać nagrodę ze specjalnie utworzonego w tym celu funduszu nagród. Jego wysokość musi wynieść co najmniej 3 proc. środków, które w ciągu roku trafiają na wynagrodzenia. Obecnie nagrody kwartalne dla dyrektorów sięgają 10 tys. zł. W przypadku wiceministrów w służbie cywilnej ich wielkość z racji zajmowanego stanowiska będzie jeszcze wyższa.
To niejedyne przywileje dla osób wchodzących do korpusu urzędniczego. Na podstawie art. 92 ustawy członkowie korpusu służby cywilnej mają prawo do dodatkowego wynagrodzenia rocznego, a w projekcie nowelizacji wspomnianej ustawy nie ma w tym zakresie wyłączenia. W efekcie automatycznie powiększy się grupa osób uprawniona do trzynastki (będąc w tzw. R nie korzystali z takiego przywileju). Dzięki takiemu rozwiązaniu i kwartalnym nagrodom podsekretarz stanu poza wyższymi zarobkami, które będą dopiero określone w rozporządzeniu płacowym w służbie cywilnej, może liczyć poza pensją zasadniczą na ekstra 50–80 tys. zł (nagrody plus trzynastka).
Reklama
Od lat kolejni szefowie służby cywilnej sugerowali, że warto zmienić system wynagradzania urzędników na bardziej motywacyjny. Claudia Torres Bartyzel, szefowa służby cywilnej za rządów PO–PSL, opracowała nawet tzw. OSR ex-post dotyczący ustawy o służbie cywilnej. Wśród postulatów, jakie się pojawiły, była likwidacja trzynastki. Światowy Bank Centralny już w 2013 r. wskazywał na potrzebę zmiany niemotywującego systemu wynagradzania w administracji państwowej. Rząd PiS też przymierzał się do reformy sytemu wynagradzania i zatrudniania pracowników całej administracji. Miał nawet powstać specjalny kodeks urzędniczy, na zapowiedziach się jednak skończyło.
– To nie są rozwiązania systemowe, ale zwykła nowelizacja o podwyżkach dla wiceministrów. Skoro dyrektorzy generalni średnio zarabiają 20 tys. zł, to wiceministrowie będą zarabiać znacznie więcej. Do tego właśnie służyć mają nagrody kwartalne i dodatkowe wynagrodzenie roczne – zauważa Mariusz Witczak z PO, członek rady Służby Publicznej.
– Dziwi mnie, że podsekretarzy wyłączono z prawa do zasiadania w spółkach Skarbu Państwa, a takiego wyłączenia nie zastosowano wobec trzynastki dla podsekretarzy – dodaje.
Z tymi argumentami nie zgadzają się członkowie Rady Służby Publicznej. – Trzynastka to żadna nagroda, tylko dodatkowe wynagrodzenie, i uważamy, że póki nie ma rozwiązań systemowych, to podsekretarze powinni zachować do niej prawo, tak samo jak dyrektorzy departamentów – przekonuje Tadeusz Woźniak, przewodniczący Rady Służby Publicznej.
– Rada pozytywnie opiniuje te rozwiązania, ale mamy wątpliwości, czy zakaz nagród dla ministrów i sekretarzy stanu ma objąć też nagrody jubileuszowe i odznaczenia resortowe. Takie wątpliwości przekazaliśmy premierowi – dodaje. Pochylić się nad nimi mają prawnicy z RCL.
Etap legislacyjny
Projekt skierowany do Rady Ministrów