Pracę straci ciężarna mająca umowę na zastępstwo albo pracująca w firmie zatrudniającej do 10 osób. Pracodawca zwolni również pracownika w trakcie urlopu i choroby. Bezpiecznej posady nie zagwarantują też nowe umowy: sezonowa, dorywcza i nieetatowa.
Nowy kodeks pracy ma dopuszczać rozwiązanie stosunku pracy również w trakcie urlopu i choroby. Co kontrowersyjne, pracę będą też mogły stracić m.in. kobiety w ciąży zatrudnione na zastępstwo.
Nie będzie zwalniania pracowników znienacka. Projekt nowego kodeksu przygotowywany przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Pracy nakazuje uprzedzanie pracownika o zamiarze wypowiedzenia mu umowy o pracę i wysłuchanie go, jeśli wypowiedzenie następuje z przyczyn dotyczących pracownika (o tej nowej procedurze pisaliśmy ostatnio w Tygodniku Gazeta Prawna: „W małych firmach ekstra pieniądze za szybsze rozstanie. Pozwoli na to nowy kodeks pracy” – TGP z 9-11 marca 2018 r.; DGP nr 49). [ramka] Co więcej, proponuje się, aby podwładny był uprzednio wysłuchany także w razie rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia (chyba że przyczyny rozwiązania będą oczywiste). Natomiast wymogu zawiadomienia o wypowiedzeniu i przeprowadzenia rozmowy z pracownikiem nie planuje się wprowadzać u pracodawców zatrudniających do 10 osób oraz przy wypowiedzeniach z przyczyn niedotyczących pracowników.