Związkowcy chcą, żeby mundurowy pomówiony lub oskarżony mógł od razu otrzymać wsparcie finansowe z budżetu na opłacenie prawnika. Komenda Główna nie mówi „nie”.
Wczoraj odbyło się pierwsze spotkanie „Zespołu do opracowania projektu koncepcji w sprawie zwiększenia ochrony prawnej funkcjonariuszy Policji podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych”. Został on powołany 20 września przez komendanta głównego policji.
– Opracowujemy program działania i terminy spotkań. Na kolejnych posiedzeniach będą już omawiane konkretne kwestie – tłumaczy mł. insp. Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy komendanta głównego policji.
A spraw do rozwiązania jest wyjątkowo dużo. Chodzi m.in. o wprowadzenie regulacji zwiększających ochronę w przypadku czynów mających znamiona przestępstwa, wykroczenia czy deliktu cywilnoprawnego. Niezbędne będzie także wypracowanie mechanizmów pozwalających zniwelować skutki bezpodstawnych oskarżeń i pomówień czy umożliwiających skorzystanie z bezpłatnej pomocy adwokata lub radcy prawnego przez policjanta, któremu zarzucono naruszenie prawa lub sam stał się pokrzywdzonym w wyniku czynu zabronionego.
Reklama
Prawa i obowiązki policjanta / Dziennik Gazeta Prawna

Reklama
– Ze wstępnej dyskusji wynika, że komendanci popierają nasze postulaty. Problem jest poważny, bowiem pomówiony lub oskarżony policjant najpierw musi się zadłużyć w banku, żeby bronić swojego dobrego imienia. Oczekujemy systemowego rozwiązania, które umożliwi uruchomienie środków z budżetu państwa na ochronę prawną policjanta już w momencie pojawienia się oskarżeń lub pomówień – podkreśla Andrzej Szary, wiceprzewodniczący ZG NSZZ.
Pomoc tak, ale po
Na problem ochrony prawnej zwrócił uwagę rzecznik praw obywatelskich. W wystąpieniu z 4 września tego roku (WZF.037.1.2017. TO) do senatora Stanisława Gogacza, przewodniczącego Komisji Ustawodawczej, wskazał, że policjant może skorzystać z takiej ochrony na podstawie art. 10 ustawy z 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej (Dz.U. poz. 1120).
Zgodnie z tym przepisem w przypadku, gdy w wyniku użycia środków przymusu nastąpiła śmierć i zranienie osoby, przełożony ma bezzwłocznie zapewnić takiemu mundurowemu pomoc psychologiczną. Natomiast pomoc prawna polega na zwrocie kosztów poniesionych na opłacenie jednego obrońcy. Dotyczy to sytuacji, kiedy postępowanie karne wszczęte przeciwko funkcjonariuszowi „zostało zakończone prawomocnym wyrokiem uniewinniającym albo orzeczeniem o umorzeniu postępowania z powodu niepopełnienia przestępstwa lub braku ustawowych znamion czynu zabronionego”.
Pomoc nie obejmuje sytuacji, kiedy policjant zostanie pomówiony w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych. Jak podkreśla rzecznik praw obywatelskich, taka osoba może otrzymać pomoc prawną, jeżeli samodzielnie opłaca składki na Fundusz Ochrony Prawnej prowadzony przez związek.
Jak to wygląda w praktyce? W Wielkopolsce około 60 proc. policjantów może skorzystać z dwóch funduszy. Jeden jest dla związkowców, a drugi dla funkcjonariuszy nienależących do NSZZ Policjantów.
– W naszej formacji co drugi policjant należy do związku. Ale to nie oznacza, że w każdym zakątku kraju jest podobnie. Powodem jest konieczność zapłacenia przez zainteresowanego dodatkowej składki – podkreśla Andrzej Szary.
Związkowcy przyznają, że ochrona prawna jest wyjątkowo kosztowna. Tylko w Wielkopolsce w 2015 r. na ten cel przeznaczono 150 tys. zł, rok później 200 tys. zł. W tym roku wydatki pochłonęły już 100 tys. zł. Średnia pomoc dla jednego policjanta wyniosła 2,5 tys. zł.
Ze związkowych statystyk wynika, że 60 proc. przypadków dotyczyło spraw karnych, 30 proc. dyscyplinarnych. Co więcej, z roku na rok liczba osób korzystających z pomocy rośnie. W Wielkopolsce w 2015 r. było takich spraw 62, rok później – 78, a tylko w pierwszych miesiącach tego roku – 45.
– Sprawa nie jest nowa. Wzmocnienie ochrony prawnej proponował m.in. gen. Adam Rapacki (od 2011 do 2012 r. podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych). Ale nic z tego nie wyszło. Może teraz uda się wypracować nowe rozwiązania, bowiem jest wola ze strony Komendy Głównej – dodaje Andrzej Szary.
Funkcjonariusz na celowniku
Dodatkowym problemem jest coraz większa agresja wobec policjantów wykonujących swoje zadania służbowe.
– Wprawdzie kodeks karny chroni funkcjonariuszy wypełniających swoje zadania, ale w związku z przypadkami ataków na funkcjonariuszy powyższe przepisy nie zapewniają im w dostatecznym stopniu ochrony prawnej – zauważa mł. insp. Mariusz Ciarka.
KGP podkreśla, że niejednokrotnie obywatel będący pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających nie stosuje się do poleceń funkcjonariusza. W takim przypadku policjant narażony jest często na sytuacje konfliktowe – coraz częściej mające swój finał w sądzie. W procesach karnych zdarzają się zarzuty – często niesłuszne – o bezpodstawne użycie siły, środków przymusu bezpośredniego czy niezgodne z prawem pozbawienie wolności.
– I dlatego zespół zajmie się także sprawą kampanii społecznej. Ma ona uświadomić obywatelom, że policjanci jako funkcjonariusze publiczni podlegają szczególnej ochronie. Dobrą wiadomością jest to, że komendant główny już przygotował harmonogram wdrażania takich programów informacyjnych – dodaje Andrzej Szary.